REKLAMA




130 porcji maryśki, czyli ile?

[!clickbait alert!] Epokowe odkrycie! Wiemy, jak policja przelicza tzw. porcje handlowe środków odurzających.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

istotne.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Cóż, wiele to nie wyjaśnia, prawda? Bo jednak towar niepopakowany, a nawet całe krzaki też jakoś na "porcje" przeliczają...

Odsłony

580

Często na tych łamach informujemy, że ktoś wpadł z narkotykami. Policja w swoich komunikatach nie podaje, jaka była waga zabezpieczonych środków odurzających; mowa jest o porcjach handlowych. W poniedziałek 20 marca napisaliśmy [portal istotne.pl], że w Jeleniej Górze zatrzymano 20-latka, który miał przy sobie 130 porcji marihuany. Narkotyki ukrył w kieszeni kurtki. 130 porcji – wydaje się dużo. Czy taką ilość można schować w kurtce?

Okazuje się, że tak. Bo to, jaka jest liczba porcji zabezpieczonych narkotyków, zależy m.in. od tego, jak zostały one popakowane. Jak wyjaśnił, portalowi istotne.pl Paweł Petrykowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, porcje bywają większe i mniejsze. Zdarzają się takie sytuacje, kiedy porcja oznacza 0,1 g. Generalnie jednak przyjmuje się wersję uśrednioną: 0,2–0,25 grama. – Często to widać na naszych zdjęciach – mówi rzecznik KWP. – Niektóre środki odurzające są w jednym worku, inne są poporcjowane. Nie da się przyjąć jednej miary.

Inaczej, co oczywiste, liczy się też porcje tzw. piko, czyli metamfetaminy, a także ecstasy (po prostu podaje się, ile było tabletek). Można jednak przyjąć, że 20-latek, który wpadł z marihuaną w Jeleniej Górze, miał przy sobie – bagatela! – 26 gramów maryśki. (Jak powiedziała nam Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, policja zabezpieczyła całkiem spory woreczek tej używki). Młody mężczyzna prawdopodobnie handlował środkami odurzającymi.

Oceń treść:

Average: 5 (1 vote)
randomness