Wczoraj miałem okazję drugi raz w życiu (pierwszy raz byłem jeszcze niepełnoletni :)) napić się Pisco, które przywiozła mi siostra z Chile (mieszka tam już ponad 20 lat).
Pisco to "narodowy", wysokoprocentowy trunek Chile i Peru. Oba kraje roszczą sobie prawa do tytułu "ojczyzny" tego trunku. Z jednej strony Pisco to miasto w Peru, z drugiej to Chile jest największym producentem i eksporterem tego alkoholu (produkują 30 razy więcej, niż Peru).
Co to w ogóle jest Pisco? Destylat ze sfermentowanych winogron o zawartości alkoholu od 30, do 43%. Moje ma standardowe 40% (podobno idealny woltarz mocnych alkoholi w ogóle) i przeleżało w dębowych beczkach 6 lat.
Są wersje "świeże" (białe), lub postarzane (zakres 6 miesięcy do 12 lat).
Smak jest kwaśny, cierpki i tylko odrobinę słodki. Wchodzi zdecydowanie lepiej, niż wódka (taka pospolita).
Z Pisco robi się popularne w Ameryce płd. Pisco Sour - Pisco + gorzki likier Angostura + sok z limonki / cytryny + białko z jajka. Niektórzy dodają jeszcze cynamon (posypują nim piankę, która tworzy się z białka). Jest to najlepszy drink, jaki piłem w życiu.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
