| na początku zahaczmy o sprawy techniczne, będzie więc króciutko o organizacji tego tekstu: część pierwsza pobieżnie opowie ci, co w części drugiej znajdziesz dokładny opis |
Nie wiem, co tu napisać, pierwszy raz korzystam w ten sposób z tej strony, a nie jestem mistrzynią pisania i przekazywania swoich odczuć, emocji. No ale napisze coś jednak. Od kilku lat biorę kodeinę, to była miłość od pierwszego ćpania. Moja jedyna, prawdziwa miłość, powierniczka moich najmroczniejszych sekretów i najbliższa przyjaciółka. Zawsze obecna, kiedy jej potrzebowałam, zawsze rozumiała, pocieszała i sprawiała, że chciało mi się żyć. Myślę, że to właśnie dzięki niej nie popełniłam jeszcze samobójstwa, chociaż i tak planuję dołączyć do klubu 27, mimo że artystką żadną nie jestem. Jednak ostatnio się zmartwiłam, gdyż przestała na mnie działać tak jak kiedyś. Zapewne to wina tolerancji, która znacznie wzrosła. Jednak ceny też poszły w górę i nie mogę sobie pozwolić za bardzo na branie większych dawek. Brakuje mi tego uczucia i tęsknie za tym. Boję się, że już nigdy nie zadziała tak jak powinna i już nigdy nie poczuję tej miłości. Czy to oznacza koniec naszej pięknej przyjaźni? Co robić jak żyć?
| na początku zahaczmy o sprawy techniczne, będzie więc króciutko o organizacji tego tekstu: część pierwsza pobieżnie opowie ci, co w części drugiej znajdziesz dokładny opis |
Stęskniłam się za deksem po półtorarocznej przerwie, więc nastawienie bardzo pozytywne. Settin sprzyjający.
O godzinie 13 zaczęłam zarzucać 30 tabsów kaszlodynu, po 5 tabletek w 5 minutowych odstępach czasu. Mimo tego, że raczę się Aco od lat, to połykanie tabletek nadal jest dla mnie bardzo nieprzyjemne i ledwo to znoszę... Ale czego się nie robi dla wyższych celów. :)
W życiu czegoś takiego nie doświadczyłem.
zarzuciłem pół czerwonej mitsu
po około 15min grawitacja się zmniejszyła
polubiłem ludzi
miałem niesamowite natchnienie, potrafiłem mówić elokwentnie i ciekawie jak
profesor
poszedłem ze znajomymi na dyskotekę (też wzieli, w podobnych dawkach)
jazda całkiem niezła
za godzinę prezent od dila
pół białej pigóły z wyrytym minusem
Sam w domu, ciekawy działania.
TR z dedykacją dla machabeus & yojoe którzy napisali „Magiczny świat N2O -Wdech to śmiech!” Po przeczytaniu którego byłem już pewny której używki spróbuję jako kolejnej.
https://neurogroove.info/trip/magiczny-swiat-n2o-wdech-smiech