Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
Wogole te kanna siadaja na pikawe prawie jak ketony heh
Najlepiej podgrzej ten olej (mikrofala jest ok) i wrzucasz kanna: 2-3 razy tyle co spalasz i rozpuszczasz go.
Wypijasz raczej na pusty/srednio pusty żołądek. Po godzinie masz max banię i trwa ona 2-3 razy dłużej niz jakbyś to spalił.
Ja tak robilem z urkiem to przezyłem w łóżku pełnoprawne doswiadczenie psychodeliczne, gdzie poruszyłem na prawdę sporo zagadnień. Miałem równo godzinowy peak, i powoli spadało, po 3godzinach zlazło całkiem.
Jedzone kanna w miksie z MXE to musi być doświadczenie ala przekrój życia.
Ale zanim wybiło mi te 6 miechów na budziku, to było git, absolutnie nie przejmowałem sie sercem, może troszkę przyśpieszało, ale była faza to nie zwracałem kompletnie na to uwagi. Wtedy po paleniu kompletnie zapominałem o sercu, po prostu bawiłem sie banią. No, ale z czasem coś zaczęło szło iść nie tak. W końcu z przyjemności fazy zostawało coraz mniej. Dziwne bo nagle zamiast cieszyć się faza, zaczynałem słuchać.... kurwa serce mi napierdalało. W tym momencie po zapaleniu lufy od razu zacząłem sie katować sercem; że nakurwia-te myśli. Już nie miałem przyjemności z palenia, ale paliłem dalej, bo nie dałem razy odstawić tego na raz. Plus taki, że zacząłem mierzyć sobie ciśnienie, przy paleniu. Źle nie było, po przeanalizowaniu wykresu, który sobie "nakreśliłem" z moich uśrednionych wyników. Wyszło na to, że po tym pół roku nie miałem tej konkretnej fazy, a właściwie to faza była już tak nikła, że nie zwracałem na nią uwagi, tylko skupiałem się na tym że serce szybciej bije, a że jednak bo jednak spalony byłem to dodatkowo nakręcało mi schizy o sercu chcącym wyskoczyć z piersi.
heheh, no źle nie jest na wykresie, ale mi wystarczyło, żeby się schizować. Sam sprawdź jak będzie u Cb, czy tylko puls skacze, czy także ciśnienia skurczowe/rozkurcz.
[ external image ]
Dziś też to paliłem po 2-3 miechach przerwy. Proch z foli, ale maluttttko bardzo, bo tolerka zero, już nie raz się kończyło na sorze to teraz uważam. I dzisiejsze testy zdradziły to, że z z tym kanna juz nie powrócę w tany. Miało swoje pół roku, ale faza nie daje mi przyjemności, jest bania itd, ale nikła przyjemność. A i zwróciłem uwagę na serce, to potwierdzę, a jak paliłem tydzień temu jakieś inne maczany(nie wiem na czym) to absolutnie ani na chwilę nie pomyślałem o sercu. Może rzeczywiście wchodzi na serce, a może ja jestem przewrażliwiony na punkcie tego akb i już nigdy nie da mi to czystej bezschizowej fazy :(
Mies van der Rohe
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
