Przyznałem się tylko do pozyskiwania efedryny z tabletek. Wymyśliłem historię, że robił to znajomy z Niemiec ale jego nie było przy zatrzymaniu. Chcą mu przypisać 240 gram, sprzedały go 2 osoby. Kradziony samochód kolega bierze na siebie. Jeśli nie zmienie zeznań to największe kłopoty będę miał ja za udostępnienie pomieszczenia i on za gotowanie(na niego nie ma żadnych dowodów, jedynie zeznania). W mediach opublikowano wiadomości na ten temat mimo że nic nie jest jeszcze potwierdzone.
Nie mam adwokata i na adwokata. Jestem uzależniony. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Co mi grozi?
Muszę zmienić zeznania ale nie chcę pójść siedzieć, czy uzależnienie może mieć jakiś wpływ na wyrok? Czy aby udokumentować to uzależnienie mam iść do monaru czy dokąd? Nie mam też dowodu.
Z tym uzależnieniem to potwierdzona informacja i sprawdzona.
opak pisze: uzależnienie to środek łagodzący
Pytam bo mam podobną sprawę, też powołałem się na leczenie. Leczyłem się z innych substancji niż tej, której mam w zarzutach, ale truli mi strasznie dupę z tym leczeniem. Zarówno policja i prokurator wypytywali o to kilkakrotnie i coś psioczyli, że jak kłamie to oni i tak to wyciągną i lepiej żebym powiedział prawdę. Takie tam sranie w banie. Zażądałem rzecznika osób uzależnionych do tego. W sumie nie wiem jak sąd na to spojrzy, ale korzystałem wtedy z wszystkiego co mi tylko do głowy przyszło, włącznie z zażaleniami.
And speak my point of view,
But it's not sane...
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
