Jak to u was jest? Prosto z mostu waliliście 'hej, jestem pojebany psychicznie, jak coś to sorry" czy może bunkrujecie się i chowacie wszystko w sobie? A może wkręcacie innym, że macie stwardnienie rozsiane, dlatego czasem tak wam chujowo idzie?
Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie to kosmici i Twoim zadaniem jest asymilacja[emoji1]
A tak bardziej przyziemnie to odrobina dystansu do życia, czasami jakieś śmieszkowanie i powinno pomóc. Nie będą aż tak zwracać uwagi na Twoją "wyjątkowość". Sam musisz też ocenić jak głębokie są te stany i w miare inteligentny sposób dopasować strategię.
Buziaczki[emoji8]
Edit: Nie będe się filozofował tutaj. Po prostu oznajmiam tym bardziej zapoznanym współpracownikom, że jestem pierdolnięty, dosłownie, a komunikacja międzyludzka robi swoje z czasem. No i musisz dać się troche polubić [emoji6]
Ja po prostu biorę praktycznie codziennie miprocynę, by dostosować się do jej psychodelicznego działania tak, aby nie odbiegało ono od "rzeczywistej" rzeczywistości. Ćwiczę mimikę, staram się nie patrzeć zbyt długo w jedno miejsce (bo tak fajnie się rusza), no i chodzę prosto, bez chwiejnych kroków. Doświadczenie robi swoje. Kiedyś za dawnych czasów pisałem egzaminy na uczelni na 2C-P i oprócz czterowymiarowej kartki to prawie wszystkiego odpowiedzi miałem dobrze ;-)
No ale to w relacjach z osobami, z którymi mam jakikolwiek bliższy kontakt. Z sytuacji, w których nie przyznaję się co mi jest przychodzi mi na myśl szkoła. Jako osoba jeszcze się ucząca po spóźnieniu się na lekcje przez rytuały dziwnie mi powiedzieć przy wszystkich, że mam coś nie tak z głową. Wtedy mówię najczęściej, że zaspałem, a w głowie odgrywam sceny jak w agresywny sposób tłumaczę co mi jest i żeby w końcu wszyscy dali mi spokój. :nuts: I tak całe gimnazjum (gdzie zaczęło się to nasilać), liceum i pewnie na studiach będzie podobnie.
Są też sytuacje, gdy idę ulicą i oglądam się za siebie/cofam się/idę gdzieś i zmieniam drogę. Wtedy obawiając się, że ktoś mnie obserwuje udaję, że coś mi wypadło/zobaczyłem coś na ziemi/zaglądam w telefon i udaję, że coś dostałem, żeby inni pomyśleli, że idę na jakieś nagłe spotkanie
No trudno, takie życie :nuts:
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
