Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści
Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
  • 320 / 6 / 0
jak to działa razem czy mozna po paru piwach wziac grzyby?
  • 3127 / 27 / 0
Można, ale trip będzie płytki i "głupi". Raz popełniłem ten błąd i więcej nie zamierzam, chociaz potrafię sobie wyobrazić ludzi, którym taki stan bardzo przypasuje, także trzeba spróbować samemu.
High, how are you?
  • 320 / 6 / 0
acha mi dzisiaj ostatnio jak znalazlem sporo jak na polowe listopada sporo grzybow to nie zadzialaly prawie i nie wiem co robić:(
dzieki za informacje
ktos tez znalazl w polowie listopada grzybki? one sa jakies lewe czy co;)? wzialem wkoncu 30+30 i jakos niewiele dzialalo:(
  • 614 / 5 / 0
ogólnie alkohol i psylocybina to dwa przeciwieństwa. psylocybina imo poszerza świadomość, alkohol ogranicza. w sumie nie próbowałem, ale myślę, że alkohol tylko by popsuł to co najważniejsze w grzybowym tripie. chyba, że na zejściu, które czasem jest bardzo męczące, szczególnie gdy grzyby brało się z inhibitorem MAO i to zejście strasznie długo trwa - wtedy dwa piwka były by wskazane.
  • 565 / 7 / 0
Jako, ze grzyby z gieblem mnie pokaraly niesamowicie, odmozdzenie maksymalne, wyginalo na wszystkie strony, nie mozna bylo sie dogadac, ze wzgledu na bardzo ograniczone mysl, to z alkoholem moze byc podobnie, ale nie tak intensywnie.
Z tego, co pamietam, to serotonina w jakis sposob warunkuje poziom kwasu aminomaslowego, ktory reguluje aktywnosc receptora GABA. Wiadomo, ze przy nadaktywnosci sie glupieje. Widac to jak jest sie pijanym.
Nie pamietam czy to tak szlo, wiec ewentualnie prosze o poprawke.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2010 przez FreeOfMe, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 36 / / 0
Mi osobiście piwko, góra dwa pasuje do grzybowego stanu, najczęściej pije jedno przy wejsciu a drugie jak już schodzi i nie widze żadnego problemu, nie wiem jak z wiekszymi ilościami bądź z mocniejszymi trunkami. Czasem mi się nawet wydaje, że piwko przy wejściu przyśpiesza załadunek :)
  • 134 / 2 / 0
Ja preferuję 2-3 browarki na zejściu. Jak już grzybki męczą, to zajebiście kładzie do łóżka. Stres przy wejściu staram się jakoś przetrwać "na czysto" - wchodzisz w tripa nie otumaniony alkoholem, co mogłoby bardzo ograniczyć przemyślenia i duchową cząstkę tripa.
  • 167 / 8 / 0
Nie ma szans zeby jeden browar na wejsciu cokolwiek zmienil grzyby sa potezniejsze a piwo zajebiscie zabija smak jedzonych, aczkolwiek chyba nie zdarzylo sie jeszcze dopic calego. A na zejsciu no coz, mozna pic i pic i pic ale zeby zasnac kapelusze i tak same musza przestac dzialac :-)
  • 1558 / 18 / 0
piwem fajnie się grzyby zapija, rzekłem
  • 3127 / 27 / 0
Myślę, że jedno piwo faktycznie nic nie zmieni, w moim przypadku było to 5 piw pitych podczas tripa, z czego 2 jeszcze przed zarzuceniem. Wiem wiem, głupota, ale jakoś tak wyszło ;)
High, how are you?
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.