Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 246 • Strona 1 z 25
  • 3 / / 0
Narkotyki a Świadomość

Najczesciej słyszy sie o szkodliwosci narkotykow srodkow psychoaktywnych itp

Ale mam pytanie Kto z was moze stwierdzic ze narkotyki pomagaja w rozwoju swiadomosci

Palac gandzie duzo wiecej myslimy mozemy zobaczyc swiat troszke z innej perspektywy mamy lepsze mysli wydaje mi sie ze jesli zapalimy to latwiej jest skupic sie na jednej czynnosci np myslach skupic je i rozwiazac problem.

Proszki bardzo podbudzaja chce sie rozmawiac podczas rozmowy z mądrymi ludzmi mozna sie rozwijac jestesmy bardziej otwarci.
Ego schodzi na drugi plan duzo mówimy intensywniej myslimy bardzo dobre pomysły przychodza pod wpływem proszkow.

Lsd i inne podobne
Po Doi zrozumialem bardzo wiele najpierw Palilismy potem Listek doi i 3,4 dmc bomka 250 mg
po kwasie to dopiero czlowiek jest madry dostajesz ogromna moc jesli ja dobrze wykorzystasz wiele zmieni sie w twoim zyciu. mozna calkowiecie odrzucic ego a ego wedlug mnie to
Ego to tez sterotyp ktory budujesz sobie sam cale zycie to jakby taki pasterz systemu wpoil nam zachowania a my mamy tak robic wbrew sobie, chcemy czuc sie wazni dla systemu robic cos dlaniego myslac ze robisz cos dla siebie.

odrzucajac swoje ego szybciej osiagniesz swiadomosc i z czasem zobaczysz ze nie ma rzeczy nie mozliwych sa tylko nie odpowiednie rozwiaznia.

Wiec pytanie do was jak narkotyki pomagaja wam w rozwoju swiadomosci.

Zmieniam nazwę wątku, by było przejrzyjściej, mam nadzieje, ze nie masz nic przeciwko, chodzi o zwrócenie większej uwagi na Twój wątek -fdw
  • 2235 / 8 / 0
Rano jak wstaję mam wąziutki strumyk percepcji, jestem jeszcze otumaniony fazą REM, więc zapalam papierosa. nikotyna daje krótkotrwały boom, tak iż zdolny jestem się odlać i zaparzyć kawę. Kawa pobudza już dłużej i to na tyle, że jestem w stanie przygotować kanapki do roboty.

Widać jasno, że wiele zawdzięczam narkotykom, bez nich nie mógł bym pracować.
  • 883 / 10 / 0
Pewnie trochę pomogły, ale chyba nie tak bardzo jak się wydaje. Żyje mi się co raz lepiej odkąd używam przeróżnych narkotyków, ale nie przeceniałbym ich roli w tym procesie.

Na pewno MDMA miało bardzo duży wpływ bo tu rzeczywiście zachodzi maksymalne otwarcie się na ludzi i trudno byłoby to osiągnąć inaczej. No i LSD jako pierwsze pokazało mi, że świat nie jest do końca taki jaki widzę słyszę i czuję. Dodatkowo jakieś pomniejsze "odkrycia" po różnych substancjach. No, ale w sumie to kilka tripów, a tripuję nie od wczoraj.
Ostatnio zmieniony 15 grudnia 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 2 razy.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 640 / 7 / 0
Każdy drag to chemia .Chemiczne uczucia.A rozwój polega na rozwijaniu tych prawdziwych uczuć.Więc trzeba określić to co ludzkie potem brać się za narkotyki.Tak żeby nie pomylić.Wszystko jest dla ludzi.
Możesz zapuścić kokon narkotykowy.Satysfakcja z bycia człowiekiem to coś więcej niż rozwój.Więcej spokoju,więcej współczucia mniej negatywnych emocji.I tutaj powinniśmy patrzeć na siebie po ludzku.
Ostatnio zmieniony 15 grudnia 2011 przez sieka, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 3127 / 28 / 0
Uważam, ze nie ma czegoś takiego, jak rozwój świadomości pod wpływem narkotyków. Nie ma żadnej drogi na skróty.
High, how are you?
  • 640 / 7 / 0
Popieram husajna.
  • 4024 / 376 / 953
chusajn pisze:
Uważam, ze nie ma czegoś takiego, jak rozwój świadomości pod wpływem narkotyków. Nie ma żadnej drogi na skróty.
Nie ma dla zasady, czy z doświadczenia, tj. chcesz powiedzieć, że psychedeliki, związane z nimi doświadczenia nic nie niosły do Twojego rozwoju duchowego?
  • 640 / 7 / 0
Może być tak że w rozwoju niosą same zło.Z drugiej strony który znas nie daje się skusić i tak się zaczyna przygoda.Trochę pomagają przezwyciężyć trudy głownie fizyczne ale dobre serce zeby rasować dragami?To nie rozwój to trucizna.Chyba że używasz w celach rekreacyjnych.Może tak być że zamiast medytacji używasz rekreacji.
  • 915 / 4 / 0
Uważam, ze nie ma czegoś takiego, jak rozwój świadomości pod wpływem narkotyków. Nie ma żadnej drogi na skróty.

Zapraszam do rozwinięcia myśli. W nauce taką metodykę zwie się "mistyką instant".
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 640 / 7 / 0
Można rozwinąć świadomość dragami do pewnego stanu ale potem ćpanie to już tylko taki bajer.
ODPOWIEDZ
Posty: 246 • Strona 1 z 25
Artykuły
[img]
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób

Newsy
[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).