1,5 roku więzienia dla miłośnika marihuany. Plantację założył w rezerwacie przyrody koło Chełmna

Był już karany za uprawianie marihuany w domu. Ponieważ dostał wyrok "w zawiasach", szybko zabrał się do działania. Tym razem plantację urządził poza domem, w rezerwacie przyrody koło Chełmna.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nowosci.com.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

679

Był już karany za uprawianie marihuany w domu, ale niczego go to nie nauczyło. Ponieważ dostał wyrok "w zawiasach", szybko zabrał się do działania. Tym razem plantację urządził poza domem, w rezerwacie przyrody koło Chełmna. Dowiedziała się o niej policja.

Kto doniósł funkcjonariuszom KPP w Chełmnie o plantacji w rezerwacie przyrody, wiedzą tylko oni. W aktach Sądu Rejonowego w Chełmnie odnotowano oględnie, że to "czynności służbowe doprowadziły ich do pozyskania informacji". 5 września 2018 r. policjanci odkryli na dwóch poletkach krzewy marihuany, otoczone drutem kolczasty. Zauważyli też wydeptaną ścieżkę, prowadzącą z lasu do plantacji. Postanowili cierpliwie poczekać...

Doczekali się młodego mężczyzny z psem, który "po wejściu na poletko od razu podszedł do roślin i doglądał każdej z osobna, sprawdzając stan rozwoju kwiatostanu" (cytat z akt).Jak się okazało, pan M.T w samochodzie miał folię typu stretch, szpadel oraz 7 dużych butelek plastikowych. W mieszkaniu natomiast - pełen już arsenał służący hodowli. Policjanci odkryli tuta m.in. środki do nawożenia konopii indyjskich, młynki, folie, rozmaite pojemniki, filtry, zraszacz itp. Nie było wątpliwości, czemu służą te przedmioty.

Jak się okazało, M.T był już w przeszłości karany za hodowanie marihuany i wytwarzanie narkotyku w domu. Sąd Okręgowy w Toruniu prawomocnie skazał młodego mężczyznę na karę pozbawienia wolności, orzekając jednak jej zawieszenie na okres próby. M.T niewiele jednak sobie jednak z tego robił, skoro szybko zorganizował kolejna plantację - wym razem w rezerwacie. Przed Sądem Rejonowym w Chełmnie stanął oskarżony o uprawienia marihuany. Sędzia Agata Makowska-Boniecka przesłuchała świadków i biegłego. Ustaliła, że chodziło o uprawę znacznej ilości marihuany. 15 lutego br. wymierzyła mężczyźnie karę 1 roku i 6 miesięcy bezwzględnego więzienia. Z zastrzeżeniem, że ma ją odbyć w warunkach terapeutycznych. Wyrok jest nieprawomocny. Można się spodziewać, że adwokat M.T będzie walczył o jego zmianę w sądzie drugiej instancji.

Oskarżony M.T na sali sądowej nie przyznawał się do winy. Co tłumaczył? Oto, co odnotował Sąd Rejonowy w Chełmnie: "Zaprezentował swoją linię obrony, z której wynikało, że jest osobą chorą, po przeszczepie nerki, której nie wolno zażywać narkotyków, w związku z tym tego obecnie nie czyni. Przeszedł terapię w związku z uzależnieniem od narkotyków. Przyznał, że był karany w zeszłym roku za uprawianie marihuany we własnym domu, a w toku prowadzonych w tamtym postępowaniu przeszukań nie zabezpieczono u niego i pozostawiono w mieszkaniu szereg przedmiotów służących do prowadzenia tej uprawy, gdyż część z tych przedmiotów miał schowaną w lodówce, a część się dublowała i wówczas policja zabierała tylko jeden egzemplarz. W dniu zatrzymania (w rezerwacie przyrody-przyp.red.) znalazł się przypadkiem, spacerował z psem. A do zauważonej plantacji konopi podszedł i przyglądał się jej z czystej ciekawości. Znalezione w samochodzie przedmioty w postaci folii stretch, łopaty będącej własnością jego matki i przypadkowo znajdujących się tam pustych butelek po wodzie mineralnej nie miały żadnego związku z ujawnioną uprawą konopi".

Sąd w te tłumaczenia nie uwierzył. Ogłaszając wyrok podkreślił też, że w przypadku M.T trudno znaleźć jakiekolwiek okoliczności łagodzące. Mężczyzna był już karany za hodowanie marihuany i nie wyciągnął z tego wniosków. Nie przyznał się do winy, choć wszystkie okoliczności świadczą przeciwko niemu. "Brak poszanowania dla porządku prawnego, którym już kolejny raz wykazał się oskarżony, świadczy o całkowitym niezrozumieniu norm społecznych i prawnych, a nawet swojego rodzaju niedojrzałości społecznej i demoralizacji. Wszak oskarżony działał w niemal w identyczny sposób" - podsumował sąd, uzasadniając wyrok.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo. Setting: Gałkę jem w domu i po ogarnięciu podstawowych spraw (wyprowadzenie psa, dopakowanie się, itp.) idę na pociąg, który zabierze mnie do pobliskiego lasu, gdzie odbędzie się trip.

Substancja: Gałka Muszkatołowa 13g. Kupiona w internecie, zmielona i zapakowana w worek strunowy, z datą ważności, więc traktuję ją jak gałkę wysokiej jakości. Jest to mój pierwszy raz.

 

Set: Jestem spokojny i trochę zmęczony. Chyba oczekuję od tripa wypoczynku mentalnego i fizycznego. Cieszę się też, że w końcu uda mi się doświadczyć czegoś, co zmienia percepcję. Jestem na czczo.

 

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Stan psychiczny: raczej zły, chęć uszczęśliwienia się Nastrój raczej neutralny, odprężenie Nastawienie pozytywne, poczucie : "I tak nic nie poczuję", W domu, wśród rodziny, głodny

Postaram się dokładnie odtworzyć moje myśli i to, co  robiłem.

Otóż pewnego sobotniego ranka obudziłem się w domku rodzinnym w Górach. Wyjechaliśmy na weekend, miałem masę wolnego czasu. W domu znalazłem opakowanie Claritine Active. Przeczytałem, że zawiera 120mg pseudoefedryny siarczanu. Stwierdziłem, że 2 tabletki to będzie odpowiednia dawka i zabrałem się do eksperymentalnej ekstrakcji. Przebiegała następująco:

  • Calea zacatechichi
  • Tripraport

W moim łóżku, po pracy, gotowy na wielkie senne wojaże.

Wszystkie sny które byłem sobie w stanie przypomnieć na tyle żeby je opisać:

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Od jakiegoś czasu jestem "zajarana" tą jakże interesującą substancją. Nieco więcej uszłyszałam o niej od mojego kumpla, który w aptecznych specyfikach jest nad wyraz obeznany. Opowiadał mi o tym błogim spokoju, euforii i tym słynnym ciepełku, który ogarnia całe ciało. Postanowiłam, że i ja spróbuje tego cudeńka. Chciałam zapomnieć o moich problemach i zatracić się w muzyce. Do zakupu Thiocodinu zbierałam się pół roku aż nadszedł ten dzień kiedy kupiłam opakowanie mojego wymarzonego zapomnienia od codzienności.