Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
Więcej info: http://de1.erowid.org/plants/mimosa/mimosa_info2.html
gdyby mao działało totalnie i na zasadzie włączony/wyłączony to np. od razu rozkładałoby neuroprzekaźniki w mózgu ;) albo nie rozkładało NIC
działanie mao jest stopniowe i przy b. dużej ilości nie zdąży rozłożyć, zanim dotrze do receptorów
Tutaj Shulgin pisze, że 350mg DMT oralnie było całkowicie nieaktywne, widziałem też gdzieś w necie własnie przypadki, że probowano 600mg bez żadnych efektów, spróbuję znaleźć.
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.ph ... 34#p436334
Mam w planach, jest to dostępne w sklepach internetowych, tylko mam nadzieje że nie ma przy tym ostrych reperkusji żołądkowych.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.