Jest antagonistą wapnia, co objawia się działaniem rozkurczowym na naczynia krwionośne. Poprawia krążenie obwodowe, mózgowe i wieńcowe, powstrzymuje mdłości. Działa również lekko uspokajająco oraz znieczulająco. Powoduje poprawę procesów myślowych (poprzez lepsze dotlenienie mózgu). Ponadto hamuje wpływ kinin na naczynia krwionośne, w wyniku czego dochodzi do zwiększenia przepływu krwi. Może osłabiać sprawność psychoruchową (nie powinno się prowadzić samochodu, będąc pod wpływem tego leku). Działanie cynaryzyny utrzymuje się przez około 24 godziny.
Ktoś coś wie? Cokolwiek, co byłoby warte zainteresowania. ;) Wiki nie mówi zbyt wiele. Widziałam parę postów, że niby poprawia myślenie, lekko rozluźnia i działa znieczulająco. To brzmi miło. ;] . To jak to jest? Ktoś to jadł?
Dodano strukturę + Wiki + opis - 909
Także mam (miałem) tego w domu mnóstwo, z tej racji że jeden członek rodziny pracował w zakładzie farmaceutycznym i dostawali takie pierdoły raz na jakiś czas. Z tego co wiem, obecnie jest to niestety lek na receptę.
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję – a wyście pomarli, panowie.
Mam pytanie, cynaryzyna ogólnie, przynajmniej u mnie była zazwyczaj używana jako środek hamujący wymioty, bo w sumie od tego jest... np. na chorobę lokomocyjną itp.
Czy miało by sens zarzucanie tego osobom mającym problemy z bełtaniem na bodyloadzie przed zarzuceniem substancji docelowej?
Chodzi o to, czy nie będzie to niebezpieczne...
Ogólnie nie widzę powodu dlaczego antyhistaminy miały by jakoś reagować z np. agonistami receptorów 5HTx czy stimsami albo kanna.
Wiem, że wykazuje działanie nootropowe, więc jest szansa, że może lekko podbijać działanie... ale czy cokolwiek poza tym?
Wypowie się ktoś bardziej światły?
EDIT>> wyczytałem jednak, że mają powinowactwo do receptorów dopaminowych i serotoninowych... no okej, ale wciąż - będzie to niebezpieczne?
14/10.
scalono - Reisende
Cynaryzyna w jakiś sposób zmniejsza odczuwanie zimna.
odkopuje wątek, w związku z tym iż chodzę do 2 roznych psychiatrów (jeden nfzdrugi rzadko prywaciaz 150 pln) i nfz po stwierdzeniu mojej chęci do alkoholu, niemocy analitycznej, zapominaniu, otępieniu i prośbach żeby coś, na dokończenie magisterki (3lata po czasie ale 'mozna wznowić na czas obrony') troche w k--rwe mi szkoda zmarnowania tego, że wszystko mam zdane ale trzeba napisać pracę, a dla mnie nie jest możliwe logiczne zrozumienie i zapamiętanie 3stron i przelanie tego do word. Pani z nfz przepisała mi cinna=zm hasco 25mg, prywaciarz (szczon 5lat starszy góra 35lat) powiedział, że takie coś to dla dziadków i mi przepisał naurovit i ketrel na spanie + odstawke od alko ofc, ale pytanie czy to jest dla dziadków i gówno pomoże na lepsze działanie mózgu?
10 czerwca 2020niewiemczyistnieje pisze: ale trzeba napisać pracę
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
