Ale co wy na to, żeby zorganizować dla konsumentów "okazyjnego" (czyt. codziennego) (nie)ćpania jakiś zbiorowy Post? Nasz co prawda katolicki kraj zaczyna od jutra obchodzić to święto. Myślałem się samemu rzucić na to niewykonalne wyzwanie, ale pomyślałem, że może ktoś tutaj byłby odważny i spróbujemy w grupie?
Zadanie to odstawić wszystkie używki (włącznie z kawą, papierosami, marihuaną) i seks na okres 40 dni.
Potem wiadomo, melanż pójdzie i wszystko wróci do normy, ale może niekoniecznie..
Cel to zresetować układ nagrody we łbie, pozbyć się rzeczy niepotrzebnych, skupić na rzeczach dnia codziennego a potem ewentualnie porządnie zaruchać, zjarać się, czy jak ktoś chce to coś więcej, chociaż to ostatnie spieprzy cały potencjał wyzwania. W każdym razie, każdy by napisał jakie efekty udało mu się uzyskać, jakie korzyści i czy było warto
Wyzwanie jest trudne, chociażby z samego faktu powściągliwości od podstawowych potrzeb, czy codziennych 'dragów', ale ja osobiście chce w ten sposób wyjść z politoksykomani, ciągłego sprawiania sobie przyjemności, jarania zielska i skupić się na nowych celach w życiu, a do tego umieć czerpać ogromną satysfakcję z prostych rzeczy. + trochę sobie zregenerować łeb po ketonach i wyjść z ciągłej niedoścignionej potrzeby poczucia spełnienia będąc w etapie, kiedy służą już temu używki :retarded:
Potrzeba seksualna przygasi wszystkie głody w dalszym etapie, a 40 dni to okres naprawdę spory do zmian myślenia czy nastawienia się na proste czynności.
Potem każdy będzie mógł świadomie zadecydować, czy zmiana wyszła na lepsze, czy poprzedni styl życia był korzystny.
P.S A dobry joincik i seks będzie tak satysfakcjonujący po takim czasie, że ketony przy tolerce ssą. Aczkolwiek zbesztajcie mnie jeśli się mylę bo w to akurat ja się za krótko bawiłem, ale chodzi o rekompensate tego zbiorowego ciśnienia czymś prostym, co nie spierdoli całej roboty i nastawi łeb na codzienne tory.
Pytanie co dalej? Ja myślę, że każdy myślący łeb będzie wiedział, co w życiu chce i na czym mu naprawdę zależy, bo może to zostało kiedyś wyparte.
Panowie i Panie? Zapierdalamy? :diabolic:
Pozdro.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
jarekjurek pisze:Pomysł niezły, ale czemu chcesz odstawić też seks? :huh:
Cel to zresetować układ nagrody we łbie
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Tyle, że jest już po 12, a ja przed chwilą paliłem mj, papiersy, piłem, i w ogóle benzo będzie mnie jeszcze trzymać jutro, jak nie dłużej. A Więc dosłownie i w przenośni jestem spalony na starcie.
Ja obecnie mam prawie 40 dni trzeźwości od nowego roku, z seksu i kawy nie zrezygnowałem i jest mi z tym bardzo dobrze. Cala resztę odstawiam razem z Bogiem. Wpuścicie Boga w swoje serca to poznacie siebie samego i swój potencjał. Uwierzycie w siebie samych nie w ośrodki ale tu jest potrzebna wiara. Inaczej będziecie chodzić po tym świecie bardzo zagubieni bo Bóg jest tak naprawdę wszędzie i w Was też. On Wam wszystko wybaczy tylko podejdźcie do tego z sercem a nie z tekstem "że wiadomo co będzie później, ostry melanż i nadrabianie trzezwosci podwójnymi dawkami" Jak się mocno chwycicie Boga to nie będziecie musieli się zastanawiać czy wrócicie do ćpania. Ja o tym w ogóle już nie myślę i przestałem walczyć sam ze sobą, oddałem się w ręce Boga porostu. Niech on ze mną zrobi porządek, to jest banalnie proste i dostępne dla każdego jeśli tylko będzie chciał się zmienić. Wiara w Boga = wiara w samego siebie. Uwierzycie w siebie to się zmienicie sami i będziecie do tego jeszcze innym pomagać i przestaniecie być egoistami. Powodzenia.
[ external image ]
Ale zarazem trudne.
Ze względu na prostotę.
Joachim Badeni OP
Może lepiej tydzień na początek a potem będziemy się starać przedłużyć
-Kochanie, przyjdź do sypialni za 5 min, ok?
-Nie nie moge, bo jakiś gość wymyślił na hajpie że przez 40 dni nie będziemy się bzykać.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
