Xtasy+MJ+biale

by SaB

Anonim

Kategorie

Odsłony

2181

No to zaczynamy, wolny dzien, zakupiona wczesniej pigula czeka aby ja spozyc. Pomyslalem, ze przydaloby sie jeszcze cos skrecic do tego wiec telefon i juz mam kumpla do sklepy. Jeszcze tylko tel do D i wyruszamy. Bylo okolo 19, wyjalem browara z lodowki i zapilem exa. Po dotarciu na miejsce okazalo sie, ze jest tylko fukacz, a po sqna trzeba jeszcze przejsc kawalek. Nie mialem za bardzo ochoty na biale wiec znowu marsz. Kupilismy, spalilismy, a ja zaczalem czuc pierwsze efekty. Wkrecilo mi sie, ale oczekiwalem mocniejszego wejscia. Pozniej kumpel zaczal wkrecac krzywe bazy, ze musi juz do domu i jednoczesnie, zebym wzial biale to zostanie. Ja bylem oczywiscie bardzo przyjaznie nastawiony do swiata i do wszystkich wokolo, dlugo sie opieralem (nie lubie amfy) ale w koncu mnie namowili. No to koles usypal kreseczki no i ciach...i znowu problem, znowu kumpel ma fochy, ze nie chce..ale ja to mialem w dupie i jeszcze jedna kreska...poszlismy jeszcze palic, wtedy jeszcze troszke czulem dropsa, ale czulem jak negatywna energia fukacza mnie rozp.. Wiec koles zrobil wale i zjechal do domu, a ja z D zaczelismy sie szwedac po miescie, a potem wrocilismy do mnie na chate. Puscilem jakies d&b i zaczalem sobie troche skakac, a D w tym czasie rysowal (jest mistrzem 3d i ma zajebiste przejscia). Usypalismy jeszcze kreseczki no i ciach, wtedy juz zalowalem, ze fukalem, bo calkiem mi pozytywna faza zeszla. D o 1 juz musial spadac wiec go odprowadzilem (heh, pod sam dom). Wrocilem, juz wtedy zaczalem czuc delikatnie nadchodzace zejscie. Posiedzialem przed kompem ze 2 h jeszcze, a potem zrobilem sobie goraca herbate z miodem i cytryna. Malo pomoglo, lezalem i patrzylem sie w sufit. o jakiejs 6 dosyc mocno mnie mdlilo, i pojawily sie delikatne, bardzo nieprzyjemne halucynacje (sciany i meble zaczely falowac). Nie wiem czy spalem chociaz pol h.

Wnioski:
nie laczyc bialka z exem
nie brac wogle bialka, nie warto (przynajmniej ja, zjazdy mam konkretne)
ex jest na dyskoteki, w konfrontacji z bezczynnym bujaniem sie po miescie wypada blado.

Komentarze

brox (niezweryfikowany)

masz w 100% rację białko jest do d... nie warto tego łączyć z pixą bo wtedy niszczy się bania po tabsie, i ja też uważam że pixy są tylko na dyskoteki, a nie do domu, do pochodzenia po mieście najlepsza jest M.J.

Tifo (niezweryfikowany)

a mi tam taki mix(białe+extasy)bardzo odpowiada bo dzięki temu nawet jak bania po pixise spadnie to wciąż jest power amfetaminowy.Ja tam po takim połączeniu miałem fazę od 18 do 10 następnego dnia.(czyli zajebista gadka,pobudzenie,rozjebane oczka)

Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Marihuana

Niekorzystne

Siemano. Mam dla was kolejną porcję pamiętniko-podobnych wynurzeń amatora psychonauty ^^

Będą tu opisane dwie przygody- jedna była jedwabnym spacerkiem ku przyjemności, druga bezwzględną, jakże prostą konfrontacją z cieniem i złem. Piękny przykład dwulicowego działania psychiki =)

TRIP PIERWSZY (Jasny i milutki)

Zioło miałem ładne i pachnące, myślałem iż to czyścioch. A, jak dowiemy się potem, okazuje się, że to raczej natural maczany w laboratoryjnym THC.

 

  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan

Chciałem powtórnie porozmawiać sobie z halucynacjami, jednak tym razem chciałem wywołać działanie chociażby lekko mistyczne przez dodanie lufy ziółka. Ogólnie to raczej tak jak zawsze- Wyciszony, spokojny, weekendowy wieczór i sam w domu na całą noc

Moja bardzo niedawna podróż tym razem wymknęłą się spod kontroli- Ten raport może być dla niektórych przestrogą przy mieszaniu tych dwóch substancji, a nawet zażywania ich osobno!

Około godziny 18- Wyciągam z zamrażalnika zimną, ale nie zmarznietą wodę. Wysypuję 2 saszetki TR do 1 kubeczka i kolejne 2 do drugiego. Zalewam równo odmierzone 50ml wody (strzykawka) do obu kubeczków i mieszam. Itd itp. Przejdźmy do konkretów ;)

Łyk kontrolny i jazda z tym... Czymś... 

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pewnego słonecznego dnia odezwała się do mnie znajoma z miejscowości obok. Usłyszałem od niej, ze zamówiła coś specjalnego i jeżeli mam dzisiejszy i kolejny dzień wolny to mam koniecznie wpadać. Po dwóch godzinach zjawiłem się u niej, było około 18. Wchodzę do mieszkania, szybkie przywitanie, patrzę na stół a tam samarka z naklejką od dobrze mi znanego RC. Uśmiechnąłem się w myślach, bo o ile znałem jej zamiłowanie do substancji mieszających percepcję to nie spodziewałem się, że będę miał tego dnia okazję znów spróbować jeden z moich ulubionych psychodelików.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Jestem po udanym, po sylwestrowym seksie z moją kobietą życia, którą odprowadziłem do domu po dwudniowej imprezie.

Z góry przepraszam gdyby mój język był zbyt zawiły, bo jeszcze ze mnie schodzi i nie myślę zbytnio normalnie :P. Piszę to teraz specjalnie po to, by zrozumieć i zilustrować działanie ludzkiego mózgu, aby w przyszłości wykorzystać tą wiedzę w psychologii, tworząc własną metodę leczenia.

 

Fruwając między neuronami w moim mózgu kminie sobie od czego zacząć, hmm...

Opowiem w skrócie coś o sobie: