12 przedszkolanek na haju. Rodzic podarował im ciasteczka z niespodzianką

Dyrektorka przedszkola w Bangor stanęła przed trudnym zadaniem. Miała donieść na swoich pracowników - ci jednak nie mieli jej tego za złe...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Planeta.fm

Odsłony

581

W pracy poczuły, że tracą kontakt z rzeczywistością.

Dyrektorka przedszkola w Bangor w amerykańskim stanie Maine stanęła przed trudnym zadaniem. Miała donieść na swoich pracowników. Ci jednak nie mieli jej tego za złe. Sami zgłosili przełożonej, że są na haju.

Jak podaje bangordailynews.com, dyrektorka placówki o nazwie „Watch Me Shine” - Tiffany Nowicki - zadzwoniła na policję, gdy opiekunowie zaczęli się podejrzanie zachowywać. Wkrótce dwie przedszkolanki powiadomiły ją, że tracą poczucie rzeczywistości. Aż 10 innych pedagogów zgłosiło później, że czuje, jakby zażyło narkotyki.

Wszystkich łączyły… ciastka dostarczone przez jednego z rodziców w ramach walentynkowego prezentu. Według dyrekcji ojciec przedszkolaka zostawił je na stole w pokoju nauczycielskim.
W podzięce za opiekę nad dzieckiem

Pedagodzy zapewniają, że żadne dziecko ich nie jadło. Za to nauczyciele kuszeni zapachem wypieków z chęcią poczęstowali się i wrócili do pracy. Wezwani na miejsce funkcjonariusze zabrali ciasteczka do testów na obecność narkotyków.

Jeżeli obawy pracowników przedszkola się potwierdzą, a słodycze zostały nafaszerowane marihuaną, dowcipny ojciec może ponieść poważne konsekwencje. Choć od 2016 roku prawo w stanie Maine zezwala na osobiste wykorzystanie marihuany, spożywanie jej w placówkach oświatowych jest surowo zabronione.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Kodeina

O sobie: 19 lat, waga: 79 kg, wzrost: 183 cm

S&S: Mój pokój, okazało się że dostałem od kumpla jedynke fety i jako że nastrój od paru dni mi nie dopisuje zabijam sie czym mogę. Z resztą mam wrodzony sentyment do narkotyków i ciężko mi powiedzieć samemu sobie "nie".

Doświadczenie: kokaina, amfetamina, marihuana, kodeina.

  • Bieluń dziędzierzawa

Tak sobie ostatnio czytam listę i widzę same negatywne opinie nt. bielunia. Chciałbym więc przedstawić wam go w trochę innym świetle. W środę wziąłem bielunia z kolegą... no właśnie ile tego było? przeliczając na łyżki do herbaty - jakieś 2, może trochę więcej. Nie robiliśmy żadnych mixturek tylko po prostu zjedliśmy ziarenka.

Trzeba dobrze zmielić zębami, ma ochydny smak, ale da się przeżyć.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Godzina 1:00 w nocy. Kolega pisze do mnie, czy chcę zapalić jointa, a jeśli tak, to może do mnie wpaść ze znajomym. Odpisuję, że chętnie, i wkrótce stoimy we trzech na balkonie i palimy. Po kilku minutach jesteśmy pod koniec blanta, ja prawie nic nie czuję, mówię im "jakiś słabe to zioło". W odpowiedzi słyszę "nie jest złe, może trochę poczekaj". Dochodzimy do końcówki, bierzemy po ostatnim buchu i nagle zaczynam czuć silne pragnienie i mdłości.

  • Szałwia Wieszcza

Salvia Divinorum ekstrakt 12x ponoć

Poziom doświadczenia: pierwszy raz

Metoda spożycia: palenie przez lufę wodną

Set & Setting: plener w aucie

Dotychczsowe środki: Maria, MDMA, DXM, LSD, Grzybki, Feta, N2O (wszystko to nie za często) oprócz Marii ;)