Chloreton

Chloreton - opis substancji i jej synteza

Tagi

Źródło

[h]

Odsłony

8034

Trójchloroizobutanol

  1. Co to jest.
  2. Dawki i toksyczność.
  3. Synteza.

1. Co to jest.

Trójchloroizobutanol, bardziej poprawnie: 1,1,1-trichloro-2-metylo-propan-2-ol lub po prostu chloreton jest substancja oleista o barwie zółtawej (czasem bywa bezbarwny i na dodatek krystaliczny) nierozpuszczalną w wodzie. W momencie kontaktu z woda tworzy białe kryształy (produkt uwodnienia) które łatwo sublimują, dlatego należy go przechowywać w szczelnych opakowaniach. Jest stosowany jako alternatywa dla wodzianu chloralu, i takie też posiada działanie. Jest metabolizowany do trójchloroetanolu ktory działa uspakajajaco (i nasennie). Chloreton posiada zapach kamfory, aczkolwiek nie tak silny jak ta substancja. Usta i język w przypadku kontaktu z chloretonem drętwieją na okres około minuty. Smak ma lekko gorzkawy, wyraźnie cierpki. Dobrze rozpuszcza się w etanolu, acetonie chloroformie, etc. Natomiast beznadziejnie w zimnej wodzie. Lepiej rozpuszcza sie w wodzie gorącej. Nie powoduje zaburzeń jelitowych. Nie jest metabolizowany w kierunku szkodliwych substancji.

2. Dawki

Dawka waha sie w granicach 0,2g do 1,2g na osobę. Najnizsza dawka śmiertelna to około 5g na osobę. Nie należy przekraczać dawki 2g ze wzgledu na możliwość uszkodzenia wątroby lub nerek, co może nastąpić w przypadku kumulowania się chloretonu w organiźmie. Nie należy uzywać chloretonu zbyt często (np. jako środka nasennego w dużych dawkach) gdyż istnieje ryzyko wystapienia toksycznosci w stosunku do watroby i nerek, a także serca. Z moich doświadczeń wynika że co tygodniowa dawka 1g nie powoduje żadnych niekorzystnych następstw, a literatura podaje że stosowanie w ilosci do grama na dobe nie jest toksyczne.

3. Synteza

90ml acetonu zmieszano z 10ml chloroformu., do mieszaniny dodano 1g zproszkowanego NaOH zalanego 2ml etanolu. Mieszanine reakcyjną umieszczono w zamrażalniku w temperaturze około -8 stopni Celsjusza. Po upływie jednej godziny mieszaninę przesączono przez bibułę i odparowano rozpuszczalnik pod wyciagiem na łaźni olejowej (uwaga nie używać palnika - bo BUM). Pozostałą oleista ciecz z pojedynczymi kryształami wlano do 100 ml zimnej wody. Nastapiło spontaniczne wytworzenie białych kryształow uwodnionego 1,1,1-trichlor-2-metylo-2-popanolu. Kryształy odsączono na bibule od nadmiaru wody i wysuszono w temperaturze 25 stopni.

Synteza jest banalna i wykonalna nawet w domu, trzeba tylko uważać na pary acetonu i żrące właściwości NaOH. Wszystkie substancje potrzebne do syntezy są dostepne w Polsce legalnie bez zezwoleń. Nabyć je mozna w POCh lub u ich dystrybutorów.

Mechanizm reakcji (własna interpretacja - moze być błedna ! ):

W Acetonie pod wpływem katalitycznego działania NaOH ulega polaryzacji wiązanie C=O, atom węgla zyskuje cząstkowy ładunek dodatni a tlen ujemny. Chloroform natomiast tworzy anion chlorometylowy który w procesie addycji nukleofilowej przyłancza sie do spolaryzowanej czasteczki acetonu. Następuje przeniesienie atomu wodoru na atom tlenu a uwolnione elektrony tworzą wiązanie z anionem chlorometylowym. powstaje 1,1,1-triójchloro-2-metylo-2-propanol.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dr.Jerkyl (niezweryfikowany)

Chcielem zauwazyc,ze z moich obliczen (ktore pozniej uwzglednilem)zbyt rozrzutnie szafuje sie acetonem.Wiem ze nie jest on tylko reagentem w reakcji (ale i rozpuszczlnikiem produktu )ale mozna go lepiej wykorzystac dodajac wiecej chloroformu(no i NaOH)...tylko zapomnialem ile ale chyba 2X wiecej.trzeba sobie policzyc.
Poza tym sprobowalem na sobie dawke 1 grama i wcale nie chcialo mi sie po tym spac a jedynym efektem byl fakt ,ze jechalo mi z geby kamfora.

Idzik (niezweryfikowany)

Nie było żadnych ciekawych efektów ?

drjerkyl (niezweryfikowany)

Nie było żadnych ciekawych efektów ?

maciex (niezweryfikowany)

Moge powiedziec tyle, ze widze bledy w interpretacji mechanizmu reakcji, ale to nic - nie wzieto pod uwage ubocznej reakcji kondensacji aldolowej acetonu w srodowisku zasadowym do 4-hydroksy-4-metylo-2-pentanonu i byc moze dlatego nie mieliscie zadnego odlotu bo wlasciwie co innego braliscie:-))))))). trzeba by bylo go oddestylowac.

DRJERKYL (niezweryfikowany)

Moge powiedziec tyle, ze widze bledy w interpretacji mechanizmu reakcji, ale to nic - nie wzieto pod uwage ubocznej reakcji kondensacji aldolowej acetonu w srodowisku zasadowym do 4-hydroksy-4-metylo-2-pentanonu i byc moze dlatego nie mieliscie zadnego odlotu bo wlasciwie co innego braliscie:-))))))). trzeba by bylo go oddestylowac.

NVX (niezweryfikowany)

Moge powiedziec tyle, ze widze bledy w interpretacji mechanizmu reakcji, ale to nic - nie wzieto pod uwage ubocznej reakcji kondensacji aldolowej acetonu w srodowisku zasadowym do 4-hydroksy-4-metylo-2-pentanonu i byc moze dlatego nie mieliscie zadnego odlotu bo wlasciwie co innego braliscie:-))))))). trzeba by bylo go oddestylowac.

Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"

Wiek i masa ciała:19 lat, 78kg
Doświadczenie: Alkohol, MJ, DXM, mieszanki 'ziołowe', Benzydamina
s&s: We wtorek wieczorem po przeczytaniu kilku
TripRaportów naszła mnie ochota na spróbowanie pills'ów "Druid Fantasy" z LSA.


Trip raport pisany nad ranem tego samego dnia.

  • Grzyby halucynogenne


Ave

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Ogólne nastawienie jak najbardziej pozytywne oraz ekscytacja przed spontanicznym tripem. Setting nie wyglądał już tak kolorowo - komplet domowników w mieszkaniu, aczkolwiek z racji względnie późnej pory jedynie siostra pozostała na posterunku.

 Główna akcja miała miejsce w nocy z 22 na 23 sierpnia. Dzień minął mi na mniej lub bardziej udanych przygotowaniach do kampanii wrześniowej. Po nauce odczułem potrzebę relaksu, więc szybka mobilizacja i ekipa na wieczorne piwko zmontowana. Po wypiciu i spaleniu blanta powoli każdy udaje się do domu. Ja nie czuję się do końca ukontentowany, więc postanawiam wprowadzić w życie plan dysocjacyjnego tripa. Podczas drogi do domu odczuwam ekscytacje i podniecenie porównywalne z tym z pierwszych lotów.

  • LSD-25

Wjeżdzając pociągiem Intercity z Warszawy do Katowic dojrzałem fabrykę o nazwie "Montokwas", pierwszy akcent jak najbardziej na miejscu. :) W domu u J. posłuchaliśmy muzyki, porozmawialiśmy konsumując kanapki i orzeszki. Czeka nas długa noc, poszliśmy na małe zakupy. Po spacerze, dokładnie 10 minut przed północą zjedliśmy nasze kryształki, bilety na podróż do innego wymiaru. Pierwsze dwie godziny upłynęły na przemieszczaniu się między Balkonem a Pokojem z wOOx'em, słuchaniu tribalowej muzyki i rozmowach między mną a M. w stylu "- czujesz coś? - nic. - nic a nic? - zupełnie nic.".