Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 347 • Strona 31 z 35
  • 12713 / 2460 / 0
Jak zaczynałem pić alkohol (2 klasa liceum), to właśnie od tzw "nalewek" (które z prawdziwą nalewką nie mają nic wspólnego). Wiśnia głównie, bo słodka ale nie za słodka. Pamiętam, że płaciliśmy jakieś 5-6 zł za taką z "wyższej" półki, bo najpodlejsze kosztowały po 3. Paradoksalnie kupował nasz młodszy o rok kolega, bo... wyglądał najstarzej : D
Na szczęście szybko zaczęło smakować piwo no i trafiła się pierwsza wódka (nigdy tego nie zapomnę - nawet pamiętam, że był to Sobieski - 4 kieliszki na głowę).
Żebym teraz wypił taką "wiśnię", to musiałby mi ktoś dobrze zapłacić ; )
  • 969 / 96 / 0
No piło się nalewki: lapino,nalewka sądecka - głównie wiśniowe i cytrynowe i tanie wina:'patykiem pisane" - pyszne w swojej klasie cenowej,komandos,granat >Najgorszym winem jakie piłem był Skurczybyk,to była masakra.
Banie były po nich przerąbane.Teraz bym nie wypił.
  • 1009 / 87 / 0
Z win preferuję słodkie tudzież półsłodkie, dla przykładu Carlo Rossi White Moscato, Barefoot White bądź Barefoot Pink. Różowe Carlo Rossi słodkie lubiłem, ale ostatnio trochę za słodkie mi się wydaje.
  • 12713 / 2460 / 0
Ze słodkich lubię tylko late harvest'y. Mają zajebisty posmak i są mocniejsze.
Carlo Rossi to raczej dla kobiet wino - polecam z całego serca wina chilijskie. Dla mnie najlepsze na świecie.
  • 1009 / 87 / 0
Czym się różni wino dla kobiet od innego wina? Brak mi kompetencji, lubię się po prostu napić.
  • 12713 / 2460 / 0
Jest delikatniejsze. To tylko takie powiedzenie jest - jeśli coś wchodzi zbyt "lekko", to "jest dla kobiet". Nie ma tu żadnego podtekstu.

Sam też przecież piłem Carlo Rossi (stąd wiem, jak smakuje), choć nigdy sam nie zakupiłem. Koneserem nie jestem, ale mam szwagra, który pracuje w tym biznesie i niejedno wino z nim piłem / od niego dostałem. Podszkolił mnie trochę w temacie.

Osobiście wolę wina bogatsze w smak - klasyczny Cabernet Sauvignon, Syrah. One są ostre i wręcz pikantne. Jeśli chcę coś łagodniejszego, wtedy lepszy jest Merlot, czy Carménère. A to tylko najbardziej popularne szczepy winorośli.

Za to na białym winie nie znam się w ogóle. Jeśli mam kupić, to zawsze jest to niemiecki (półsłodki) Liebfraumilch (swoją drogą polecam - na pewno lepsze od CR).
  • 1009 / 87 / 0
Czyli wolisz czerwone? Dla mnie trochę za pełne w smaku, ale nie wiem czy to oddaje to o czym myślę... Od Liebraumilch zaczynałem swoją przygodę z winem, bo wcześniej nie tolerowałem takiego alko. Ale im głębiej w las, tym więcej drzew. Teraz winko z Maryjką trochę mi się przepiło:| Napewno jeszcze wypiję niejedną butelkę... Teraz jestem po butli Barefoot różowy i dopijam piwkami. Triumfuję szkolenie w pracy, która mi nie pasuje(:
  • 12713 / 2460 / 0
Z początku były za pełne (choć chyba bardziej za wytrawne), ale z czasem zacząłem to doceniać. Oczywiście nie wypiję więcej, niż z 200 ml.
Zdecydowanie wolę czerwone. Polecam łączyć z czekoladą - w sensie popijać i przegryzać. Doskonale się ze sobą komponują. Czekolada oczywiście gorzka.
Wina to głównie kolekcjonuję, a nie piję (wolę piwo) i w piwnicy mam już butelki za łącznie z 1500 zł (same 3 cyfrowe okazy). Wszystkie od szwagra, lub które sam przywiozłem z Chile. W ogóle pół piwnicy zajmują mi piwa, wina i inne alko.

Liebfraumilch nadal ma niebieską (kościelną) butelkę? : ) Kultowe wino widzę.
  • 100 / 19 / 0
Próbowaliście portugalskiego Porto Tawny? Ubóstwiam to wino, chodziarz dużo go nie da się wypić - jest dość mocne ~18-19%
  • 12713 / 2460 / 0
To już jest wino wzmacniane. Piłem Porto kilka razy, ale nie to. Bardzo mi smakowało.
ODPOWIEDZ
Posty: 347 • Strona 31 z 35
Newsy
[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.