Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
#mops
Wplyw to wpływ, jak palisz i palisz, i wręcz czasami płaczesz, ze musisz, ale po 30 dniach trzeźwość to jeden wielki bad trip i trzęsiesz się, tajniaki chodzą obok... i jeb lufa w płuco i jest spokój. I tak co 15 minut. Przez 40 dni, jak Jezus na pustyni. I wraca się jako cień człowieka, wraczysko, bez ambicji bez niczego, bez mózgu. 3 Tygodnie i jest się normalny. A potem znowu cug. Taki wpływ.
Mnie to serio opio mniej niszczyły/niszczą niż kannabinoidy. Nie żebym opio polecał, ale szkodzą mniej i tyle - mówie tu o sobie.
Gorzej, że potem nauczyć się palić np. raz dziennie na wieczór jest dosyc trudno. Mi tam jakoś udało się ogarniczyć kanna i to ostro, jak znajomy coś kupi to spróbuje, ale zeby samemu kupić grama... Cóż w sumie wakacje się zbliżają, a czym są wakacje bez cugu na kanna? (tylko, że gram mi starczy na 5 dni najpewniej, w taki o to sposób ograniczyłem szkodliwość kanna, że przerabiam ich w razie cugu dużo. Rekord to 1g Pinaci i 1g BB-22 w mniej niż 28 godzin.)
Lobotomia - o tak nazwę to uzależnienie. Uzależnienie od lobotomizowania się. Dobrze, że już żadnych pozytywów nie widzę, ot co nie ma mózgu jestem zombie, stoję w miejscu. Może małym plusem jest miks kanna z czymś-tam, ale to też jak najrzadziej.
Od takiego warzywienia przypuszczam że dość mocno zwalnia metabolizm i potem tygodnie zajmuje powrót do normalności że w miarę łatwo się czymś zająć.
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Na drugi dzień bardzo żałowałem i szukałem jakichś okruszków. Żałosne.
<przestroga> Uważajcie na siebie, jarajcie tylko w nagrode, albo do domowych obowiązków, żeby wam czas jakos lepiej płynał podczas mycia naczyń, koszenia ogrodu albo cos. A nie kurwa tak bezproduktywnie, bo sie nabawicie krzywych wkrętek o chochlikach i diabełkach :P </przestroga>
A jeśli zachce się wam pozbyć reszty maczany, to piszcie lepiej do kogoś na PW. Np. do mnie ]:->
"Rutyna to rzecz zgubna "
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
