Chiński Słoń

slu

Kategorie

Odsłony

2384

[G2:1207 class=left]Słoń, karmiony przez przemytników bananami z heroiną, z powrotem trafi do dzikiego życia po zakończeniu terapii metadonowej i innych zabiegów - podał chiński dziennik "China Daily".

"Wielki Brat", jak nazwano słonia, żył sobie spokojnie w swoim stadzie w pobliżu chińsko-birmańskiej granicy w prowincji Yunnan. W 2005 roku schwytali go nielegalni handlarze. Żeby prowadził stado tam, gdzie chcieli, karmili go bananami z heroiną - pisze gazeta. Handlarzy złapano, kiedy usiłowali sprzedać "Wielkiego Brata", który do tej pory popadł w nałóg i zaczął stanowić niebezpieczeństwo dla ludzi, którzy odmawiali mu podania jego leku - napisała gazeta, powołując się na policję. Słonia przewieziono do specjalnego parku w prowincji Hainan, gdzie "Wielkiego Brata" poddawano zimnym prysznicom, masowano i podawano mu metadon. Już czysty, Wielki Brat wróci "do domu" - pisze "China Daily". Polskie tlumaczenie z onet.pl poddane korekcji na podstawie India Reuter i China Daily...

Komentarze

Słonik (niezweryfikowany)
Wielki Bracie! Wróciłeś do nas bez bananów! Chcemy dostać swoje działki! AAAAAAA!!! GDZIE SĄ BANANY!!!
gdzie można kup... (niezweryfikowany)
ja też chce być słoniem...
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Hej! Chciałbym się podzielić z wami moimi porzeżyciami po zeżarciu kwasika...





Zresztą muszę nadmienić, że LSD to jest to co najbardziej mi odpowiada. Kwadraty żrę jush jakiś czas i od pierwszego razu pokochałem je... :)))))))))))





W jednym z trip reportów na Neuro Groove przeczytałem ze Bóg przekazł ludziom LSD poprzez ręce p. Hoffmana, aby zobaczyli jaki naprawdę jest świat... To prawda, LSD to furtka do prawdziwego świata.

  • Tramadol

Witam! Jako, że dawno nic nie wrzucałem [na n/g naturalnie, nie w naturze ;)~ ] uznałem, że najwyższa pora się poprawić i wrócić do wspomnień. Na pierwszy ogień idzie więc tramal.





DAWKA: 7 x 50mg [kapsułki, odstępy 5min pomiędzy każdą sztuką]

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

randomness