nigdy wiecej

by kth

Anonim

Kategorie

Odsłony

10023

Witam
Chcialem sie podzielic moim przezyciem wywolanym aviomarinem.
nazwa substancji: aviomarin
poziom doswiadczenia uzytkownika: pierwszy raz w takiej ilosci (wczesniej tylko przed podroza)

To lecimy.
Wiec od jakiegos czasu mialem wkurwiajace dni. Wszystko mnie denerwowalo i zle sypialem. Budzilem sie po pare razy w nocy dziennie itp.
Ktoregos dnia patrze 23.00 godzina i mi sie nie chce spac, a rano trzeba do szkoly na 8.00. Sprawdzilem co jest w apteczce, ale zadnych nasennych nie bylo. Przypomnialem sobie o Aviomarinie, ze jak biore jedna/dwie przed podroza samochodem to od razu wale kime. Bylo pelne opakowanie, czyli 6 tabs. Wzielem wszystko naraz i popilem szklanka wody.

Wydawalo sie, ze nie bedzie tym razem tak jak jest w podrozy, mimo ze wzialem wieksza dawke. Poszedlem spac w takim samym stanie jak przed zazyciem. Nie pamietam kiedy zasnalem.

Gdy juz spalem zaczely sie koszmary. Nie pamietam co mi sie snilo, ale w kazdym razie jakis koszmar. Bylo duzo tych snow.

Wieczorem budze sie na podlodze i wydaje mi sie, ze zaraz ktos wejdzie do pokoju z zamiarem zabicia mnie. Pozniej uswiadomilem sobie, ze to sen i poszedlem spac.
Wiem, ze budzilem sie duzo razy, ale pamietam tylko dwa. Wyzej wymieniony i jeszcze jeden. Drugim razem, ktory pamietam budze sie na lozku i patrze sie na podloge i widze krokodyla. Od razu schowalem sie pod posciel, i dopiero po parenastu sekundach nowu uswiadomilem sobie ze to tylko byl sen. Tym razem chcialo mi sie pic. Poszedlem do kuchni w celu napicia sie wody z kranu. Zaliczylem pozadna glebe w kuchni, bo cholernie mi sie krecilo w glowie i nie moglem utrzymac ruwnowagi. Napilem sie wody z krany i postanowilem pojsc do kibla. Jak sie rano okazalo zaszczalem cala lazienke, jakbym nie celowal do klopa.
Rano sie budze kompletnie niewyspany i wkurwiony bardziej niz zwykle. poszedlem do klopa i po drodze przewrocilem sie o krzeselko (nie zauwazylem ;). Nie nalozylem tez klapek i wdeplem w te szczochy. Pozniej sie klucilem ze nie umieja korzystac z lazienki, chociaz podejrzewalem, ze to ja (ale bylem za bardzo wkurwiony zeby sie nie klucic). Chujowo mi sie krecilo w glowie i mialem zachwiania rownowagi, ale nie takie jak w nocy.
Umylem sie, poszedlem na przystanek i pojechalem do szkoly. W szkole nie pamietam za wiele, bylem senny i jakos szybko sie zlecialo. Z tego dnia wogole nie pamietam co sie dzialo. Nie poszedlem tez na trening tylko sie polozylem spac tak okolo 16.00 i spalem do 9.00.
Rano zaspalem do szkoly i jak starzy sie spytali dlaczego nie jestem w szkole (nie maja zwyczaju mnie budzic) to powiedzialem ze nie mam pierwszych trzech lekcji.
Szybko sie umylem, zjadlem i nie pakujac ksiazek, wzielem tylko wode do plecaka, poszedlem. Nie mialem kompletnie ochoty isc do szkoly wiec pojechalem do kina. Jedyne co pamietam z filmu to to ze tytul byl "X-men 2", nic wiecej. Wrocilem do domu okolo 17.00 i starzy sie pytali gdzie bylem tak dlugo, to powiedzialem ze zostalem na dwoch kolkach w szkole.
Nastepny dzien budze sie niewyspany (sobota) i patrze na moj palec, ktory najwyrazniej obgryzalem bo mnie bolal. Co sie okazalo - nie widze z bliska. Normalnie nie mialem problemow ze wzrokiem ale tym sie zmartwilem. Wzialem slownik i patrze na literki. Czytac z daleka moge ale z bliska ni chuja. Czyzbym potrzebowal okulisty. Wzielem okulary matki do czytania i sie okazalo ze z bliska lepiej widze w okularach. Zmartwilem sie, i nie mowiac o tym starym pojechalem do Galerii Mokotow z kumplem. Poszlismy na X-men 2 i dopiero w trakcie filmu przypomnialo mi sie ze to ogladalem.
Na nastepny dzien wzrok mi sie poprawil, ale jeszcze nie tak jak powinien. Dzis mija tydzien od tego i wzrok i swiadomosc wporzo, a co lepsze juz nie czuje sie taki wkurwiony na wszystko.

Teraz podsumowanie.
Osobiscie nie wezme takiej ilosci Aviomarinu drugi raz. Tylko przed podroza tak jak wczesniej jedna/dwie tabs.
Wczesniej nie eksperymentowalem z lekami, jedynie palilem i pale od czasu do czasu ziolo. Byc moze sprobuje Tramadolu [...] albo Alprazolamu. Ale Avio- nigdy wiecej.
Mialem po nim koszmary, i przejebane trzy nastepne dni, z ktorych nie za wiele pamietam.

Osobiscie odradzam.
Pzdr kth

Komentarze

Theopij (niezweryfikowany)

Buehehe... to dosyc mala dawka, ludzie biora po 20 tabsow. Mysle jednak,ze 6 tabsow + sen, czyli zwolnienie fal mozgowych moze konczyc sie podobnymi akcjami. Poza tym, jak sam wspomniales, byles od kilku dni niewyspany, czyli oslabiony, dlatego tak podzialalo. Aviomarin to gowno, mam nadzieje, ze niecheciles sie tylko do niego, a nie do drugow w ogole...

Theopij (niezweryfikowany)

Co sie tyczy Tramadolu, to... jest on na poczatku nieprzyjemny. W ogole uwazam, ze samo wchodzenie Tramadolu, czyli do 2 godzin po polknieciu jest bardzo nieprzyjemne. Na poczatek polecam 150mg na raz i czekac, czekac nawet 6 godzin, nie dojadac, tylko czekac. Alprazolam natomiast jest milutki w dawkach 1mg - 2mg, ale tez ciezko zauwazyc fazke, myslisz sobie - nic mnie nie wzielo, a w rzeczywistosci jestes na maksa zalprazolamowany. Mozg musi sie nauczyc jak dzialaja te dwa wyzej wymienione leki, IMHO tak jak z zielem, za pierwszym razem moze nie walnac, a jak walnie to moze sie nie podobac. Milych podrozy..

herka17 (niezweryfikowany)

Co sie tyczy Tramadolu, to... jest on na poczatku nieprzyjemny. W ogole uwazam, ze samo wchodzenie Tramadolu, czyli do 2 godzin po polknieciu jest bardzo nieprzyjemne. Na poczatek polecam 150mg na raz i czekac, czekac nawet 6 godzin, nie dojadac, tylko czekac. Alprazolam natomiast jest milutki w dawkach 1mg - 2mg, ale tez ciezko zauwazyc fazke, myslisz sobie - nic mnie nie wzielo, a w rzeczywistosci jestes na maksa zalprazolamowany. Mozg musi sie nauczyc jak dzialaja te dwa wyzej wymienione leki, IMHO tak jak z zielem, za pierwszym razem moze nie walnac, a jak walnie to moze sie nie podobac. Milych podrozy..

KaJot (niezweryfikowany)

Co sie tyczy Tramadolu, to... jest on na poczatku nieprzyjemny. W ogole uwazam, ze samo wchodzenie Tramadolu, czyli do 2 godzin po polknieciu jest bardzo nieprzyjemne. Na poczatek polecam 150mg na raz i czekac, czekac nawet 6 godzin, nie dojadac, tylko czekac. Alprazolam natomiast jest milutki w dawkach 1mg - 2mg, ale tez ciezko zauwazyc fazke, myslisz sobie - nic mnie nie wzielo, a w rzeczywistosci jestes na maksa zalprazolamowany. Mozg musi sie nauczyc jak dzialaja te dwa wyzej wymienione leki, IMHO tak jak z zielem, za pierwszym razem moze nie walnac, a jak walnie to moze sie nie podobac. Milych podrozy..

Fookacz (niezweryfikowany)

Co sie tyczy Tramadolu, to... jest on na poczatku nieprzyjemny. W ogole uwazam, ze samo wchodzenie Tramadolu, czyli do 2 godzin po polknieciu jest bardzo nieprzyjemne. Na poczatek polecam 150mg na raz i czekac, czekac nawet 6 godzin, nie dojadac, tylko czekac. Alprazolam natomiast jest milutki w dawkach 1mg - 2mg, ale tez ciezko zauwazyc fazke, myslisz sobie - nic mnie nie wzielo, a w rzeczywistosci jestes na maksa zalprazolamowany. Mozg musi sie nauczyc jak dzialaja te dwa wyzej wymienione leki, IMHO tak jak z zielem, za pierwszym razem moze nie walnac, a jak walnie to moze sie nie podobac. Milych podrozy..

redakcja (niezweryfikowany)

Co sie tyczy Tramadolu, to... jest on na poczatku nieprzyjemny. W ogole uwazam, ze samo wchodzenie Tramadolu, czyli do 2 godzin po polknieciu jest bardzo nieprzyjemne. Na poczatek polecam 150mg na raz i czekac, czekac nawet 6 godzin, nie dojadac, tylko czekac. Alprazolam natomiast jest milutki w dawkach 1mg - 2mg, ale tez ciezko zauwazyc fazke, myslisz sobie - nic mnie nie wzielo, a w rzeczywistosci jestes na maksa zalprazolamowany. Mozg musi sie nauczyc jak dzialaja te dwa wyzej wymienione leki, IMHO tak jak z zielem, za pierwszym razem moze nie walnac, a jak walnie to moze sie nie podobac. Milych podrozy..

lol (niezweryfikowany)

no, jesli dopiero na projekcji xmena przypomniales sobie ze juz to ogladales to ja dziekuje, nigdy nie wezme tego gowna ;P

harcownik ;-) (niezweryfikowany)

tez ostatnio zarzucilem sobie 7 aviomarinow i tak mnie wyczesalo ze ja pierdole po 15 czy 20 to bym chyba umarl :D po pol godzinie od zarzycia tak mi sie spac chcialo jak bym 4 dni nie spal bylem ledwo przytomny i 0 halucynacji :P prubowalem nie spac ale poprostu sie nie dalo nastepnego dnia siedzialem w wyrze bo bylem zmeczony :D
aviomarin to gowno jak dla mnie jak ktos jest nadwrazliwy na ten lek i sobie zajebie tak 20 to niechce go widziec :-D ale juz napewno nigdy tego nie powtorzy ;-p

białaa (niezweryfikowany)

na jutro wobie zaplanowałam z koleżanką i kolegą zarzucić 5 ale teraz tak się zastanawiam czy jest sens...zaczynam się trochę bać. Tym bardziej że moja starsza i tak już cos podejrzewa...

adam (niezweryfikowany)

Tydzien temu zapaliłem ziolo.I to nie po raz pierwszy.Palilem wczesniej ziolo z koluniem i byla zajebista zabawa. A tu nagle porazka!!!!taka na maxa!Złapalem strasznego doła , deprecha taka ze szkoda mowic!
Dotarlo do mnie ze ziolo to taki sam narkotyk jak wszystko inne i ze ma taki sam zgubny wplyw na ludzi!Ziolo nie ma wcale własciwosci ,,smiechotwórczych! Ono po prostu robi Ci burdel w mozgu!Ludzie pala to po to zeby stworzyc sobie jakis swoj sztuczny swiat,wkrecaja sie w jakies lepsze weselsze zycie i tylko tyle.Przez ziolo zapominaja o problemach tak jak po alkoholu tylko ze ziolo powoduje do tego jakies poczucie realizmu.Stwierdzilem ze wole wypic 2 piwa niz baknąć lufe.Sprobojcie zapalic ziolo z obcymi ludzmi najlepiej jeszcze z takimi ktorych nie za bardzo lubicie to dotrze do was to co ja przezylem!!!! Nigdy wiecej!!!A wczesniej naprawde to lubiłem!

adam (niezweryfikowany)

Tydzien temu zapaliłem ziolo.I to nie po raz pierwszy.Palilem wczesniej ziolo z koluniem i byla zajebista zabawa. A tu nagle porazka!!!!taka na maxa!Złapalem strasznego doła , deprecha taka ze szkoda mowic!
Dotarlo do mnie ze ziolo to taki sam narkotyk jak wszystko inne i ze ma taki sam zgubny wplyw na ludzi!Ziolo nie ma wcale własciwosci ,,smiechotwórczych! Ono po prostu robi Ci burdel w mozgu!Ludzie pala to po to zeby stworzyc sobie jakis swoj sztuczny swiat,wkrecaja sie w jakies lepsze weselsze zycie i tylko tyle.Przez ziolo zapominaja o problemach tak jak po alkoholu tylko ze ziolo powoduje do tego jakies poczucie realizmu.Stwierdzilem ze wole wypic 2 piwa niz baknąć lufe.Sprobojcie zapalic ziolo z obcymi ludzmi najlepiej jeszcze z takimi ktorych nie za bardzo lubicie to dotrze do was to co ja przezylem!!!! Nigdy wiecej!!!A wczesniej naprawde to lubiłem!

pajacu (niezweryfikowany)

wkręciłeś sobie jazde ziomeczku po prostu

dori (niezweryfikowany)

czy was wszystkich pogieło,mam wrazenie ze jestescie jakimis chorymi psychicznie ludzmi-tyle ze wtedy mozna by jeszcze wam wybaczyc! wiecie czego wam potrzeba???PRACY PRACY PRACY PRACY pRACY i to cięzkiej fizycznej roboty tylko po to aby po ciężkim dniu ciężkiej roboty moglibyscie docenic wolny czas potrzebny na zregenerowanie sil.dla takich nierozsądnych dzieciaków...jestescie beznadziejni ...pasozyty mówi wam to cos...???..

eska (niezweryfikowany)

czy was wszystkich pogieło,mam wrazenie ze jestescie jakimis chorymi psychicznie ludzmi-tyle ze wtedy mozna by jeszcze wam wybaczyc! wiecie czego wam potrzeba???PRACY PRACY PRACY PRACY pRACY i to cięzkiej fizycznej roboty tylko po to aby po ciężkim dniu ciężkiej roboty moglibyscie docenic wolny czas potrzebny na zregenerowanie sil.dla takich nierozsądnych dzieciaków...jestescie beznadziejni ...pasozyty mówi wam to cos...???..

Zajawki z NeuroGroove
  • Oksykodon
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie z nutką ciekawości i niepewności. Trip spędzony we własnym pokoju, przy dobrym jedzeniu, piwku i muzyce.

Moje doświadczenie z opiatami i opioidami do tej pory kończyło się na kodeinie i tramalu. Wielkie ucieszenie pojawiło się u mnie gdy znajomy zadzwonił z informacją, że ma dojście do leku OxyContin. Po krótkim zastanowieniu się zdecydowałem, że kupię jedną tabletkę i wypróbuję ten lek. Po zajęciach na uczelni pojechałem do tego znajomego w celu nabycia OxyContinu. Zapłaciłem 40 zł za 1 tabletkę, zawierającą 80mg substancji. Zamówiłem sobie pizzę oraz w drodze do domu zahaczyłem o sklep spożywczy żeby kupić piwo. 

  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Ciepły letni dzień, pierwsza połowa czerwca, podróż z kolegą (D), z którym zdarzyło mi się już kiedyś wybrać na skromnego tripa na połowie kartona. Grzyby własnoręcznie wyhodowane przez D z growboxa przywiezionego z Amsterdamu. Pierwszy test owoców jego pracy jak i mój pierwszy raz z grzybami. Swobodne, bezstresowe podejście do psychodelików po niedawnych próbach z LSD. Nastawienie na wrażenia podobne do kwasu, ale krótsze. Spacer po lasach niedaleko domu D.

 

Wstęp: Podobnie jak wszystkie poprzednie moje raporty, TR pisany po upływie dłuższego czasu. W tym wypadku jest to 2,5 roku. Podawane czasy nie są więc dokładne. Podróż była raczej krótka. Rozmów też nie prowadziliśmy zbyt wiele. Zdarzyło się jednak kilka niecodziennych rzeczy, których nie było mi dane doświadczyć na kwasie. Raport nie będzie więc taki znów najkrótszy.

  • Efedryna

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>