Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
1-[1-(4-metoksyfenylo)cykloheksylo]piperydyna
http://en.wikipedia.org/wiki/4-MeO-PCP
Pojawil sie dostawca, pojawia sie i pytanie - warto?
ciekawy raport. nie brzmi jak 'NIJAK'
ktoś zna dobrą alternatywę?? dex mnie męczy, keta już mnie nie satysfakcjonuje, PCP niedostępne..
4meo brzmi nieźle puki co, tym bardziej że to rc;)
Więcej info jutro , ja dzisiaj jeszcze może jakiś mały tescik zrobię a jak nie dziś to myślę ze do niedzieli się z tym uwinę . Mam nadzieję że osobiście podzieli się z wami swoimi spostrzeżeniami co do tej substancji :)
W tym wrześniu pierdolnęło mi 5 latek z dexem (średnio 2-3x/tyg. 450-900mg) jestem zapoznany z DXM całkiem nieźle:-p
Ogarnąłem dziś 30mg donosowo, cociaż PCP nigdy nie próbowałem to mimo wszystko na podstawie opowieści i tr stwierdzę że 4-MeO-PCP ma z tą substancją mało wspólnego.. sniff 4-meo bardzo ostry, szczególnie gdy materiał wylądował na gardle to odczucie porównywalne do wbijania tam sztyletów, ogólnie do przeżycia he he :-p
Gadamy sobie, palimy szluga z kumplem.. po ok 10min światło latarnii zaczyna coraz bardziej rzucać się w oczy a reszta blednąć co jest typowe dla zwężonych źrenic. Ogólne samopoczucie w normie, z minuty na minutę coraz bardziej pozytywne. Ciśnienie skoczylo, serducho przyśpieszyło, ale nie wprowadza to dyskomfortu, jest raczej neutralne, co na moje dobrze rokuje bo odpędza ryzyko bad tripa dla tych bardziej wyczulonych pod tym względem. 4-MeO-PCP siada na słuch porównywalnie do deksa co właśnie bardzo mi przypasowało, na otwartej przestrzeni jakoby zagłusza zgrubsza, wyodrębniając inne mniej zauważalne dźwieki(mam nadzieje, że wiecie ocb) jak przez filter, na słuchawkach to zupełnie inna bajka. pompujące basy i wielowymiarowe wysokie tony, bardzo miło :cheesy: można się rozmarzyć w swojej głowie. W toku myślenia ogarnięcie na poziomie metoxetaminy, wg mnie mniejsza beztroska niż po DXM. Mowa nie jest upośledzona jak po dexie. Przyjemnie sie rozmawia, jest się wylewnym i otwartym (bez skrępowania) Widzenie odbiega od stroboskopowego, bardziej płynne i falujące. Z początku wydawało się, że jestem raczej ciężki(brak robo walka), przeszliśmy sie po piwo-usiadłszy wypiliśmi(alko mocno podbija tu uczucie odrealnienia), gdy sie podniosłem substancja już była w pełni załadowana i odczułem lekkość w ciele. Łagodnie stawiało się kroki i bez większego wysiłku pokonywało trasy :-D Peek trwał ok 4h po czym lajtowo zjeżdża
Mam przeczucie, że oralnie będzie jeszcze lepiej.
Nie walcie tego w nos nie dość ze kluje jakby ci wbijali igły w nos to spływ jest tak okrutny jakby jakaś silnie zrąca substancja wypalała Ci przełyk od środka a to bylo tylko 10 mg ( mała dawka testowa żeby sprawdzić reakcje organizmu czy nie będzie żadnych powikłan ze strony ukladu oddechowego , ponieważ mam jeszcze nie do końca wyleczona astme oskrzelową )
Jeszcze dziś pewnie dorzuce 30-40 mg oral bo pieprze to sniffanie :kotz:
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
