Konopie mają tradycyjne zastosowania na Bliskim Wschodzie datujące się na czasy odleglejsze, niż pisana historia. Służyły one Arabom i innym nacjom jako inicjator i leczniczy medykament od co najmniej sześciu tysiącleci. [G2:606 class=left]
W przeciwieństwie do alkoholu, konopie nie były zakazane przez Mahometa (570-632 AD) – (choć część muzułmanów twierdzi, iż upijanie się, nadużywanie, a nie alkohol czy intoksynacja wogóle, zostały zakazane). Wielu muzułmanów używało i błogosławiło konopie przez wieki, a ‘kawiarnie’ je serwujące były w pewnych czasach powszechne. Niektórzy nawet sugerowali, iż Mahomet był sekretnym użytkownikiem konopi, wskazując na jego lot poza-ciałem do Mekki. W swojej książce z 1988 roku, Peter Wilson opisuje jak “konopie inspirują niektórych ze swoich wielbicieli precyzyjnie pewnego rodzaju stanem, który Koran wiąże z rajskim winem nie powodującym kaca i pomagającym w miłości z hurysami” Edward Burman w książce “Assasyni: święci Islamscy zabójcy” pisze, iż “haszysz ma starożytną i zaakceptowaną ważną rolę w historii Perskiego mistycyzmu, gdzie był tradycyjne używany nie jako stymulant, ale jako duchowy katalizator, produkujący kwintesencje duszy znaną jako keyf lub kaif, co tłumaczy się jako intoksykacje lub hulankę...” [G2:608 class=left] Choć ogólnie jest obecnie formalnie zakazana w wielu Islamskich krajach, w różnych czasach znaczna część muzułmanów postrzegała konopie jako świętą roślinę. Średniowieczni arabscy doktorzy uważali konopie za użyteczny medykament, nazywając ją między innymi ‘kannab’. Jednakże tak jak obecny establishment, tak starożytna arabska elita podchodziła do konopi z podejrzeniami, traktując ją jako wywrotowy element uzurpujący sobie etyczną rolę i zwodzący młodych z ścieżki ortodoksyjnego dziedzictwa. Już w XIII wieku, rządowe wojska w Kairze zostały wysłane na wojnę z konopiami, niszcząc pola i każąc za jej stosowanie wyrywaniem zębów użytkownikom, a sprzedawców – śmiercią. Jednak, mimo tych twardych reform, społeczność nie oddała keyfu, a przez wieki jego stosowania, stał się on akceptowany kulturowo.
Hipisi świata arabskiego Jednym z powodów ewentualnej prohibicji konopi w niektórych krajach muzułmańskich było powiązanie tego narkotyku z pewnymi heretyckimi sektami istniejącymi w Islamie. Sufi byli jedną z takich grup – powstałą w VIII wieku i nazywaną przez historyka konopi Ernesta Abela jako ‘hipisi świata arabskiego’. Sufi używali haszyszu z winem i kawą, by stymulować mistyczną jedność i docenienie natury Allacha. (Sufi są uważani jako wynalazcy picia kawy). Konopie były przetwarzane w medyczną konfekcję nazywaną ma'joun, a jedzenie haszyszu dla Sufi było aktem modlitwy. Używanie haszyszu dawało według nich między innymi nieosiągalny w inny sposób wgląd wewnątrz siebie, a także śmiech, szczęście, redukowanie zmartwień i lepszy odbiór muzyki. Lecz przede wszystkim, jak pisze Sufi al-Is'irdi, było sekretem, który pozwalał “duchowi wstąpić na najwyższe punkty rajskiego uniesienia w poza cielesnym zrozumieniu”. [G2:604 class=left] W ‘Esejach o Islamskiej Herezji’ Wilson tłumaczy, iż “Turecki poeta Sufi – Fuzuli … napisał traktat na temat Bonga i Wina, w którym twierdzi, że wino dla wyznawców głownie rozpala świat,’ podczas gdy haszysz jest dla Sufi mistrzem. Wino pokazuje drogę do dziedzictwa Szejka Miłości … lecz haszysz jest schronieniem samym w sobie. Gdy Sufi z Basry zaczynali konsumować haszysz regularnie, ich szejkowie rozumieli, iż oznacza to, że osiągnęli oni ostateczny stopień perfekcji i nie potrzebują już przewodnika. To (mówi Fuzuli) ‘udawania, iż haszysz jest tworem perfekcyjnym, poszukiwany przez ludzkość z wielkim zapałem. Nie musi być idealny dla każdego, lecz z pewnością jest taki dla poszukiwaczy mistycznych doznań.'
Szejk Haydar Według legend haszysz został wprowadzony po raz pierwszy do Sufizmu przez Szejka Haydara (1155-1221), Perskiego założyciela jednej z ich sekt religijnych. Historia ta mówi, iż po latach cichej samotni, Haydar pewnego dnia postanowił opuścić swój zakon. Gdy spacerował po pustyni, zauważył roślinę która wyglądała jakby iskrzyła i dygotała wygrzewając się na pustynnym gorącu. Zastanawiając się co to za tajemnicza roślina postanowił spróbować smaku jej liści i kwiatów. [G2:610 class=left] Zwykle podchodzący z rezerwą i niezwykle cichy człowiek, gdy powrócił do swojego zakonu zaskoczył swoich uczniów tym jak bardzo był rozmowny i pełen życia. Prosili oni Hayarda, żeby powiedział im co uczynił, iż stał się tak szczęśliwy. Po tym jak im odpowiedział, jego uczniowie pobiegli na pustynię, aby znaleźć i spróbować samemu tej magicznej rośliny. Po powrocie jej nowych miłośników, Haydar kazał im przysiąc, iż nie zdradzą tajemnicy tego zioła, mówiąc “Bóg dał wam przywilej poznania sekretu tych liści. Przez jedzenie ich, wasze zmartwienia mogą zniknąć, a wasz egzaltowany umysł może stać się doskonalszy.” Psychodeliczny szejk Sufi żył jeszcze dziesięć lat, koncentrując się głównie na przetwarzaniu konopi. Gdy umierał, Hayad, pozostawłi prośbę, aby rozrzucić ziarna konopi wokół jego grobu, tak aby nawet po śmierci móc cieszyć się cieniem ich liści i zapachem kwiatów.
Zielony Prorok - Al Khizr Jak odnotowuje Joseph Campbell ponad stulecie temu, w swojej epickiej opowieści z 1894 dla Indyjskiej Komisji do spraw Konopi w ‘O religii konopi’: “Dla wyznawców Islamu duch święty w bongu ... jest duchem wielkiego proroka Khizr’a, lub Eljasza”. Naturalnym jest, iż bongo powinno być poświęcone Khizr’emu, jako że Khizr oznacza zielony, kolor chłodzącej wody w bongu. Islam odziedziczył Khizr'ego z wielu wcześniejszych mitów, co można zobaczyć w historiach łączących go z takimi postaciami jak Mojżesz lub Aleksander Wielki. W czasach średniowiecza zaczął reprezentować typ ezoterycznej wiedzy, która łamie trans codziennej egzystencji poprzez szok, zazwyczaj w formie rzeczy oburzających, śmiechu lub obydwu naraz. Peter Wilson tłumaczy, iż Khizr był postrzegany jako “inicjator Sufizmu, który nie miał ludzkich mistrzów.” W książce “Zielony Człowiek” z 1990 roku, William Anderson określa Khizra jako “głos inspiracji dla prawdziwych aspirantów i oddanych artystów”. „Znakiem jego obecności jest zdolność do pracy lub doświadczeń z potrójnym entuzjazmem ponad możliwościami normalnego człowieka.” W swojej książce z 1993 roku Pater Wilson pisze “Kiedy wymawiasz imię Khizr'a w towarzystwie powinieneś zawsze dodać pozdrowienie Salaam aliekum! Ponieważ on może być tutaj … nieśmiertelny i anonimowy, zaangażowany w karmiczne zlecenie. Być może wskaże ci swoją tożsamość nosząc zielony kolor, lub ujawniając ci wiedze ukrytą i okultystyczną. Jest kimś w rodzaju szpiega, a jeśli nie będziesz potrzebował czegoś wiedzieć, nie powie ci tego. Jednakże, jedną z jego funkcji jest przekonanie sceptyków do istnienia Cudów, do wybawienia tych, którzy zagubili się w pustyniach wątpliwości i jałowości. Nigdy nie był tak potrzebny jak teraz i z pewnością ciągle porusza się pomiędzy nami grając w swoją wielką grę” Z bogactwem swojego ezoterycznego dziedzictwa, przyjaznych dla środowiska produktów i medykamentów pochodzących z obecneg renesansu swojej uwielbianej konopi, wygląda na to, iż Khizr znów próbuje komunikować się z ludzkością poprzez najświętszą z jego roślin. Interesujące jest, iż istnieją legendy o Khizru w których jest on zabijany i rodzi się ponownie. A także pewne proroctwa łączące go z końcem świata i ujawnianiem ezoterycznych prawd. Chris Bennet, Cannabis Culture
Meczet Khizr'iego, Samarkanda, Uzbekistan W pobliżu grobu proroka Daniela [G2:612 class=left] [G2:624 class=left] [G2:630 class=left] [G2:614 class=left] [G2:618 class=left] Bibliografia: Abel, Ernest. Marijuana: The First Twelve Thousand Years, Phenum Press, 1980. Anderson, William. Green Man: The Archetype of Our Oneness with the Earth, Harper Collins 1990. Burman, Edward. The Assassins: Holy Killers of Islam, Crucible 1987. Wilson, Peter Lamborn. Scandal Essays in Islamic Heresy, Autonomedia, Inc. 1988. Wilson, Peter Lamborn. Sacred Drift: Essays on the Margins of Islam, City Light Books 1993.
Zapraszamy na forum KANABY
Komentarze