Dostałem wezwanie przez prokurature na przesłuchanie w roli podejrzanego. Na początku 2017 roku złapali moich znajomych za dilerkę. Przez około 2 lata kupowałem u nich na własny użytek trawkę. Dość często to robiłem w tamtym okresie. Na jakiej podstawie jestem teraz podejrzanym sokoro nie sprzedawałem tego? Co mnie może czekać? Czy ktoś mnie wymienił w przesłuchaniach czy wiedzą to z bilingów lub facebooka?
Skoro stawiać będą zarzuty, to mają pewność, że popełniłeś przestępstwo. Mógł ktoś ciebie pomówić, ze to tod Ciebie kupował, a nie że ty od niego kupowałeś. Na wezwaniu musi być podany numer paragrafu z którego będą zarzuty. Napisz jaki to paragraf. Wtedy napiszę, Ci co może ci grozić, bo tak to nie wiem o co będa oskarżać.
PS. Za samo posiadanie tez jest paragraf. Z tym, że jak nie złapani na gorącym uczynku, to ciężko będzie im skazać.
Najważniejsze - załatw adwokata i z nim idz na komendę. Bo sam sobie nie poradzisz i jeszcze ciebie zastraszą i się przyznasz do wszystkiego. Wielu już cwaniaków na komendzie wymiękło, a item się dziwili jakim cudem tak sie dali podejść. Płacić nie musisz od razu. Więc o kasę sie nie martw. Dogadasz się z nim co do zapłaty.
A ze znajomymi to wiesz jak jest :) Dzisiaj ktoś ci sprzeda trawkę, a jutro sprzeda ciebie :)
Ktoś mógł np podać, że kupowałeś od niego większe ilości - co może sugerować zamiar odsprzedaży.
A ktoś mógł ciebie pomówić jako dostawcę, tak jak Dex napisał.
i dzieciakom piszącym "XD" w co drugim zdaniu... :kotz:
Nie idź sam. Na tym na pewno stracisz. Oczywiście też nie przyznawaj się od razu. Na to zawsze jest czas. Możesz odmówić składania zeznań. Powiedzieć, że to pomówienia i kłamstwa.
AHA. ważne. Masz prawo jako podejrzany kłamać ile wlezie. Bo często psy mówią tak: "Mów prawde, bo my i tak wiemy jak było, a jak złapiemy ciebie na kłamstwie to jeszcze do 8 lat dostaniesz za krzywoprzysięstwo"
Zresztą adwokat powie ci wszystko co i jak co mówić.
Nie tylko wyjaśnienia. Zapytają, czy się przyznajesz do winy, czy nie. Zrobią ci zdjęcie, wezmą odciski palców, wymaz dna. (chyba że miałeś to już robione kiedy indziej). W ostateczności mogą zamknąć Ciebie w areszcie... Zależy za co oskarżają.
PS. Jakie miasto?
Napiszesz coś więcej jak wpadli?
Adwokata musisz mieć na pewno. Dowiedz sie jaki paragraf zebys wiedzial jak sie bronic.
i dzieciakom piszącym "XD" w co drugim zdaniu... :kotz:
MaSaLa, w tych okolicach jest już strefa przygraniczna, samo to wpływa na większe kontrole. A jak z miasta do miasta wiedzie jedna ulica, którą w ogóle idzie tam dojechać, to kwestia wpadki przy kontroli zazwyczaj jest kwestią czasu. Na wsiach też wielu ludzi się zna, a dzieciaki bawią się w gangsterów. :)
Wiejscy gangsterzy nie budzą takiego respektu jak miastowi, zgodze się z tym. Do tego szybciej pękają. W takich społecznościach ludzie dużo też o sobie wiedzą. Wpadka była w sumie kwestią czasu.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
