Amfetamina - Wątek ogólny vol. 2

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1660 Strona 151 z 166
Rejestracja: 2018
  • 177 / 18 / 0

a co sądzicie o wilgotnym towaersie prawie jak pasta, po 10 minutach na lustrze schnie a rakieta trzyma jak termosie :D
Rejestracja: 2016
  • 211 / 23 / 0

27 listopada 2020NoseCandy pisze:
swojego czasu miałem najlepszy sort w okolicy, i 2 pokażne szczurki (na oko 200mg z tolerką) całkiem ładnie robiły :D
To co Wy tam wpierdalacie?! I to najlepszy sort w okolicy?! :O

Ja myślałem ostatnio, że mi się sort zjebał, słabsze dają itp bo musiałem po ok 80-100mg walić ale koleżka, który w ogóle nie wali chciał spróbować i taki malutki kawałeczek wziął, może ze 40mg to mu mówię, że to nawet szkoda żeby nos brudził bo to nic go nie zrobi a jednak zrobiło bo siedział u mnie od 21 do 5 rano i wypiliśmy prawie litra whisky na 2 i miał dobre rozkminy, tak jak ja kiedyś %-D
Tak więc temat zajebisty tylko moja tolerkka wyjebana.
@DrugDaniel420 mam tak samo i nie wiem co z tym zrobić. Nawet jak chce się zmęczyć, nie spać w dzień na siłę z myślą, że wieczorem padnę to nie chuj, cały dzień zmęczony a kurwa przychodzi noc to mi się coś odkleja i nagle się elegancko czuję i nie mogę spać. %-D japierdole.
Już próbowałem z jaraniem, z najebaniemm się i alkko i chuj, nic to nie dało. Fakt, jak się najebalem czy zjaralem lub leków najadłem to oczywiście padłem spać ale bez niczego znowu wracało do poprzedniego stanu - czyli w dzień spanie, właśnie 6-7 rano i wstawanie wieczorem. Strasznie mnie to wkurwia bo nic nie mogę załatwić na mieście bo jak wstaje to już pozamykane wszystko, jakieś urzędy, banki itp
A jak już się zmuszę żeby coś działać o np 14, żeby wstać i wyjść to jak wracam to jestem w chuj zmęczony, wyjebany z energii, psychicznej i fizycznej. Nie wiem co mam robić :/

Konopie medyczne w postaci doustnej? W polskich aptekach ich wykonanie jest niemożliwe…

Polskie apteki obecnie wydają konopie medyczne wyłącznie w postaci suszu, który pacjenci „zażywają” w formie waporyzacji lub palenia. Ich przetwarzanie w aptekach, w sposób umożliwiający przyjęcie doustne, jest z wielu powodów niemożliwe lub nieopłacalne. Problemy aptek w tym zakresie opisuje Konsultant Krajowy w dziedzinie farmacji aptecznej, dr n. farm. Bożena Grimling.

Taksówkarz znalazł narkotyki. Zażył je, bo chciał „sprawdzić czy są dobre”

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 32-letni mieszkaniec Wrocławia, który wsiadł za kierownicę taksówki pod wpływem środków odurzających. Kiedy policjanci z Referatu Wywiadowczego podjęli jego kontrolę, w tym czasie wiózł na pokładzie dwójkę pasażerów.
Rejestracja: 2020
  • 13 / 3 / 0

Ktoś by mógł doradzić co z nosem mam nie tak a może coś źle robię? Po jednej nocce może 0,5g zatoki pozapychane tak ze nie odczuwam linki i bombki lepiej robią. Raz nawet po 3/4 dniowym ciągu na sniffach nic na uszy sie słyszałem. Jak to wydmuchalem po wciąganiu dużej ilości wody, braniu dużo kropel to (uwaga obrzydliwe :D) glut poszedł na całą chusteczke, a to 1/5 to w zatokach siedziała. Jeszcze druga sprawa, mocno nie ciągnę a linka potrafi wieciec do gardła. Staż mam nie duży bo 3 miesiące? Zjadłem jakieś 15g
Rejestracja: 2020
  • 4 / / 0

Zacznę od tego, że 2 tygodnie temu skończyłem 18 lat, natomiast fukam od ponad dwóch lat. Nie wale ciągów i po każdym braniu robię przerwę 2-3 tygodnie. Konto założyłem niedawno, ale Hypera przeglądam już jakieś 3 lata. Dobra, do sedna. Na czym polega mój "problem"? Wyżej stwierdziłem, że nie walę ciągów, po jednej nocce po prostu kończę. Dbam o zdrowie? Boję się więcej, albo coś? Nie o to chodzi, możecie uznać, że jestem przyjebany, ale kiedy przeczytałem kilka stron z działu "schiz" po kilku dobach na władzie to po prostu chciałbym eksperymentalnie zobaczyć jak ja bym się zachowywał w takim stanie, np. po 72h. Mam słabą psychikę, już po jednej nocce mam zwidy i przesłyszenia(znajomych zawsze to dziwi, tylko ja tak mam w naszym gronie a walimy to samo), więc mogłoby być "interesująco", bardzo chciałbym zaspokoić tę ciekawość. No dobra, to w końcu w czym problem? Otóż słuchajcie, zawsze wygląda to u mnie tak: walę sobie ścierwo zazwyczaj z jakimś ziomkiem, zaczynają mi się pojawiać efekty fazy, tzn. (wymieniam to, aby nie było gadane, że to pewnie coś innego a nie fetka) euforia w cholerę, słowotok, że ciągle z ziomkiem nie dajemy sobie dojść do słowa, włosy na całym ciele stoją mi dęba, kiedy wstaje szybko z pozycji kucającej pojawia się takie fajne niedotlenienie mózgu, no feciarze będą wiedzieli co jest 5. Dobra, spoko i co dalej? Nie przesypiam nocy i nie śpię w ogóle za dnia po nocce i cały dzień nic nie jem. Na zjazd jak to na zjazd - walę rano kreseczkę, poprawiam w południe i poprawiam na wieczór, niedługo przed snem. Zaraz, zaraz... wyżej pisałem toć, że nie walę ciągów a teraz sam sobie zaprzeczam, bo piszę, że wale szczura na kolejną noc? Właśnie w tym problem... choćbym nie wiadomo jaką ilość przypierdolił na drugi dzień to i tak zawsze zasnę, nawet jak kilka razy wziąłem naprawdę bardzo dużą ilość to po prostu wymiotowałem, na zmianę ciepło i zimno, łóżko mokre jakbym się zlał a to wszystko obleśny amfetaminowy pot. No i co? No i właśnie nie mam pojęcia, pomęczę się maksymalnie 10-15 minut i wejdę w głęboki sen na około 12 godzin. Teraz najważniejsze: domyślam się, że pierwsze co wam przyjdzie na myśl "hmm, może jakiś lipny wład" - też bym tak pomyślał. Powiem tak - nie jest zły, ani nie jest też najlepszy, do mojego optymalnego stanu nafurania muszę przyjąć go około 0,3g donosowo, kumple to samo. Oczywiście mam na myśli pierwszy dzień, w drugi dzień ta dawka zwiększa się nawet do 0,4g czy 0,5g i wład nie działa już na mnie euforycznie, po prostu likwiduje zwałę i czyni mnie wygadanym, ale to mnie akurat nie martwi, ponieważ przeczytałem na forum, że sporo osób tak ma i to normalne. Dodam, że w życiu waliłem amfetaminę z różnych źródeł, ZAWSZE mam to samo, a to niemożliwe, że dilerzy w mieście z około 600 tysiącami mieszkańców mają ten sam towar, także jakość białego nie ma nic do rzeczy. Na koniec powiem, że nie choruje na nic, nie mam żadnego ADHD, no po prostu jestem zdrowy jak ryba, nie zażywam żadnych leków, nie spożywam żadnych innych używek - nawet alkoholu. Czy ktoś z was ma tak samo, albo może znacie taką osobę? Waszym zdaniem to jest normalne, czy jestem naprawdę jakiś przyjebany?

Jeżeli zbyt się rozpisałem jak na taki prosty temat to sorka, ale nie ukrywam, że kilka minut temu połasiłem się na małego szczurka.
Rejestracja: 2020
  • 9 / 2 / 0

Ten wilgotny sort najlepiej mnie robił co jak co miałe styczność i z zółtą i różową dziwne jakieś kreacje z dodatkami nie z tego świata...
Ta mokra szmata zawsze była najlepsza %-D %-D
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 134 / 20 / 0

02 grudnia 2020sclyzz pisze:
Ktoś by mógł doradzić co z nosem mam nie tak a może coś źle robię? Po jednej nocce może 0,5g zatoki pozapychane tak ze nie odczuwam linki i bombki lepiej robią. Raz nawet po 3/4 dniowym ciągu na sniffach nic na uszy sie słyszałem. Jak to wydmuchalem po wciąganiu dużej ilości wody, braniu dużo kropel to (uwaga obrzydliwe :D) glut poszedł na całą chusteczke, a to 1/5 to w zatokach siedziała. Jeszcze druga sprawa, mocno nie ciągnę a linka potrafi wieciec do gardła. Staż mam nie duży bo 3 miesiące? Zjadłem jakieś 15g

Musisz się pozbyć tego syfu co ci teraz siedzi w zatokach. Nie wal nic w nocha póki sie tego nie pozbędziesz. Polecam irigasin z apteki. Nie masz przypadkiem tak, ze gdy leżysz na prawym boku to wszystko ci splywa na prawą stronę, a jak na lewym to w lewą? Spływy masz czy nie? Bo jak nie to by oznaczało, że materiał zatrzymuje Ci się w zatokach i dlatego słabiej działa bo nie idzie do żołądka i bombki wtedy robią lepiej.
Rejestracja: 2020
  • 13 / 3 / 0

Spływy mam ale wtedy co zatkało mi uszy całkowicie to chyba nie miałem. Co do lezenia to masz racje, ale tylko gdy mam nos zatkany od kataru, po amfetaminie tego nie zauważyłem. Też może być, że coś mam z nosem chyba? Operacje miałem przegrody rok temu, a pare miesięcy temu, zanim jeszcze zacząłem brać ładnie miałem ten nos "zdewastowany" %-D a ból był powierzchniowy na całą głowe. Jakoś ciężej lewa dziurka działa i nie ma takiej siły w odkurzaniu,jakby cały czas jest zapchana
Rejestracja: 2019
  • 430 / 66 / 0

Sytuacja następująca - w pracy na nocce było szurane, materiał jak na warunki holenderskie dość dobry w grudzie, pomimo zmęczenia fizycznego nie zapowiada się na sen.
Na stanie mam jedynie kilka tabletek valeriana 450mg i trochę palenia, ile tej valeriany wpierdolic żeby był jakiś efekt i czy w ogóle mogę na coś liczyć czy te tabletki w kibel wyjebac?
Rejestracja: 2020
  • 5 / / 0

Jestem w Holandii aktualnie i jak dla mnie pasta najmocniejsze gowno, jedyny minus to że wychodzi tego mniej i tak na dobra sprawę nie wiesz co tam dostaniesz chociaż po jakimś czasie idzie już rozpoznac po zapachu. Z biegiem czasu tylko pasta
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 141 / 23 / 0

02 grudnia 2020KaczkaSD pisze:
Zacznę od tego, że 2 tygodnie temu skończyłem 18 lat, natomiast fukam od ponad dwóch lat. Nie wale ciągów i po każdym braniu robię przerwę 2-3 tygodnie.

Teraz najważniejsze: domyślam się, że pierwsze co wam przyjdzie na myśl "hmm, może jakiś lipny wład" - też bym tak pomyślał. Powiem tak - nie jest zły, ani nie jest też najlepszy
raczej kiepski towar niestety... jak nie walisz ciagow i dosc spore przerwy robisz to naprawde niewiele potrzeba zeby 1 nocke walnac... masz 18 lat wiec raczej malo jeszcze wiesz o futrowaniu, ale spokojnie wszystko przed toba... :amfa: w twoim wieku tez myslalem ze cos tam sie znam... :zombie:


edit:
ziomek ktory dopiero zaczyna eksperymenty po przerobieniu podobnej ilosci towaru przez nocke bardzo czesto nie spi jeszcze kolejna nocke, nic nie proprawiajac w ciagu dnia
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2020 przez MontBlanc9999, łącznie zmieniany 1 raz.
Posty: 1660 Strona 151 z 166
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 1946 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość