Nie wiedzialam ze mozna tu pisac

reallydead

Odsłony

12

Nie wiedzialam. Moj przyjaciel mnie opuszcza. Wszyscy. Jak zwykle to samo - rozstanie przez oddzielne zycia. Ale jebac kurwy i leszczy jakimi sa ludzie. Samotnosc mnie wyzwoli. Albo zabije. Bo leze tu chora na klonie i weedzie i czuje sie jak we snie i skok z 4 pietra to zly pomysl. I pies sasiada szczeka i jutro do pracy i chumry smutne. I te cmy kleiste. Nie licze juz na wybawienie ani pomoc. Nikt i nic, wszyscy chca tylko dla siebie jak najlepiej oprocz tych chorych...coz nie winie ich. Sa smutni i pograzeni w petli. Limbo. Jak ja i wcale ale to wcale to wszystko mi nie pomaga z niej wyjsc. Spirala leci w dol bo jej tak latwiej a konca nie ma. Bo jak juz myslisz ze sie dokopales...to dno jest o wiele dalej i o wiele glebiej...czy w ogole jest jakies dno? Ostateczna smierc zabiera wszystkich. Chce juz przestac istniec.Jest tu ktos?

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywny nastrój i lekkie rozkojarzenie towarzyszące niedługo po przebudzeniu ze snu.

6: 50 Początek spalenia

9: 31 Koniec

Zacznę od tego, że było to pierwsze głębsze przeżycie, jakiego doznałem łącząc sie z tą Świętą Rośliną po 4-roletniej całkowitej abstynencji wymuszonej przez otoczenie. Warto nadmienić fakt, że nigdy nie potrzebowałem wiele, aby było odczuwalnie. Błogosławieństwo i klątwa jednocześnie.

WJ – Wyższa Jaźń

Przebudziłem się.

  • Dimenhydrynat



























  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Późny wieczór, dobre nastawienie, organizm wypoczęty po kilkugodzinnej drzemce, w ciągu dnia sporo ruchu, przed chwilą jeszcze wieczorny spacer i rozmowa telefoniczna z dziewczyną, której mogłoby nie być (rozmowy oczywiście), gdyż wyprowadziła mnie nieco z równowagi. Szklanka soku porzeczkowego z własnoręcznie przygotowanego koncentratu z ubiegłego lata.

23:30

Dobre nastawienie, organizm wypoczęty po kilkugodzinnej drzemce, w ciągu dnia sporo ruchu, przed chwilą jeszcze wieczorny spacer i rozmowa telefoniczna z dziewczyną, której mogłoby nie być (rozmowy oczywiście), gdyż wyprowadziła mnie nieco z równowagi. Półtorej godziny temu szklanka soku porzeczkowego z własnoręcznie przygotowanego koncentratu z ubiegłego lata. 

  • Efedryna

Set & Setting: dom, lato, ciepło, nudno, leniwie

Doświadczenie: alkohol (kilka litrów tygodniowo), MJ tylko 2 razy, czyli 0 doświadczenia.

BMI: 21.

Ranek: dokonanie zakupu (długi, 45 min spacer z rana na otrzeźwienie ze snu)

9:05 Pierwsza dawka - 1/3 buteleczki popite energy drinem

9:10 jeszcze łyk i trochę energy drina