Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Mianowicie jakieś dobre już parę dni temu z 1g wciągnęłam sobie po wypiciu wina kilka w miarę konkrentych kresek - po tym totalnie mnie zwolniło i zmuliło na jakieś 2/3 godzinki, a następnie zasnęłam.
Po obudzeniu się rano nie czułam juz żadnych skutków więc razem ze znajomym postanowaliśmy zobaczyć czy kwestią uprzednich zawodzących skutków był jedynie alkohol. Okazało się, że bez żadnych ,,wspomagaczy'' zaczęło działać jak to typowo zwykle działa - nie trwało to jakoś mega długo, ale było dosyć fajnie.
Z biegiem kolejnych dni budziłam się rano z okropnym uciskiem w klatce, a mój oddech był strasznie płytki - co prawda z kolejnymi dniami trochę się to zmniejszało, jednak płytki oddech dalej pozostał.
Obecnie nie oddycha mi sie zbyt dobrze, ciężko mówić mi na jednnym oddechu, ciężko też co jakiś wziąć głęboki wdech, w klatce ciśnie mnie tylko co jakiś czas.
Dlatego stąd moje pytanie: czy to może być nadal skutek zażycia owej substancji (nie jestem pewna czy to w ogóle możliwe, gdy spożyta ilość raczej nie była czymś przesadnym) czy tylko oznaka, że może coś jest ogólem nie tak - dodam jeszcze, że pierwszy raz mnie coś takiego spotkało :(
Z góry bardzo dziękuje, jeśli komuś uda mi się jakkolwiek odpowiedzieć i przepraszam za może idiotyczne pytanie, jednak wolę rozwiać moje wątpliwośći zanim totalnie zwariuje i zamknę się na wszystko XD
Cholera wie co wciągnęłaś i jakie to miało skutki na Twój organizm. Wygląda mi to raczej na nerwice. Coś sobie ubzdurałaś i się nakręcasz, ale wizyta u lekarza Ci nie zaszkodzi jak to się będzie przeciągać
Powiedział że coś tam mi się blokuje w prawej czy lewej komorze, ale nie jest to wcale zagrażające życiu czy zdrowiu, aczkolwiek dyskomfort, bóle, duszności może chwilowo nieść, zalecił nie pić przez tydzień, przepisał jakieś tabletki, których i tak nie wykupiłem,
sam doktor powiedział że nie są konieczne, że bez nich ból również szybko powinien minąć, wypisał L-4 na tydzień czasu, co mnie ucieszyło xd
Udaj się do rodzinnego, niech ci zrobią podstawowe badania, ewentualnie jak coś będzie nie tak skierują dalej. Też jak mówisz że chu** co to było, za 100% pewności nie masz że to był futer, mógł być to jakiś dopalacz, z vizirem, albo inne specyfiki o których jeszczae świat nie usłyszał. Nawet jak by feta była słabej jakości, to biorąc pod uwage fakt że nie walisz dziennie, a okazyjnie to mimo braku poczucia że się jest na ćpanym, typowym niedosycie, to problem ze zaśnięciem powinie mimo wszystko wystąpić. Nie wiem rób jak uważasz, aczkolwiek profilaktyczne badanie w przychodni raczej ci nie zaszkodzi :) Pozdrawiam cieplutko
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.