Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
  • 8 / 2 / 0
Chciałem zapytać o metody na podniesienie ilości dopaminy w mózgu na trzy sposoby.

1) Nieszkodliwy (czytałem o np. Omega 3)
2) W miarę skuteczny, niezbyt szkodliwy
3) Możliwie jak najskuteczniejszy i relatywnie łatwo dostępny
4) Najskuteczniejszy

W przypadku punktów 2,3,4 zależy mi, by jednocześnie jak najmniej oddziaływał na ilość adrenaliny i serotoniny. 3 i 4 - mam na myśli coś, co działa natychmiast ;)

Pewności siebie najwięcej dawały mi oczywiście różne mefedronowe wynalazki ale wkurzające jest to cholerne bycie miłym dla wszystkich. Wolę być wredny :)
  • 189 / 9 / 0
Nawet, gdyby organizm Ci jej nie wyregulował, to i tak się przyzwyczaisz i po krótkiej chwili znowu będziesz niezadowolony, bo sposób, w jaki postrzegasz świat, tak naprawdę się nie zmienił.

Stała faza przestaje być fazą i staje się normą.
  • 8 / 2 / 0
Nie piszę o fazowaniu. Uważam, że mam deficyty tej substancji. Poprawiłem dietę, prawie wyregulowałem sen ale nadal brakuje mi motywacji. Chcę przywrócić głowę do kondycji sprzed kilku lat.
Póki co Omega-3 przyjmowana z tłuszczami, Magnez przed snem, Acetylo L-Karnityna i Witamina C nowej generacji. Po trzech miesiącach jest odczuwalna poprawa, niewielka ale jest. Można zaczepiać obce osoby na ulicy :)

Co innego gdy piszę o czymś, co ma działać odrazu, bo bywają sytuacje, kiedy jest mi to potrzebne i tyle :-p Oczywiście czysto teoretycznie :-) Czytałem, że etylofenidat jest spoko.
  • 189 / 9 / 0
No tak, tylko jest duża różnica między składnikami odżywczymi naturalnie czerpanymi z pożywienia, a substancjami podnoszącymi poziom dopaminy.

Bezpieczne metody zazwyczaj polegają na suplementacji prekursorów tejże i zmianie trybu życia; głównie wegetariańska dieta, brak ćpania, ograniczenie łechtania siebie - w obu znaczeniach. Orgazm mocno obniża poziom dopaminy na wiele dni przez podniesienie poziomu prolaktyny(wzajemnie siebie regulują).
Z tych niby bezpiecznych istnieją też inhibitory wychwytu zwrotnego dopaminy, ale raczej nie tędy droga w większości przypadków.

Nie brak czegokolwiek jest Twoim problemem, tylko przekonania i zachowania z nich wynikające. Kiedy czytam, że bycie miłym jest wkurwiające i Twoją reakcją na irytację jest próba wyeliminowania go, bo bycie wrednym jest fajniejsze, to wróżę, że za pół roku mogę spodziewać się od Ciebie podobnego tematu.
  • 8 / 2 / 0
Bombaj pisze:
Kiedy czytam, że bycie miłym jest wkurwiające i Twoją reakcją na irytację jest próba wyeliminowania go, bo bycie wrednym jest fajniejsze
Bycie miłym po mefedronie, a nie bycie miłym ogólnie.
Bombaj pisze:
to wróżę, że za pół roku mogę spodziewać się od Ciebie podobnego tematu.
Podobnego do.. ?


Twoja rada się sprowadza do "nie wal konia, jedz zdrowo i nie ćpaj", OK, zgadzam się jak najbardziej ale to już zrealizowałem. Mimo wszystko szukam sposobów na stałe utrzymywanie wysoko i okazyjne podbijanie dopaminy.
  • 189 / 9 / 0
Axis pisze:
Bycie miłym po mefedronie, a nie bycie miłym ogólnie.
Chodziło bardziej o to, jak traktujesz swoje emocjonalne sygnały.
Axis pisze:
Podobnego do.. ?
Do tego, tylko z innym zagadnieniem. To znaczy, jest spora szansa, że znów będziesz szukał remedium na szczęście - tej jednej rzeczy, która wydaje się brakować. Jak się uprzesz, że coś jest prawdą, to będziesz tak interpretować wydarzenia, że znajdziesz tego potwierdzenie.

Na przykład, lata temu, kiedy bardzo cierpiałem, desperacko próbowałem znaleźć rozwiązanie. Wierzyłem, że coś jest ze mną nie tak. Pewnego dnia, dla zdefiniowania swojego problemu, czytałem opisy i kryteria diagnostyczne chorób i zaburzeń psychicznych - poddałem się po blisko 50; żadne nie opisywało sedna problemu, a prawie wszystkie, według kryteriów, miałem. Stwierdziłem, że nie tędy droga i nieco później zauważyłem, że większość z tych rzeczy są powszechne. Ba, teraz widzę, że kompletnie normalne jest życie na granicy psychozy, tylko niewielu to zauważa. Po tych spostrzeżeniach przestałem postrzegać siebie jako zaburzonego psychicznie i powoli zaczęły mi się otwierać oczy na prawdziwą przyczynę cierpienia.

Mogłem ze wszystkim iść do lekarza i pytać w internecie "jak leczyć x?", ale teraz wiem, że gdybym tak robił, to może i po dziś dzień żyłbym w przekonaniu, że jestem chory. To przekonanie tworzyło chorobę, a nie zjawiska.
Mimo wszystko szukam sposobów na stałe utrzymywanie wysoko i okazyjne podbijanie dopaminy.
Nie próbuję Cię od tego odciągnąć, ale dlaczego tak konkretnie Ci na tym zależy?
  • 561 / 40 / 0
Bombaj pisze:
głównie wegetariańska dieta
Przecież to już na wstępie kłóci się z wysoka DOPAMINA :wall:
Dopamina powstaje z tyrozyny a ona znajduje się w BIAŁKU i to najlepiej zwierzęcym.
Zarzucaj etylofenidat 5mg co 3-4 h maksymalnie 3 razy dziennie i bedzie sii. :cool:

Poprawiono błąd ortograficzny - Berig

Poprawiono cytowanie - Berig
  • 2976 / 256 / 0
Wiem że się powtarzam, ale - pirybedyl. Drogi, choć wart swojej ceny, bezapelacyjnie.
Uwaga! Użytkownik GFr2sERaXi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 189 / 9 / 0
Zalek33 pisze:
Przecież to już na wstępie kłóci się z wysoka DOPAMINA :wall:
?
Zbalansowana dieta wegetariańska zawiera rośliny strączkowe, soję, jajka - wszystkie bardzo bogate w łatwo przyswajalne aminokwasy, w tym tyrozynę. Mięso mocno zwiększa ilość wolnych rodników, które obniżają poziom dopaminy; z kolei warzywa i owoce, dzięki wysokiej zawartości antyoksydantów, eliminują je. Przede wszystkim znacznie łatwiej zapewnić organizmowi potrzebne składniki i utrzymać go relatywnie czystym, stawiając głównie na rośliny(mając pewne rozeznanie w temacie i dostępnych opcjach). Z samej tyrozyny można sobie babki robić.
Warto dodać, że w formie suplementu praktycznie nie działa.

Jako bonus, korepetycje z czytania: "głównie" to nie to samo, co "wyłącznie".
i to najlepiej zwierzęcym.
Dlatego, że...?
  • 561 / 40 / 0
Wszystko fajnie ale poczytaj sobie ze Soja obniża wyraźnie poziom Testosteronu :wall: a jest
zależność duży poziom tescia = duża Dopamina :cool:

scalono - 02

A żeby mieć wysoki poziom testosteronu trzeba jeść dużo tłuszczu bo jak wiadomo powstaje z cholesterolu :-D
Proszę o scalenie
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.