40 000 tabletek ecstasy. Tyle pigułek w ciągu dziewięciu lat wziął narkotykowy rekordzista

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

muno.pl | Kamil Downarowicz
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie, polecając zarazem gorąco muno.pl!

Odsłony

132

Pochodzący z Wielkiej Brytanii „Pan A” w szczytowym momencie zażywał nawet 25 pigułek dziennie.

40 000 pigułek w ciągu 10 lat

Mężczyzna z Wielkiej Brytanii prawdopodobnie ustanowił nowy rekord świata w zażywaniu ecstasy. Spożył on 40 000 pigułek w ciągu prawie dekady i… przeżył. Przypadek ten opisał zespół lekarzy z St George’s Medical School w Londynie, nie jest to więc żadna plotka ani miejska legenda.

Nazwany przez medyków „Panem A” Brytyjczyk ma obecnie 37 lat. Oprócz zażywania ecstasy mężczyzna miał historię „używania” rozpuszczalników, benzodiazepinu, amfetaminy, LSD, kokainy, heroiny i marihuany. „Pan A” w momencie przyjęcia do St. George’s Hospital jedynym narkotykiem, którego aktywnie używał, była marihuana. Pigułki ecstasy zażywał od 21. do 30. roku życia.

Przez pierwsze dwa lata przyjmowania narkotyku jadł nawet pięć tabletek w każdy weekend. W ciągu kolejnych trzech lat zaczął stosować średnio 3,5 tabletki dziennie, a następnie przeszedł do średniej 25 tabletek dziennie przez następne cztery lata.

Kiedy pacjent brał potężne dawki ecstasy, czuł się tak, jakby przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu był pod wpływem narkotyku. W tym czasie doznał kilku epizodów „widzenia tunelowego”. W końcu rozwinęły się u niego ciężkie ataki paniki, nawracające stany lękowe, depresja, sztywność mięśni (szczególnie na poziomie szyi i szczęki), halucynacje czynnościowe i paranoiczne ideacje

– czytamy w raporcie napisanym przez lekarzy St George’s Hospital.

Jakie są wnioski?

Zespół uznał również, że pacjent ma upośledzenie funkcji pamięciowych. Wykonano mu badania rezonansem magnetycznym, choć nie wykazały one żadnych problemów strukturalnych mózgu. Pamięć „rekordzisty” poprawiła się po przyjęciu na oddział urazów mózgu, gdzie nauczył się strategii kompensacyjnych. Zespół uważa jednak, że przypadek ten udowadnia, że upośledzenia spowodowane długotrwałym stosowaniem ecstasy nie zostały zahamowane przez to, że pacjent odstawił narkotyk na długi czas.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana

Substancja: przypuszczalnie bromo-dragonFLY (patrząc po długości tripu - 14 godzin silnego działania) - 1 karton

wiek/waga:20/63

Doświadczenie:marihuana, hasz, mieszanki ziołowe, amfetamina, DXM, ecstasy, psilocybe, LSD, DOC

S&S:pochmurne popołudnie pierwszomajowe, las w R. Towarzystwo liczne: M,G,B,F,A,Ł,T,K, czyli piękna i bestie - byłam jedyną kobietą wśród tripujących. No i jeszcze pies, a właściwie suczka, B. Nastawienie jak najbardziej pozytywne.

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Mój pokój, noc. Nie dostateczne przygotowanie psychiczne do tego co się wydarzyło.

(Całość tekstu piszę teraz pod niewielką [5mg] dawką 2C-P, nie które "rzeczy" były zbyt niemożliwe i na trzeźwo bym ich nie zrozumiał)

Wiek : 18 lat

Doświadczenie : Zioło, benzydamina,dziesiątki razy DXM, różne NBOMy, różne tryptaminy (5-meo-mipt,grzyby,lsd)

26 Sierpnia 2013 roku , tego dnia uświadomiłem sobie jak bardzo głupi byłem myśląc , że przeżyłem szczyty psychodeliki biorąc duże dawki tryptamin. Myślałem , że coś takiego jak 2C-P nawet mnie nie ruszy... Tak bardzo się myliłem...

  • Gałka muszkatołowa

Gałka muszkatołowa

probowalem raz 2 lata temu, bez efektow

dawka: 2.5 galki startej na mak.



Za oknem piekny zimowy, sloneczny dzien. Poczytalem troche tutaj o magicznej galce i postanowilem sie przekonac w koncu jak to zadziala na mnie. Pozniej dopiero przekonalem sie ze jednak prawdziwe jest takie jedno przyszlowie o ciekawosci.

Do rzeczy.

  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.