Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Ale przechodząc nafuranym przez security gate prosisz się o kłopoty sam :P
17 grudnia 2019Senselessness pisze: O ile sam nie masz jakichś problemów z ciśnieniem nic nie powinno się dziać.
Ale przechodząc nafuranym przez security gate prosisz się o kłopoty sam :P
nieznam sie na medycynie ale omdlenia biora sie chyba z obnizonego cisnienia czyli rozszezonych kabli
A ja chciałem dopytać jak jest z zabieraniem dziada na poklad samolotu np w majtach czy buzi kilku gram 7/10g( zawsze wszystko wnosilem w ryju, jak i transport od dystrybutora do chawiry odbywa się w ryju. I tylko raz musiałem 2g dziada łyknac. Jako ze kwasik w żołądku rozpuscil woreczek, zabawa była przednia ale tylko dla znajomych bo ja byłem na skraju szaleństwa serio dużo nie brakowało by goscic u czubow. )W lutym lecę do Barcelony na 5dni i muszę mieć dziada bo bez niego organizm się nie obudzi. Jak wygląda sprawa na lotnisku, jakieś wskazówki, dobre rady?
Jeśli chodzi o zażywanie przed lub przewożenie - teraz na wszystkich lotniskach są urządzenia wykrywające śladowe ilości materiałów wybuchowych i narkotyków więc można mieć gruby problem jeśli zapas/resztki zostaną przechwycone.
25 grudnia 2019aziriah pisze: Sama podróż samolotem nie niesie ze sobą jakiegoś ryzyka, kabina jest przecież hermetyzowana.
Jeśli chodzi o zażywanie przed lub przewożenie - teraz na wszystkich lotniskach są urządzenia wykrywające śladowe ilości materiałów wybuchowych i narkotyków więc można mieć gruby problem jeśli zapas/resztki zostaną przechwycone.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
