REKLAMA


Wszystko na temat szerokiej gamy grzybów halucynogennych - od łysiczki lancetowatej po muchomora czerwonego
Posty: 1
Strona 1 z 1

Psilocybe semilanceata - Jak znaleźć dziko rosnące grzyby?

przez Night Garden 25 cze 2007, o 20:36


W Polsce występują trzy główne gatunki grzybów halucynogennych zawierających psylocybinę. Psilocybe semilanceata (Łysiczka lancetowata), Panaeolus sphinctrinus (kołpaczek dzwonkowaty), Panaeolus papilionaceus (kołpaczek motylkowaty). Psylocybina w kołpaczku stanowi niewielki procent suchej masy, a jego odmiany psychoaktywne są ciężkie do odróżnienia z innymi, dlatego ten artykuł skoncentruje się na łysiczce lancetowatej.

----

Królestwo: grzyby
Typ: grzyby podstawkowe
Klasa: podstawczaki
Podklasa: podstawczaki pieczarkopodobne
Rząd: pieczarkowce
Rodzina: pierścieniakowate
Rodzaj: łysiczka
Gatunek: Łysiczka lancetowata

Nazwy potoczne: zibeny, zibony, psylocyby, griby, łysiczki, halo grzybki, halunki, halucynki.


Wygląd i ogólna charakterystyka


Obrazek
Kapelusz higrofaniczny (zmienia barwę pod wpływem wilgoci). W czasie wilgotnej pogody nieco lepki, śluzowaty, kolor brązowy, ciemnooliwkowo-szarobrązowy. W czasie suszy jest nagi i gładki, biały, płowożółty, żółtawo-brązowy, rzadziej z odcieniem oliwkowozielonym. Około 1-2 cm wysokości, która prawie zawsze jest proporcjonalnie większa w stosunku do jego szerokości (około 0,5-1,5 cm średnicy). Zmienny w kształcie, wąsko stożkowaty lub dzwonkowaty, lancetowato zaostrzony, ze szpiczastym guzkiem w środku (tak zwana brodawka), ale również bez guzka tylko z nieznacznym uwypukleniem (zdecydowanie rzadziej), gładki.
U starszych owocników brzeg trochę pomarszczony. Blaszki dość rzadkie, szerokie, przerośnięte, początkowo białe, szybko stają się purpurowo-brązowe do ciemnych, czarnych. Szeroko przyrośnięte do trzonu, początkowo oliwkowoszare lub brązowe z odcieniem liliowym, potem czerwonobrązowe lub czarnobrązowe z biało orzęsionym ostrzem

Obrazek
Trzon (nóżka) wysmukły, mocny, twardy acz elastyczny (ważne: nie złamie od zwykłego wygięcia, trzeba go uciąć paznokciem lub nożyczkami!), długi, grubość nie przekracza 3 mm (przeważnie ok. 1-2mm), zabarwiony kremowo, bladożółtawo lub żółtobrązowo, w podstawie może mieć odcień niebieskawy, a czasami jest u dołu biało oprószony.
Obrazek
Silnie przyrośnięty do podłoża podobnie zabarwioną, niebieskozieloną grzybnią. Szary kolor mają małe owocniki (rosnące w miejscu bez słońca), ale wtedy na pewno znajdziesz przy nich większe i lepiej rozpoznawalne. Łysiczki nigdy nie mają prostych nóżek, zawsze są grubsze w jednym miejscu i chudsze w innym, w każdym razie nigdy nie są jednolite, w odróżnieniu od "psiaków". Są zawsze (!) pełne w środku, treściwe.
Miąższ cienki, białawy, bez wyraźnego smaku (dla mnie smakuje jak rzodkiewka, nie wszyscy się zgadzają – przyp. Night). Zapach nieznaczny, grzybowy, nieco stęchły. Wysyp zarodników ciemnobrązowy z purpurowym odcieniem.

Występowanie

Obrazek
W wielu książkach i na stronach dla grzybiarzy można spotkać się z informacją, że łysiczka jest grzybem niespotykanie rzadkim i występuje praktycznie tylko na terenach o dużej ilości opadów, w górach. Niesłusznie. Są wśród nas osoby z różnych zakątków kraju i jednomyślnie twierdzimy, że zbiory mogą być owocne nad Wisłą, na Mazurach czy nawet nad Bałtykiem. Oczywiście, gigantyczne wysypy łysiczek w Bieszczadach to nie mit, zanim jednak kupisz bilet na pociąg, wsiądź na rower i poszukaj w okolicach swojego miasta.
Okres
Nie ma sensu wybierać się na grzyby, jeśli jeszcze nie przyszła odpowiednia pora.
Oczywiście, można powiedzieć, że owocniki wyrastają „od lata do jesieni”, ale jest to bardzo nieprecyzyjne określenie. Niektórzy raportują, że znajdywali grzyby już w końcu maja, co jest przy sprzyjającej pogodzie bardzo prawdopodobne, niemniej jednak to rzadkość! Jeśli nie widziałeś jeszcze na oczy łysiczek i/lub nie masz sprawdzonego miejsca, nie licz na to; poddasz się po kilku bezowocnych wyprawach. Jedynym sensownym rozwiązaniem są zatem wycieczki w czasie szczytowego wysypu.
Jeśli idzie o termin, najwięcej grzybów można spodziewać się około września i października. Zwykle występują po silnych opadach. Dla łysiczki wilgotność to kluczowa sprawa - kilka dni deszczowych pod rzad to mus. Gdy pojawią się charakterystyczne dla jesieni chłodki, czyli lepiej-nie-wychodź-w-nocy-bez-swetra, to najlepszy znak na rozpoczęcie sezonu. Pamiętaj jednak, że po długiej suszy grzybnia potrzebuje dużo czasu i wilgoci, żeby się rozwinąć. Skoro przez miesiąc było sucho i raz spadł deszcz, nie dziw się, że zamiast łysiczek znajdujesz tylko przeschnięte pieski! W górach jest nieco inaczej, tam opady są dość częste i sezon może być w pełni od lipca do pierwszego śniegu.
Zatem koniec września – pobudka, 5 rano, przyjeżdżamy na łąkę, po której snują się jesienne opary porannej mgły.. Trawa jest mokra od rosy no i już trzeba bluzę cieplejszą włożyć bo jesień dała znać o sobie. Wokół cisza, spokój. W promieniach porannego słońca sennie snują się nitki babiego lata. Chwilę uważnie lustrujemy okoliczne kępki trawy i wreszcie jest to, czego szukamy. (clomipramine ;))
Miejsce
Obrazek
Słowem wstępu: łysiczka lancetowata to nie borowik czy muchomor, NIE rośnie w lasach iglastych, liściastych i między bananowcami. Nie szukajcie na trawniku przed domem ani na świeżo zaoranym polu. Przeczesuj okoliczne wiejskie polanki i łączki. Najprawdopodobniej będziesz musiał(a) docenić jazdę na rowerze.
Rosną najczęściej w grupach, po kilka; w trawie i mchach, w miejscach podmokłych, na ścieżkach.
Większość źródeł podaje, że gęsto występuje w miejscach bogatych w składniki odżywcze. Przede wszystkim byłe pastwiska, niekoniecznie owce i kozy, mogą być nawet krowy czy konie. Są to pastwiska zarówno podmokłe jak i suche (czyli typowe łąki bez roślin z podmokłych).
Obrazek
Charakterystyczne zwykle występowanie sitów – kęp trawy przypominających gniazda, inaczej zwanymi „jeżykami” (w mocno rozwiniętych kępach osiągają rekordowe rozmiary; jeden z forumowiczów utrzymuje, że największy zebrany przez niego okaz miał 15cm wysokości i 5cm kapelusz - wyglądał jak mała parasolka w dłoni); przeczesuj je dokładnie, łysiczka wprost uwielbia takie miejsca. W zasadzie wysokość trawy nie powinna mieć znaczenia, ale jeśli ma 1 metr wysokości, możesz sobie darować – chyba, że lubisz chodzić na grzyby z maczetą. Dobrze jeśli łąka jest regularnie koszona lub rośnie tam trawa jedynie kilkudziesięciocentymetrowa.
Obrazek
Jeśli znajdziesz już swoją pierwszą łysiczkę, możesz być pewien, że w tym miejscu rośnie ich więcej – pojedyncze sztuki to rzadkość, więc jeśli znalazłeś jedną na całym polu, są tylko dwa możliwe scenariusze. Albo ktoś Cię ubiegł, albo to nie łysiczka ;)
Z moich doświadczeń świetnymi miejscami są łąki i pastwiska znajdujące się w otoczeniu lasów iglastych (świerkowo-sosnowych, tak jak w górach), jednak wiele osób utrzymuje, że łysiczki są na większości wilgotnych łąk. Pamiętaj, aby szukać także dokładnie w rowach, gdzie jest najwilgotniej i grzyby rosną tam w szaleńczym tempie.

Powyższa charakterystyka dotyczy oczywiście statystycznie najgęstszych i najczęstszych wysypów. Spełnienie jednego z powyższych czynników nie wyklucza od razu miejsca, zatem możesz znaleźć łysiczki także na polanach gdzie nie pasą i nigdy nie pasły się zwierzęta. Czytając ten opis, postaraj sobie wyobrazić gdzie w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania znajdują się tereny o podobnej budowie i zbliżonych cechach. Bierz rower i do dzieła.

Coś mam, czy to to łysiczka?

Obrazek
Zanim skonsumujesz swoje znaleziska, zapamiętaj: nie jedz grzybów zebranych w lesie – jeśli jeszcze nie pamiętasz, powtarzam, Łysiczki NIE rosną w lasach, za to można spotkać tam mnóstwo podobnych, trujących gatunków.
Oto kilka rad, które pozwolą Ci odróżnić to czego szukasz od innych, bardzo popularnych psiaków:
  • Na krawędziach kapelusza powinno być wyraźnie widać, że zaczynają się ciemne blaszki. W kołpakach i innych psiakach blaszki są zazwyczaj jasne.
  • Spora większość egzemplarzy powinna mieć charakterystyczną, "spiczastą" i mocno odstającą brodawkę na czubku kapelusza. Mokry grzybek wygląda jak… penis z nałożoną gumką. Widać wyraźnie 'woreczek' na szczycie kapelusza ;)
  • Nóżki lancetowatych są mało łamliwe! Ciężar kapelusza po zebraniu nie przeważa reszty grzybka. Widać wyraźnie, że w przeciwieństwie do psiaków występujących w naprawdę dużych ilościach, łysiczki u ,,białych"(podsuszonych) osobników trzon staje się mocny i gładki, pod żadnym pozorem nie może być "kruchy". U osobników świeżych również jest mocny, ale nieco ciemniejszy - wpadający w brąz (patrz charakterystyka ogólna).
Poniżej przedstawiam zdjęcia grzybów, zaczerpnięte z forum, które na pewno nie są łysiczkami:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17

Jak zbierać, czyli Etyka Grzybiarza

Szanujcie naturę, a ona się wam odpłaci. Grzybnia na rozwój potrzebuje ok. 2-3 tyg. Owocnik 2-3 dni. Ścinając* grzybka nie naruszasz grzybni, która szybko wyda nowy owocnik. Wyrywając go, będziesz musiał 10-cio krotnie dłużej poczekać na nowy grzybek. Niby taka bagatelna sprawa, ale ja tak robię i jak znajdę na łące obfite miejsce, to po wyzbieraniu wiem, że za 3 dni będę mógł przyjść ponownie w to samo miejsce i ono mnie hojnie obdarzy. (clomipramine). Jeśli znajdziesz samotną łysiczkę w kępie trawy, nie zrywaj jej – w najbliższym czasie rozsypie zarodniki. Zatem zanim wybierzesz się na wycieczkę, oprócz koszyczka, zabierz ze sobą nożyczki. Zrobisz przysługę sobie, naturze i ewentualnym osobom, które zbierają w tym samym miejscu co Ty.
Parę słów odnośnie techniki zbierania. Będąc początkującym grzybiarzem popełniałem jeden zasadniczy błąd i z tego co widzę na miejscówkach mnóstwo ludzi robi to samo. Chodzi o to, że po prostu chodzi się po łące patrząc pod nogi. W ten sposób właśnie dreptałem sobie to tu, to tam narzekając, jest ich mało. Teraz już wiem, że jeżeli chce się zebrać przyzwoitą ilość, trzeba się do tego zabrać odpowiednio, a mianowicie: na kolana, i nosy w trawę! (Obłąkany).

Bibliografia i przydatne linki:
http://www.erowid.org/plants/mushrooms/ ... eata.shtml
http://www.grzyby.strefa.pl/Psilocybe_semilanceata.html
http://www.biotech.dczt.wroc.pl/files/I ... ych....pdf
Wątki na forum:
viewtopic.php?t=11111
viewtopic.php?t=11715
viewtopic.php?t=12452

*- kwestia ścinania grzybów jest od kiedy pamiętam dyskusyjna

Nie wolno ucinac nozek bo potem koncowki gnija i cala grzybnia razem z nimi :(
Nalezy je albo wykrecic (co w przypadku lysiczek jest raczej niewykonalne) albo podwazyc lekko nozykiem i wyciagnac powoli. Aby w jak najmniejszym stopniu zaszkodzic grzybni nalezy przysypac,zakryc trawa miejsce z ktorego wzielismy lysiczke(chodzi o to aby grzybnia nie wyschla). Jestem w kulubie grzybiarzy (tych zwyklejszych :D) i taki sposob jest tam zalecany przec wszystkich (lacznie z mikologami).
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano 23 paź 2009, o 22:22 przez fajka, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Aktualizacja adresów obrazków

Very shagadelic!

Użytkowniku, nie sraj do własnego talerza:
- regulamin forum;
- regulamin Neuro Groove.

Posty: 1
Strona 1 z 1
Skocz do

REKLAMA

REKLAMA