Zacząłem palić na studiach, już trzeci rok mija lecz robie to jedynie rekreacyjnie. Od jakiegoś czasu spotykamy się regularnie co tydzien i palimy spędzając miło czas - problem w tym że zauważyłem że wpadam w NIESKOŃCZONĄ STUDNIĘ PARANOI ! Wyjście do klubu to ekstazy przemieniane z uczuciem że zaraz czeka mnie wpierdol, wszyscy na mnie patrzą i podśmiechują się ze mnie. Gdy siedzimy w domu obce osoby wydają się mnie nie lubić (mam w sobie coś specyficznego) a nawet czasami zastanawiam się czy moje najbliższe mi ziomki nie knują czegoś przeciw mnie. Gdy leżę na łóżku to pomijając dygotanie i drżenie ciała wywołane trawą to trafiają mi do głowy problemy związane ze studiami, dziewczyną, rodziną, przyszłością, błedami popełnionymi czy sprawami do wykonania.
Zauważyłem (albo po prostu tak mi się wydaję) że substancje psychoaktywne działają na mnie ze wzmożonym efektem, nawet po 1 buszku wpadam w fantastyczne halucynacje wizualizujące sprawę nad którą się aktualnie zastanawiam (ostatnie wyobrażenie wartości wektora w polu wektorowym... chyba nigdy go nie zapomnę!) lecz niestety te ekstatyczne chwile są porozrywane poprzez ciężkie paranoje.
Czy tak już musi być ? Albo czy jaranie na osobności i pogrążenie się w rozkminie to bezpieczny sposób ?
Oczywiście jest jeszcze możliwość, że po prostu w Twojej obecnej sytuacji życiowej palenie szkodzi i chyba trzeba to przeczekać.
Pozdrawiam i życzę miłych chwil po zjaraniu
Budda Siakjamuni
Fobii społecznej nie mam, jedynie może to że średnio lubię ludzi bo denerwują mnie głupotą czy zachowaniem swym. Z kolei wkurw jest częstą sprawą w moim życiu jednakże zawsze uważałem że trawa te nerwy koi. Spróbuje w samotności zapalić, choć już sama czynność brzmi depresyjnie i zobaczymy co z tego się wykluje.
Quality pisze:Spróbuje w samotności zapalić, choć już sama czynność brzmi depresyjnie i zobaczymy co z tego się wykluje.
Uświadom sobie, że to tylko wkręty, miej wyjebane i znajdź sobie jakieś ciekawe zajęcie na fazie, to wtedy zapomnisz o paranojach.
Po prostu postaraj się o tym nie myśleć. Jak będziesz miał takie myśli, to momentalnie pomyśl o czymś innym. Nie dopuszczaj do siebie takich myśli. Zastanów się też czy za dużo nie spaliłeś. Może spróbuj mniej zjarać i obserwuj czy wymienione wyżej efekty będą nadal się pojawiać.
Jeżeli negatywne efekty będą dalej występować, to może warto się zastanowić czy jest sens jarać. Po co robić coś co nie przynosi frajdy a wręcz przeciwnie, powoduje jakieś niekomfortowe sytuacje.
Rewelacją by było gdybyś odkrył, że cały ten wir negatywnych pomysłow jest tylko w twojej głowie, ze to jest subiektywne bardziej niz przypuszczasz i w dużej mierze nie pokrywa sie z tym co mysla inni i co sie dzieje na zewnatrz.
Ja tak mam np. na grzbach. Jest jakas jazda, tez jakies dziwactwa, ale w pewnym momencie widze ze to sa moja chaluny, wyobrazenia i ze sa one:
1. Moją Halucynajcja nie majaca nic wspolnego z tym co sie faktycznie dzieje.
2. Nikt nie wie co ja teraz mysle, kazdy jest w swojej bance i ma swoje przezycia.
To daje niesamowita wolnosc, bo przeciez to tylko moj prywatny swiat i nawet jak jest cos trudniejszego, to to i tak jest moj sekret, moj prywatny film, który i tak jest nieprawdziwy.
Dodal bym jeszcze ze nie ma co z tym walczyc, np. zeby tego wogole nie bylo, bo i tak zawsze cos tam bedzie. Wazna jest ze kazda taka faza (te filmy z emocjami) to tylko wewnetrzny cyrk, twoj wlasny, subiektywny sen - który pewnie zawsze masz ale go az tak nie widzisz. Ganja wlasnie Ci to wyrazniej pokazuje, takze popatrz sobie jakie nieprawdy przelatuja Ci przez głowe i zrozum ze byc moze sam nie tylko je produkujesz, ale tez decydujesz, ze sa prawdziwe i stwarzasz swoj trip, swoje życie, swoją wewnetrzna wersje świata. A poniewaz wierzysz ze jest to prawdziwe, to jeszcze bardziej to wzmacniasz i tak oto jestes w swoim Matrxie.
Pozdro
Ps. Sam zazwyczaj nie rozpoznaje ze to tylko subiektywne filmy, ale czasem sie udaje.
hehehehehehe
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
