Pregabalina - Wątek ogólny

Substancje stanowiące pochodne kwasu γ-aminomasłowego – m.in. baklofen i pregabalina.

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 5928 Strona 548 z 593

lol

Rejestracja: 2006
  • 3259 / 423 / 0

Ile działa prega? wziąłem wczoraj o 20 jest 8 rano i dalej czuje sie zamotany, lekki nieogar. Ciezko byloby pracowac umyslowo w takim stanie. Zmniejsza chęć na opio, ale nie jakoś bardzo. Tym razem się nie zataczałem, ale koło północy miałem problem z trafianiem w klawisze na telefonie. Opio z samego rana i tak już wziąłem. 'Faza' po predze mi się nawet podoba, ale żadnej zwiększonej motywacji ani efektu przeciwlękowego nie czuję. Może dlatego, ze nie mam żadnych lęków, lul
Rejestracja: 2020
  • 275 / 40 / 0

Po bardzo długiej przerwie, wyjąłem z szuflady blister pregabaliny, który od jakiś kilku miesięcy leżał nietknięty (postanowiłem to odstawić ze względu na uzależnianie się ludzi od tego i kłopoty o których tu wyczytałem). Tym razem miało być rekreacyjnie. I wziąłem wczoraj wieczorem 600 mg. Dodałem do tego 0,25 alprazolamu no i sporo :liść: A że mam zerową tolerancję a bzdz (tak sądzę, bo wcześniejsze benzo też kilka miesięcy temu było a tak żadnych bzd), to wytrzepało dobrze. Fajna synegia, fajnie można było się wkręcić w ciekawe rzeczy jak np gra film spacer, chodziło się trochę jak po księżycu. Bardzo pozytywny mix w mojej opinii. Ale to raz na ruski rok. :tabletki:

ONZ uznaje, że marihuana ma właściwości lecznicze. To przełom?

ONZ zmieniła klasyfikację marihuany i w końcu uznała jej właściwości lecznice, a Izba Reprezentantów amerykańskiego Kongresu przegłosowała ustawę dekryminalizującą posiadanie konopi i wymazującą wyroki za to przestępstwo. Ostatnie tygodnie to dobre wieści dla działaczy na rzecz racjonalnego podejścia do marihuany.

"Raport": dopalacze zrujnowały życie 16-latki

Była piękną, zdolną i towarzyską 16-latką. Dziś z trudem wykonuje najprostsze czynności, ma problemy z mówieniem, jest na poziomie rozwojowym dziecka. Dwa lata temu zażyła z chłopakiem dopalacze. On nie przeżył, ona straciła przyszłość i zdrowie. Potrzebna jest kosztowna rehabilitacja, a możliwości samotnej matki są bardzo ograniczone. "Raport", materiał Beaty Glinkowskiej.
Rejestracja: 2015
  • 1425 / 364 / 0

Jak się weźmie bez tolerki to drugiego dnia można czuć jeszcze.
Rejestracja: 2019
  • 96 / 51 / 0

Jako absolutne ps do historii mojej terror odstawki CT dodam, że po pół roku minęła sraka, tiki, depresja, nerwica, i jest pełne szczęście. Odstawka była bez obstawy, do totalnej trzeźwości, po paru latach brania śmiesznych tabletek od alchemika, najpierw benzo, potem tianeptyna, na końcu pregabalina. Można przeczytać w historii moich postów jak wygląda CT pregabaliny. Dodam od siebie tylko tyle, że końcem końców bardzo pomógł stack supli ashwagandha i 5htp, w tym 5htp co parę dni. Do tego omega 3, i tyrozyna razem z complexem B, no i codziennie ćwiczenia/ bieganie, zdrowe jedzonko (zero słodyczy i prostych węgli, przetwarzanego gówna), niewalenie konia, zero alko, nikotyny, kafeiny, mało technologii i bardzo dużo pracy nad sobą, siedzenie ze sobą w bezczynności/ medytacja. Raz w miesiąc biorę sam w pokoju bardzo silny psychodelik, włączam parogodzinny set psybientów, rozkładam karimatę i przez parę godzin wiję się nagi po podłodzę. Polecam taki styl życia. Wstaję codziennie rano i nie mogę się nacieszyć jak stabilnie radosna jest moja głowa. Jestem teraz takim super spokojnym kolesiem, dla innych pewnie na granicy nudziarstwa, ale hehe poziom samoakceptacji over 9000.

Teraz wiem na pewno, że odstawka pregabaliny striggerowała u mnie nerwicę i depresję, trwającą miesiącami. Budziłem się codziennie rano i moje wybudzenie się było jak zderzenie pociągów. Wstawałem i serce mi biło jak pojebane, czułem mrowienie na twarzy i ciele ze stresu. Każdy dźwięk smsa to był prawie zawał serca, że coś się stało, albo ktoś coś ode mnie chce. Byłem praktycznie przekonany, że 17 lat brania dragów poprzepalało mi styki i mogę żyć trzeżwy, ale na zawsze już będę neurotycznym wrakiem.

Teraz z 83kg po pregabie, schudłem do mojego normalnego 75 i dalej leci w dół. Codziennie jem praktycznie to samo- ogromna micha sałatki greckiej z pół słoiczka pesto, pół kostki serka feta + na kolację banany i wafle ryżowe. Kupę robie przepiękną, co po pół rocznej srace jest super ulgą. W momentach najgorszej sraki pomógł trochę pantoprazol i picie dużej ilości wody zaraz po przebudzeniu.

Jednym z najważniejszych akcentów odstawki był jednak kontakt z ludźmi. Kiedyś byłem strasznie toksycznym, pewnym siebie narcyzem, tak zostałem wychowany, od roku bardzo intensywnie pracuję nad sobą i teraz widzę pierwsze duże efekty- ludzie nie spierdalają ode mnie, potrafię into small talk, bez całej tej ironii, sarkazmu, negatywności. Mózg zauważa, że ludzie mnie bardziej lubią, i wynagradza mnie serotoniną. Mam fajną pracę, gdzie jest dużo młodych ludzi, więc mam sporo czasu na trening. Gdy odbędę z kimś fajną rozmowę i będę umiał wypracować więż z drugą osobą, mój nastrój staje się z miejsca fantastyczny. Pewnie są w naszych głowach jakieś pradawne mechanizmy to regulujące. Nie wiem. Oczywiście gadanie z ludźmi w weekendy na stimach albo alko były super łatwe, ale nagle gdy przyszła odstawka leków i trzeźwość, przez 4 miesiące ledwo potrafiłem wydusić 'cześć' w kuchni do współlokatorów. Wciąż często jestem niezręczny i nie wiem co powiedzieć, ale ogólnie nie wyrobia mi się nawyk nie obwiniania siebie za taką niezręczność.

W każdym razie, wytrwałości i siły życzę wszystkim. Z czasem naprawdę robi się lepiej.
Rejestracja: 2019
  • 1744 / 158 / 0

Jak pisalem kilka dni wcześniej jestem już bez pregi blisko 2tygodnie czuje sie dobrze nie odczuwam chęci jej wzięcia jednak silna wola ma wielki wpływ na to czy się uda ..
Rejestracja: 2017
  • 248 / 44 / 0

@BladziuchnyStrach

Dzięki za pamięć, tak to ja, pobijacz rekordów, który nigdy nie otarł się o hospitalizację :-) Nie wiem jaka ta tolerka sam już nawet, 20 mg klona to jak splunąć, nie chwalę się nie ma czym, może jakbym ze 100 zjadł to by było okej :-)

Jest jeszcze taka sprawa, że wydaje mi się, że mi bardzo szybko spada tolerka, ale tego nie mogę ocenić bo żongluję benzynami. Nie lubię tylko lorazepamu. A do odhaczenia mam medazepam i nitrazepam, który nawet dziadek brał :-)

Ciąć będę gwałtownie, mam broma i rolki, więc nie powinno być problemów większych. Okej, czyli pregaba wjeżdża na koniec.

Będę miał konkretne pytania, odezwę się pm. Pozdrawiam.
Rejestracja: 2020
  • 11 / / 0

Witam wszystkich ponownie. Proszę admina o nieprzenoszenie mojego nieskładnego posta do tematu odstawiennego. Nie jest on zbytnio aktywny a tutaj widzę posta za postem.

Jak się domyślacie nie przebrnąłem przez 500 stron tematu.

Mam totalnego zonka. Chciałbym zejść z pregi branej wraz z wenlafaksyną w dawce 150mg dziennie.
Prega brana tak aktywnie od jakiegoś roku z wielokrotnymi przerwami po kilka dni w dawkach po 8x150 (ówczesna górna granica). Od jakiegoś miesiąca dawka ta to 12x150. Wyczytałem, że powyżej dwóch gram jest szkodliwa to też staram się na tym poprzestać.

Chciałbym pożegnać się z pregabaliną, lecz po lekturze kilkudziesięciu stron tego forum obawiam się, że może być naprawdę ciężko.

Moja zjeboloszka prowadząca mnie w terapii leczenia alkoholizmu zaproponowała mi pójscie na zamknięty. Naświetliłem jej oczywiście temat mojego brania i wyszło na to, że musiałem sobie znaleźć nową zabawkę zamiast alkoholu.

Myślicie, że przy naprawdę hardkorowym braniu dam radę sam z tego zejść zmniejszając dawki co tydzień o 150mg?
Żałuję, że nie mogę nawiązać z nikim z was kontaktu. Mój lekarz też twierdzi, że to nie uzależnia. Obawiam się, że na detoksie mogą mi swoim działaniem jeszcze bardziej skrzywić głowę...

/Oczywiście akceptuję w temacie przez autora pożądanym/ ~misspill
Rejestracja: 2016
  • 3175 / 881 / 0

Nie mamy jeszcze dostatecznych narzędzi by zbadać Twoją motywację oraz determinację w odstawce, ale jest spora szansa, że uda się w domu ograniczając dostęp :-p
Twoja psychiatra sugerowała się być może najnowszymi opiniami o odstawianiu, być może nawet filmem z Belfastu (marzenia ściętej głowy). W UK mają komory dla ludzi, którzy chcą sobie na CT odstawiać.
Coraz większy problem z odstawianiem pregabaliny sugeruje nowoczesne pregabalinowe detoksy.
Wystarczy kumaty magik w szpitalu psychiatrycznym i możemy zaczynać odstawianie preżki w najlepszych warunkach.
Jeśli planujesz odstawiać sam to zejdź do 900mg i zaczniemy myśleć. Od 2000 do 900mg powinieneś sam sobie spokojnie odstawić, kwestia dania sobie czasu.
To czasy, w których lekarze umieją bezboleśnie i szybko odstawiać maksymalne dawki pregi. Nie kuriozalne, tego dopiero się uczą. Najważniejsze jest jak najmniejsze psychiczne skupienie na odstawce, ale skoro występuje uzależnienie psychiczne - będzie o to trudno.
Rejestracja: 2018
  • 830 / 168 / 0

O tych kumatych magików ciężko, nawet na zachodzie. Widziałem gdzieś w otmętach internetu post o tym, jak to na 4* detoksie prywatnym chyba w NL rzekomo najlepsi specjaliści zdjęli pacjenta z 2.5g pregi w 4 tygodnie, aplikujac jakies neurolepy, antyddpa i benzo. Po 4 tyg wypuścili roztelepaną duszyczkę w świat a ta biegnąc skoczyć z mostu przypomniała sobie o blisterku pregi i po załadowaniu 300mg porzuciła chęć skończenia z tym szitem i cieszy się życiem na wyresetowanej tolerce.
Rejestracja: 2018
  • 732 / 35 / 1

Możliwe jest, że przyjmowanie w dużych dawkach tego leku niszczy wgląd twarzy?
Posty: 5928 Strona 548 z 593
Wróć do „GABA i jego pochodne”
Na czacie siedzi 1979 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: procent20 i 1 gość