Zmarła kobieta operowana przez pijanych chirurgów

a.

Kategorie

PAP

Odsłony

1242
84-letnia kobieta, którą w nocy z niedzieli na poniedziałek operowali prawdopodobnie pijani chirurdzy, zmarła w szpitalu miejskim w Pabianicach (Łódzkie) - poinformował rzecznik prasowy łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania. Dodał, że sekcja zwłok wykaże, czy doszło do nieprawidłowości w postępowaniu lekarzy przy przeprowadzonej operacji. Według Kopani, niezależnie od wyników sekcji zwłok, o ile potwierdzi się, iż lekarze przeprowadzający operację znajdowali się pod wpływem alkoholu, zostaną im prawdopodobnie przedstawione zarzuty narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Policjanci z Pabianic otrzymali anonimowy sygnał, że dwaj lekarze, pełniący dyżur na oddziale chirurgii w szpitalu, są pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze natychmiast udali się do szpitala, aby sprawdzić ich stan trzeźwości. Według prokuratury, na podstawie zebranej dokumentacji wynika, że lekarze, którzy przeprowadzili na 84-letniej kobiecie blisko godzinny zabieg chirurgiczny, prawdopodobnie operowali pod wpływem alkoholu. W pół godziny po zakończeniu zabiegu - jak wykazało badanie - operujący Wojciech Z. miał 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego asystent, godzinę po operacji - prawie 2 promile alkoholu. Obaj chirurdzy są mieszkańcy Pabianic w wieku 62 i 53 lat. (mj)84-letnia kobieta, którą w nocy z niedzieli na poniedziałek operowali prawdopodobnie pijani chirurdzy, zmarła w szpitalu miejskim w Pabianicach (Łódzkie) - poinformował rzecznik prasowy łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania. Dodał, że sekcja zwłok wykaże, czy doszło do nieprawidłowości w postępowaniu lekarzy przy przeprowadzonej operacji. Według Kopani, niezależnie od wyników sekcji zwłok, o ile potwierdzi się, iż lekarze przeprowadzający operację znajdowali się pod wpływem alkoholu, zostaną im prawdopodobnie przedstawione zarzuty narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Policjanci z Pabianic otrzymali anonimowy sygnał, że dwaj lekarze, pełniący dyżur na oddziale chirurgii w szpitalu, są pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze natychmiast udali się do szpitala, aby sprawdzić ich stan trzeźwości. Według prokuratury, na podstawie zebranej dokumentacji wynika, że lekarze, którzy przeprowadzili na 84-letniej kobiecie blisko godzinny zabieg chirurgiczny, prawdopodobnie operowali pod wpływem alkoholu. W pół godziny po zakończeniu zabiegu - jak wykazało badanie - operujący Wojciech Z. miał 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego asystent, godzinę po operacji - prawie 2 promile alkoholu. Obaj chirurdzy są mieszkańcy Pabianic w wieku 62 i 53 lat. PAP

Komentarze

kayotek (niezweryfikowany)
Bo to w końcu łódzkie pogotowie jest, nie? U nich takie rzeczy to normalka :D
Yoka (niezweryfikowany)
Chwileczke nie spodziewalem się tego po łodzkim pogotowiu.
g (niezweryfikowany)
Ano tak to jest. Napierdoli sie taki i go jebie wszystko a potem umiera taki niewinny, ale tak to jest..
ka3 (niezweryfikowany)
a my jestesmy zli bo chcemy legalnie jarac :]
Anonim (niezweryfikowany)
a konsekwencje będą pewnie takie że albo im się nic nie stanie albo stracą pracę, ale na pewno ucierpią mniej niż ktoś kto w zapalił jointa na ulicy i akurat przeszedł patrol...
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Ja: 185cm, 60kg, 19 lat.

Doświadczenie: Alkohol, amfetamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum

Set & Setting: 24 sierpnia, ciepły wieczór i pogodna noc, pełnia księżyca. Mój pokój, chwilami balkon.

Co/ile: 375mg DXM (25 Acodinów) co daje 6.25mg/kg.

Pierwsze pięć Aco zarzuciłem o 21.15, potem jeszcze dwa razy po dziesięć tabletek co pięć minut.

  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan

Chciałem powtórnie porozmawiać sobie z halucynacjami, jednak tym razem chciałem wywołać działanie chociażby lekko mistyczne przez dodanie lufy ziółka. Ogólnie to raczej tak jak zawsze- Wyciszony, spokojny, weekendowy wieczór i sam w domu na całą noc

Moja bardzo niedawna podróż tym razem wymknęłą się spod kontroli- Ten raport może być dla niektórych przestrogą przy mieszaniu tych dwóch substancji, a nawet zażywania ich osobno!

Około godziny 18- Wyciągam z zamrażalnika zimną, ale nie zmarznietą wodę. Wysypuję 2 saszetki TR do 1 kubeczka i kolejne 2 do drugiego. Zalewam równo odmierzone 50ml wody (strzykawka) do obu kubeczków i mieszam. Itd itp. Przejdźmy do konkretów ;)

Łyk kontrolny i jazda z tym... Czymś... 

  • LSD-25


Jak pisał Tokien: "Niebezpieczne są narzędzia wiedzy głębszej, niż ta którą sami posiadamy."

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ciekawość na nowe doświadczenie, chęć pofazowania i czillery, posiadówka u kolegi.

A więc chciałem się z wami podzielić jaką wspaniałą substancją jest gałka muszkatołowa, a raczej zawarta w niej mirystycyna.

 

Chwilę po 16 przychodzę do koleżanki i mówię: ty, walę gałkę. A ona w lekki śmiech. Nie mogę się doczekać zabawy na 2 dni.

 

Wchodzę do kuchni i zaczynam gałkę tarkować prowadząc live na instagramie z przedsięwzięcia. No cóż 4 gałki zmielone więc zaczynam konsumpcję, zalewam to wodą przygotowaną i wypijam. W smaku jak popiół z miętą i posmakiem orzecha laskowego - można normalnie bełta puścić.

 

18:00 - Nic nie wchodzi.