chsn pisze:Szałas potów, taniec transowy, głodówka, deprywacja snu, shamanic drumming.
Kto się nie staje, ten się nie staje. Widać, że za wszelką cenę, zacznij więc może od zwykłej medytacji, uciszy, krzywdy nie zrobi, przygotuje na nieuniknione. Poprzednicy trochę się chyba zagalopowali.
ak mozna "umiec" glodowac albo nie spac?Robisz to jakos inaczej? inaczej nie jesz? inaczej nie spisz? wez wytlumacz bo nie kumam
Głodówka czy brak snu w rozsądnych ramach jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Od czasu do czasu zastosować głodówkę, to oczyścić swoje ciało z wszelkich syfów, nieprzespanie jednej czy dwóch nocy pomaga potem ustabilizować rytm snu. Prócz w/wym. korzyści "biologicznych", duchowe korzyści głodówki czy braku snu opisał np. Huxley w swoim "Niebie i piekle". Ćwiczy się też siła woli. Zaś mix: brak snu i brak jedzenia, w pewnym momencie (gdy żołądek nie ma już co trawić i cała energia z trawienia idzie w resztę ciała) doprowadza człowieka do stanu hiperświadomości i błogostanu, od którego chce się krzyczeć z radości. Podać psychedelik na tak przygotowany organizm to wzmocnić jego działanie parokrotnie; ostrzegam, są fajerwerki :-D
Bardzo polecam w głodówkach i kontrolowanej bezsenności pić zieloną herbatę, zapalić sobie (ale z umiarem! i raczej sative) baczkę, albo wziąć łyżeczkę amolu. Stan osiągany po takiej mieszance kojarzył mi się bardzo kokainowo. W chwilach zmuły można także snuffnąć sobie tabaczkę (też troche, malutko, bo organizm jest ogólnie bardziej uwrażliwiony na wszelkie bodźce). Po trzech dniach bez jedzenia i trzech dniach (sic! aczkolwiek wtedy cierpiałem na bezsenność kliniczną) bez snu byłem w stanie pierdolnąć dwadzieścia pompek na kościach bez szczególnego zasapania. Nie mam pojęcia, skąd ta cała energia się brała.
Takie stany dają ogromne pole do eksperymentów z różnymi ćwiczeniami duchowymi; np. tymi wymienionymi w tym temacie. Najlepsze jest to, że wszystkie techniki działają synergicznie ze sobą. Zajebiście polecam wszelkie takie zabawy :-D Wskazane jest też oderwanie się od kompa, telewizji, u silnych jednostek; jakiegokolwiek kontaktu z innymi ludźmi, a także narzucenie sobie milczenia. Najlepszym towarzyszem jest tutaj muzyczka, natura (ten tlen!), krystalicznie czysta woda, kąpiele w jeziorku, albo czynności wymagające koncentracji (która przy prawidłowej metodzie również jest większa), np szydełkowanie, machanie pojkami czy jojo; ogólnie czynności manualne. Rozumowe zabawy, typu czytanie książek czy oglądanie filmów raczej bym sobie odpuścił, i skupiał na zajęciach wymagających zręczności.
Aha, no i oczywiście: przy takich zabawach bezwzględnie: Stay Awake, Stay Aware, Stay Conciouss moi drodzy.
Pozdrawiam.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
