Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 1 z 2
  • 4 / 1 / 0
Siema, z góry sorki jezeli podobny temat juz ma miejsce, ale takiego nie znalazlem. Otoz moje pytanie do doswiadczonych brzmi, jaka substancja, czy cokolwiek wg Was jest najlepsza w rozstaniu? Z gory dziekuje za odpowiedzi typu we sie czlowieku w garsc, najlepsze to idz na silke zacznij cos robic. Wiem to, ale sami pewnie wiecie jak to jest na poczatku. Poprostu czy znacie jakis najlepszy sposob z jakas substancja, zeby usmiezyc bol po zerwaniu i przezyc to jakos? Wiem ze poprostu amfetamina dziala tak jakos w tym stylu, ze jest sie poprostu bez uczuc. Chce poprostu usmiezyc ten bol, ktory minie pozniej. Dzieki za konkretne odpowiedzi.
  • 206 / 33 / 0
Powiem ci ze to fatalny pomysl brac jakies substancje jak jestes w chujowym stanie psychicznym, to pomaga tylko na chwile a potem jest jeszcze gorzej. Wpierdolisz sie po same kolana
dawka czyni truciznę
  • 205 / 65 / 0
Żadna. Albo każda.

Teoretycznie najlepsze są jakieś uspokajacze, fetę raczej bym odradzał bo na zejściu będziesz się czuł jeszcze gorzej. Standardowo po Polsku to wiadomo wóda.

Ale to żadnego problemu nie rozwiązuje. Po zrywce najlepiej otoczyć się ludźmi którym na nas zależy. Pogadać z kimś, wylać z siebie to emocjonalne gówno które ci się kotłuje w głowie. Jak nie masz z kim pogadać idź chociaż jednorazowo do psychologa, popłaczesz trochę i będzie nieco lepiej. U psychologa nie będziesz miał potrzeby kłamać jak np. przed kumplami żeby nie wyjść na pizdę. Posiedź w domu, włącz ulubione seriale, zajmij głowę czymś prostym. Na siłkę i bycie giga chadem przyjdzie czas.

No i trzymaj się tam mordzia. Dasz radę, nic przyjemnego ale dasz radę.
  • 3220 / 396 / 0
Re: Związki
Nieprzeczytany post autor: Blu »
04 listopada 2024walden95 pisze:
Chce poprostu usmiezyc ten bol, ktory minie pozniej.
Minie najszybciej jak go przetrawisz na trzeźwo. Jak będziesz ćpać to może sie okazać że ten bol stanie się przydatny jako racjonalizacja i zamiast się od niego uwolnic będziesz go hodował w sobie po to, żeby w razie potrzeby użyc jako wygodnej wymówki do kolejnego naćpania się.
  • 3027 / 649 / 0
Zaćpywanie tego tylko pogłębi ból, poświęć swoją energię na coś produktywnego.
"Kocham Was Bardzo" — Marek Kotański
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
  • 248 / 87 / 0
04 listopada 2024walden95 pisze:
Chce poprostu usmiezyc ten bol, ktory minie pozniej.
Ból minie, a Ty zostaniesz wjebany w dragi xD I jaki to ma sens?
Uwaga! Użytkownik nieoszukujsiee nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1768 / 599 / 0
Uśmierzy sobie ból utraty dragów inną kobietą.
I tak w kółko.
Sprytne.
  • 2976 / 256 / 0
W sumie każda, która Ci podchodzi. Chociaż temat Blu zakończył wg mnie i się z nim w 100% zgadzam.

A tak ogólnie to psychodeliki mogą być pomocne, aby to sobie poukładać w głowie (za mało szczegółów, tzn jaki czas związku, głębia relacji, itp, więc porada dość ogólna).
  • 2814 / 368 / 0
Zadna nie jest warta zeby przez nia ćpać
  • 638 / 155 / 0
04 listopada 2024Blu pisze:
04 listopada 2024walden95 pisze:
Chce poprostu usmiezyc ten bol, ktory minie pozniej.
Minie najszybciej jak go przetrawisz na trzeźwo.
Tylko ze to awykonalne. Ani czlowiek zakochany, ani przezywajacy zawod milosny z definicji trzezwy nie jest.

Autorze.

Kazdy wybor substancji ma swoje negatywy, zarazem kazdy jest zrozumialy.
alkohol chyba najbardziej maksymalizuje szkody w takim przypadku.
Dajac bardzo niewiele w zamian.

Najlepsze na kazdy bol sa opiaty, haczyk polega na tym ze w ogole sa najlepsze. Nawet gdy stana sie juz najgorsze i o zgrozo praktycznie przestana dzialac.
A jak siegniesz po nie w takich okolicznosciach to obstawiam ze w odroznieniu od "ja sie nie wjebie" bedzie "chce sie wjebac, to jest to. o kurwa, to jest to"
Nadal lepsze to od alkoholu. Od wszystkiego lepsze. To przestroga, nie zacheta.

A i mimo ze ogolnie jestem przeciwnikiem i unikam jak diabel wody swieconej to znam osoby, ktorym w takiej sytuacji pomogly psychodeliki, nie wyrzadzajac przy tym widocznych szkod. No moze oprocz sklonnosci do tego "oswieconego" pierdolenia, ktore jest chyba nierozerwalnie zwiazane z ta grupa substancji.

Ale... prawda jest taka ze nic nie trwa wiecznie, ten bol tez nie. Tylko to ten rodzaj prawdy, ktory gowno pomaga gdy to przeczytasz i wkurwia gdy ktos cie tym probuje pocieszac. Pozostaje jedynie zyczyc ci abys sobie sam to uswiadomil wczesniej niz pozniej.

PS. oczywiscie ze nie jest warta. ale nie przez nia a przez bol, ktory spowodowala.
ODPOWIEDZ
Posty: 18 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.

[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.