Łysiczkołowy 2019

Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 252 Strona 22 z 26
Rejestracja: 2016
  • 785 / 177 / 0

To chyba tylko u Ciebie jest za sucho, bo u mnie jest wiecznie podmokła łąka. Ostatnio przecież może nie dużo pada, ale opady są przynajmniej tu u mnie na Podkarpaciu. Dzień w dzień coś popada. W poniedziałek jadę i się wszystko wyjaśni, czy napierdole znowu grzybów, czy nie. Nie odpuszczajcie w poszukiwaniach, jeszcze są. Pozdrawiam.
Rejestracja: 2018
  • 2020 / 421 / 154

W moich okolicach już sucho, może dosłownie kilka sztuk znalazłam ostatnio. Sezon powoli się kończy, w końcu to już połówka listopada i po przymrozkach.

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Koszykarz NBA zjadł żelki, spanikował i… został ukarany

Koszykarz Miami Heat, Dion Waiters poczuł się źle na pokładzie samolotu, którym leciał z Phoenix do Los Angeles. Zjadł żelki nasączone narkotykiem, po czym wpadł w panikę.
Rejestracja: 2016
  • 785 / 177 / 0

Nie moge się doczekać, ale to już jutro i wjeżdżam.
Wyjazd o 5 rano i o 7 witam łoneczki siemano...

https://www.youtube.com/watch?v=kGP4FJnCXHU
Rejestracja: 2019
  • 36 / 1 / 0

Powodzenia w szukaniu, ja w zeszły weekend już prawie nic nie znalazłem
Rejestracja: 2016
  • 785 / 177 / 0

Ja szukam w Bieszczadach, także to całkiem inna bajka.
Zresztą zobaczymy jutro.

Moja miejscóweczka jest wielkości boiska do piłki nożnej.
A to co wrzuciłem to jest huj, a nie kawał łąki i nie wierze, że nie ustrzele w takim miejscu chociażby 100szt.

Ta sama łąka. Dwa inne miejsca i jeszcze jest takich w huj za plecami, po bokach i za tymi choinkami.
Ta miejscówka to jest miazga, ja zwariowałem jak to odkryłem.
Można wpadać w pięciu i do taczek zbierać, oczywiście jak sezon jest w pełni.
Sypie już od 1 września i to konkretnie.
Wszystkiego z tamtąd sam nigdy nie wyzbieram.
Często jest tak, że musze spierdalać, bo musze i po drodze widze tego od kurwy i już sie nawet po to nie schylam.
IMG_2426.JPG
20180923_172226.jpg
Miłego wieczoru życze wszystkim. Do jutra. Pozdrawiam.
post3134742.html#p3134742
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2016
  • 785 / 177 / 0

Bardzo proszę o scjalisa postów %-D

Jeszcze na miejsoweczke swoją nie doszedłem, a już znalazłem pięć :grzybki: przy drodze na szlaku. Zwykle po drodze znajdywalem 1, 2 góra 3 sztuki, także już wiem, że grzybów jest od kurwy. Zaraz wskakuje w cholewiaki i heja w krzaki. Do później. Piona :)

Aha i jeszcze jedno !
Skoro tamtego sezonu 2, czy tam 5 listopada znajdywalem po prawie 900 szt., to dlaczego miałbym nie znaleźć grzybów 18 listopada ?

Adm

Rejestracja: 2006
  • 353 / 15 / 0

Ja jutro,nie licze na duzy zbior.Nie wiem czego,ale moje miejscowki znajduja sie miedzy jedna wioska a druga.
Rejestracja: 2019
  • 26 / 5 / 0

Byłem na kilku łąkach w okolicy ale nawet nie znalazłem podobnych do łysiczek, za to parę kleszczy mi łaziło po ubraniach. Może ktoś wrzuci zdjęcie z daleka jak takie dobre miejsca ma wyglądać. Widać te grzyby z góry czy trzeba grzebać wśród trawy ?
Z drugiej strony jak cudem znajdę 10 sztuk to i tak gówno będzie a nie faza. Chyba te 25-30 to minimum
Rejestracja: 2012
  • 549 / 86 / 0

@brookbeer Dzikie łąki trzęślicowe z trzęślicą modrą, śmiałkiem darniowym i sitem ( rozpierzchły/skupiony ), zacienione lasem, przy bagnach, rzeczkach - takie miejsca są bardzo dobre, bo utrzymuje się tam wyższa niż gdzie indziej wilgotność. Czasem widać grzybki z góry, a czasem trzeba mocno grzebać w trawie żeby je znaleźć, ja polecam połączenie tych dwóch metod - obserwacji kępek i przeczesywania ich. Na pierwszy raz jak wyżej, powinien to być ekwiwalent 1 grama suszonych, chociaż to zależy od wielkości grzybków.
Rejestracja: 2016
  • 785 / 177 / 0

I ChADowiec pierwszy raz od niewiem jakiego czasu sie przeliczył. Ledwo co znalazłem ok. 60szt. i odjechałem Ziomeczkowi. Ważył świeże i pokazało 12 gramów. Po godzinie szukania miałem jakieś 20szt., bida w huj i naprawde musiałem wytężyć wzrok. Jak zrywałem, to niektóre okazy rozpadały sie, ale kurwa liczy sie to, że znalazłem. Puki co nie wierze w takie gadki, że ktoś z śniegu wyciągał kapelany puki nie znajde tak sam. Myślałem, że może pojade jeszcze raz, ale to bez sensu i sezon tu u mnie w Beskidzie Niskim uważam za zamknięty. Sprawdziłem jeszcze całkowicie dwa inne miejsca w których kiedyś znajdywałem po 40/80szt. i ani kurwa sztuki, ale fajnie w huj było, bo pogoda dziś była wymarzona. Takiej lipy to dawno nie nazbierałem, aż wstyd wrzucać te zdjęcia, ale huj tam. Większość występowała pojedyńczo, tylko raz cztery występowały obok siebie.
Jak zjadłem na 1 poziom 0,6g suszonych grzybków(25 średnich sztuk) ode mnie z łąki,
to widziałem dźwięki i azteckie wzory zaczynały sie pojawiać na panelach.
Z tym widzeniem dźwieków, coś pięknego to mało powiedziane.

20191118_083253.jpg
20191118_083631.jpg
20191118_083636.jpg
20191118_083834.jpg
20191118_084248.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 18 listopada 2019 przez QumilanceR, łącznie zmieniany 3 razy.
Posty: 252 Strona 22 z 26
Wróć do „Grzyby”
Na czacie siedzi 122 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości