Poprawiłem nazwę tematu - jj
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
Neocodion pisze:Witam, jestem nowy na hypku i opisze najkrócej swój problem. Lvl 19 przez 3 miesiące palił dużo czekolady i ziół leczniczych oczywiście wszystko z natury. Dodam iż kiedyś miał nieprzyjemne spotkanie z dopalaczami. Po 3 miesiącach od intensywnego palenia pojawiły sie dziwnie problemy psychiczne czyli boi sie znowu zapalić ziół, przy paleniu papierosa boi sie ze jest on wypchany dopalaczami i cos mu sie stanie , co chwile sprawdza jak bije jego serce, stał sie bardziej zamknięty w sobie, przestały go cieszyć niektóre rzeczy ma wielki dystans do innych ludzi oraz czuje wstręt do każdej używki. Czy to kiedyś minie? Albo jak temu zaradzić.
Poprawiłem nazwę tematu - jj
Rozumiem, żebyś się chciał zmusić do chodzenia na siłkę czy powiedzmy wkuwania do matury. Ale tak? To ludzie robią dla frajdy, acz kosztem zdrowia. Jeśli nie sprawia przyjemności, to się tym nie przejmuj. Mam wrażenie, że przynajmniej kilka uzależnionych osób na tym forum by Tobie dość zazdrościło.
Dobra, pomysły:
a) Znaleźć sobie inną rozrywkę niż substancje psychoaktywne. Może być dużo zdrowsza (np. sport). Może być ogólnie nieszkodliwa typu najnowszy Fallout, śmieszne filmiki na youtube czy flirtowanie z dziewczynami.
b) Jeśli masz jakieś problemy "co chwile sprawdza jak bije jego serce, stał sie bardziej zamknięty w sobie, przestały go cieszyć niektóre rzeczy ma wielki dystans do innych ludzi" to możesz sobie podręczyć psychiatrę. Serio. Na NFZ, bez skierowania. Ja czekałem miesiąc, acz na koniec nie byłem zachwycony bo w myśl norm NFZ na pacjenta przypada 10 min. :wall: Czy może nawet lepiej (jak zgaduję po Twoim opisie) na takie problemy wycisnąć ze swojego lekarza rodzinnego skierowanie na psychoterapię, to byś sobie ze spokojem pogadał. Natomiast tam nie pomogą Ci wrócić do używek, tylko żyć bez nich. Nie jestem pewien czy to Cię urządza...
(Acz jeśli byś spróbował poprosić, żeby Ci pomogli wrócić do używek, to zrób im zdjęcie wyrazu twarzy w momencie jak usłyszą taką prośbę i nam podeślij. Też chcę mieć frajdę z życia :diabolic: )
c) Jako plan minimum, to co zaproponował neverm1nd - odpuścić sobie z tym na jakiś czas
Ja sem palem 6 lat i kurwa tez mam popierdolony łeb ale nie aż tak więc no po prostu ci radzę. nie bakaj. zapomnij o tym, nie myśl może i przejdzie samo. i najlepiej usuń to zajebane konto, tu jest wszystko związane z używkami ( nie boisz się ?) bo będziesz się tylko wkręcał w paranoje
dziwi mnie zwlaszcza ta schiza, ze wszedzie sa dopalacze
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.