REKLAMA




11-latek niesłusznie oskarżony o posiadanie marihuany i zawieszony

11-latek ze szkoły podstawowej w Bedford w stanie Wirginia został niesłusznie oskarżony o posiadanie marihuany. W jego plecaku odnaleziono liść klonu, który mylnie wzięto za narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Odsłony

471

11-latek ze szkoły podstawowej w Bedford w stanie Wirginia został niesłusznie oskarżony o posiadanie marihuany. W jego plecaku odnaleziono liść klonu, który mylnie wzięto za narkotyki. Chłopak został zawieszony na rok w prawach ucznia.

Uzdolniony i sumienny 11-letni syn dwójki nauczycieli padł ofiarą strasznego pomówienia ze strony władz szkoły. W stanie Wirginia, gdzie mieszka i się uczy, obowiązuje bardzo restrykcyjne prawo antynarkotykowe. Został niesłusznie oskarżony o posiadanie środków odurzających, w wyniku czego na rok zawieszono go w prawach ucznia.

W plecaku chłopca odnaleziono podejrzanie wyglądającą roślinę. Choć był to zwykły liść klonu, wzięto go za marihuanę. Chłopiec bardzo przeżywa tę decyzję, popadł w depresję i cierpi na ataki paniki. Obawia się, że nie zdobędzie już upragnionego wykształcenia i straci szanse na naukę w wymarzonej szkole średniej.

Badania liścia wykazały, że nie jest on narkotykiem. Sąd umorzył postępowanie wobec 11-latka, jednak szkoła nie była dla niego aż tak wyrozumiała. Chłopcu nie zostały przywrócone prawa ucznia.

– To nie ma znaczenia, czy dziecko przynosi prawdziwy do szkoły narkotyki, czy też to coś, co je przypomina. Jeśli nazywa to marihuaną jako żart lub, jeśli inne dziecko uważa, że w rzeczywistości może to być marihuana, to jest podstawa do wydalenia. – mówi Jim Guynn, prawnik szkoły, do której uczęszczał 11-latek

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Wychodzę z pracy około 18... Idąc ulicą rozmyślam nad tym jak, gdzie, czym i za ile... 

 

Wiele czasu nie miałem, gdyż za kilkadziesiąt minut miałem autosan do innego miasta (45km) więc plan musiał być szybki lecz konkretny. Kilka dni wcześniej z kumplem nawinęła się gadka apropo DXM, a konkretnie o Acodinie. Na ten czas zupełną abstrakcją dla mnie było użycie tego na sobie, lecz po kilku chwilach i telefonie do przyjaciela z podstawowymi informacjami postanowiłem spróbować. 

 

  • Chelidonium majus (glistnik jaskółcze ziele)
  • Pierwszy raz

Witam

 

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Sam na kilka godzin w domu. Chęć wykorzystania tego faktu i poznania DXM po prawie roku trzymania go w schowku i czekaniu na odpowiedni moment. Neutralny nastrój.

Wcześniej przyjmowałem ponad pół roku temu 90 mg (próba uczuleniowa) oraz 180 mg (leciutkie 1 plateau). Reszta tabletek cierpliwie czekała schowana na odpowiedni moment. Nadszedł dziś. Nie spodziewałem się tak słabej mocy ale postanowiłem opisać moje spostrzeżenia bo coś tam było. DXM osłabił moją pamięć. Gdyby nie rozmowy ze znajomymi na Facebooku, nie miałbym z czego napisać tego trip raportu.

 

9:00

  • LSD-25


Miało to miejsce gdzieś w roku 1997-98.


Pewnego razu wraz z dwoma kolesiami postanowiliśmy zażyć papiera.


Udaliśmy się do Szczecina moim maluszkiem(mieszkam nie daleko) i zakupiliśmy

jeden blotter Panoramixa. Pierwsze wrażenie - `kurwa i to na trzech?!!! No

trudno. powalczyliśmy z żyletką i po chwili każdy ssał namiętnie malutki

kartonik.


Śmieliśmy się z własnej naiwności twierdząc, że można było za tę sumę (35,-)

kupić sobie ziółka.