Chloreton

Chloreton - opis substancji i jej synteza

Tagi

Źródło

[h]

Odsłony

8028

Trójchloroizobutanol

  1. Co to jest.
  2. Dawki i toksyczność.
  3. Synteza.

1. Co to jest.

Trójchloroizobutanol, bardziej poprawnie: 1,1,1-trichloro-2-metylo-propan-2-ol lub po prostu chloreton jest substancja oleista o barwie zółtawej (czasem bywa bezbarwny i na dodatek krystaliczny) nierozpuszczalną w wodzie. W momencie kontaktu z woda tworzy białe kryształy (produkt uwodnienia) które łatwo sublimują, dlatego należy go przechowywać w szczelnych opakowaniach. Jest stosowany jako alternatywa dla wodzianu chloralu, i takie też posiada działanie. Jest metabolizowany do trójchloroetanolu ktory działa uspakajajaco (i nasennie). Chloreton posiada zapach kamfory, aczkolwiek nie tak silny jak ta substancja. Usta i język w przypadku kontaktu z chloretonem drętwieją na okres około minuty. Smak ma lekko gorzkawy, wyraźnie cierpki. Dobrze rozpuszcza się w etanolu, acetonie chloroformie, etc. Natomiast beznadziejnie w zimnej wodzie. Lepiej rozpuszcza sie w wodzie gorącej. Nie powoduje zaburzeń jelitowych. Nie jest metabolizowany w kierunku szkodliwych substancji.

2. Dawki

Dawka waha sie w granicach 0,2g do 1,2g na osobę. Najnizsza dawka śmiertelna to około 5g na osobę. Nie należy przekraczać dawki 2g ze wzgledu na możliwość uszkodzenia wątroby lub nerek, co może nastąpić w przypadku kumulowania się chloretonu w organiźmie. Nie należy uzywać chloretonu zbyt często (np. jako środka nasennego w dużych dawkach) gdyż istnieje ryzyko wystapienia toksycznosci w stosunku do watroby i nerek, a także serca. Z moich doświadczeń wynika że co tygodniowa dawka 1g nie powoduje żadnych niekorzystnych następstw, a literatura podaje że stosowanie w ilosci do grama na dobe nie jest toksyczne.

3. Synteza

90ml acetonu zmieszano z 10ml chloroformu., do mieszaniny dodano 1g zproszkowanego NaOH zalanego 2ml etanolu. Mieszanine reakcyjną umieszczono w zamrażalniku w temperaturze około -8 stopni Celsjusza. Po upływie jednej godziny mieszaninę przesączono przez bibułę i odparowano rozpuszczalnik pod wyciagiem na łaźni olejowej (uwaga nie używać palnika - bo BUM). Pozostałą oleista ciecz z pojedynczymi kryształami wlano do 100 ml zimnej wody. Nastapiło spontaniczne wytworzenie białych kryształow uwodnionego 1,1,1-trichlor-2-metylo-2-popanolu. Kryształy odsączono na bibule od nadmiaru wody i wysuszono w temperaturze 25 stopni.

Synteza jest banalna i wykonalna nawet w domu, trzeba tylko uważać na pary acetonu i żrące właściwości NaOH. Wszystkie substancje potrzebne do syntezy są dostepne w Polsce legalnie bez zezwoleń. Nabyć je mozna w POCh lub u ich dystrybutorów.

Mechanizm reakcji (własna interpretacja - moze być błedna ! ):

W Acetonie pod wpływem katalitycznego działania NaOH ulega polaryzacji wiązanie C=O, atom węgla zyskuje cząstkowy ładunek dodatni a tlen ujemny. Chloroform natomiast tworzy anion chlorometylowy który w procesie addycji nukleofilowej przyłancza sie do spolaryzowanej czasteczki acetonu. Następuje przeniesienie atomu wodoru na atom tlenu a uwolnione elektrony tworzą wiązanie z anionem chlorometylowym. powstaje 1,1,1-triójchloro-2-metylo-2-propanol.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dr.Jerkyl (niezweryfikowany)

Chcielem zauwazyc,ze z moich obliczen (ktore pozniej uwzglednilem)zbyt rozrzutnie szafuje sie acetonem.Wiem ze nie jest on tylko reagentem w reakcji (ale i rozpuszczlnikiem produktu )ale mozna go lepiej wykorzystac dodajac wiecej chloroformu(no i NaOH)...tylko zapomnialem ile ale chyba 2X wiecej.trzeba sobie policzyc.
Poza tym sprobowalem na sobie dawke 1 grama i wcale nie chcialo mi sie po tym spac a jedynym efektem byl fakt ,ze jechalo mi z geby kamfora.

Idzik (niezweryfikowany)

Nie było żadnych ciekawych efektów ?

drjerkyl (niezweryfikowany)

Nie było żadnych ciekawych efektów ?

maciex (niezweryfikowany)

Moge powiedziec tyle, ze widze bledy w interpretacji mechanizmu reakcji, ale to nic - nie wzieto pod uwage ubocznej reakcji kondensacji aldolowej acetonu w srodowisku zasadowym do 4-hydroksy-4-metylo-2-pentanonu i byc moze dlatego nie mieliscie zadnego odlotu bo wlasciwie co innego braliscie:-))))))). trzeba by bylo go oddestylowac.

DRJERKYL (niezweryfikowany)

Moge powiedziec tyle, ze widze bledy w interpretacji mechanizmu reakcji, ale to nic - nie wzieto pod uwage ubocznej reakcji kondensacji aldolowej acetonu w srodowisku zasadowym do 4-hydroksy-4-metylo-2-pentanonu i byc moze dlatego nie mieliscie zadnego odlotu bo wlasciwie co innego braliscie:-))))))). trzeba by bylo go oddestylowac.

NVX (niezweryfikowany)

Moge powiedziec tyle, ze widze bledy w interpretacji mechanizmu reakcji, ale to nic - nie wzieto pod uwage ubocznej reakcji kondensacji aldolowej acetonu w srodowisku zasadowym do 4-hydroksy-4-metylo-2-pentanonu i byc moze dlatego nie mieliscie zadnego odlotu bo wlasciwie co innego braliscie:-))))))). trzeba by bylo go oddestylowac.

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Dobre nastawianie, spokój w domu.

Marihuana to zadziwiająca roślina... nie mogę wyjść z zachwytu do niej. Paliłem 4 razy i za każdym razem zupełnie inny stan. Dzisiaj opiszę wam jeden z ciekawszych przypadków. Zrobię to starannie, ponieważ mam świeże wspomnienia i liczne nagrania wideo, czy też głosowe, których celem było, jak zwykle, jak najlepsze uchwycenie skutków przygody narkotykowej i zapamiętanie szczegółów. Można więc stwierdzić, że będzie to bogaty w filozoficzne pytania, zabawne cytaty zjaranego, ekspresyjne opisy i niecodzienne sytuacje opis.

  • Tramadol

a wiec zaczynamy nasza przygode....... :)



dzien:czwartek(chyba)....andrzejki.......godzina 18:00

Tramal 5x 50mg+kilka piwek oraz mnostwo stafu......

pierwsze odczucie-jakos nie zabardzo(sam nie wiedzialem czy cos dzialalo czy nie).....

szlajanie sie po miescie smiech z kumplami i zlewa z innych........ po bardzo duzej ilosci wypalonego stafu,ledwo widzadz na oczy okolo 4:00 doszedlem do domu i odrazu zasnolem :)

  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Pogodny dzień. Miałem ochotę pozwiedzać trochę lasu.

O godzinie 14:00 zarzuciłem dwa kartony z AL-LADem. Spakowałem do plecaka potrzebne materiały i wyruszyłem w podróż której celem była ambona (taka wieżyczka postawiona przez leśniczego czy tam myśliwego) z widokiem na wielką łąkę otoczoną lasem. Jedna z dróg prowadziła przez las, tę też obrałem. Wyszedłem z domu jakoś o 14:20 i wyruszyłem do lasu.

  • LSD-25

Ja i kolo musieliśmy odebrać papierki ze studiów w poznaniu bo nas wyjebali,

więc wzieliśmy moją dziołchę i wyruszyliśmy rano. Na przystanku rozdałem

papierki (Hoffman) i dalej. Po pół godzinki jak już wsiadaliśmy do pociągu

kręciło nas juz ostro (0 halu tylko humor). Siedzieliśmy w przedziale z

dwoma dziadkami i rechotaliśmy się aż wszystkich kichy bolały. Jako że

otworzyliśmy okno a deszcz lunoł znienacka (nam to nie przeszkadzało)

dziadek nr 1 uprzejmia nas poprosił o zamknięcie - popatrzyliśmy na niego a