Z reguły jest dobrze tolerowany. Jednocześnie czasem potrafi też powodować halucynacje, pobudzenie, majaczenie, drgawki. Zmiany nastrojów.
Ja to dostałam ma grypę u mnie to jest pobudzenie, lekkie zawroty głowy bardzo słabe i kolorowe aczkolwiek co zabrzmi niedorzecznie przyjemne halucynacje.
Oczywiście mówię tu o skutkach ubocznych nie u każdego występują.
Jednocześnie to lek nowszej generacji stosowany w grupie A i B.
Nie namawiam oczywiście do nadużywania ani nic co mogłoby by komukolwiek zasugerować, że jego stosowanie jest tylko miodowe. Trzeba pamiętać, że to lek na receptę i lekarz decyduję czy można to i jak stosować.
przeniesiono do odpowiedniego działu. lady
Dwa, że żaden lekarz nie wypisze tego bez potwierdzonego dodatniego wyniku w kierunku grypy.
No czasami stosuje się go jeszcze w profilaktyce grypy u osób narażonych, ale to wtedy się bierze jedną tabletkę.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
