Zależy mi aby substancja nie pogarszała zbytnio pamięci.
x = x
Sorry, ale nie wiem jakiej odpowiedzi się spodziewasz na tak sformułowany post ;)
moim zdaniem Elwis już dobrze Ci poradził.
o ile takowy znajdziesz
Na obecną chwilę nie jesteśmy w stanie bezinwazyjnie zmieniać swojego samopoczucia i eliminować stres na drodze farmakologicznej ingerencji w prace naszego mózgu. Jeśli cierpisz na takie objawy, to pomocna będzie psychoterapia, powinieneś też pomyśleć nad jakimś hobby, sportem, etc. Zgłoś się do lekarza psychologa, albo lepiej psychiatry, by psychologia w Polsce to często absurd, wtedy też prawdopodobnie zostaną Ci przepisane jakieś leki które powinny poprawić Twoje samopoczucie i zmniejszyć ilość stresu jeśli będą odpowiednio stosowane(jednak nie zrobią tego ZA CIEBIE, odradzam benzodiazepiny, to tylko pogorszy Twój stan na dłuższą metę). Przyczyną stresu bardzo często jest też dieta. Chyba, że po prostu chcesz zaćpać coś co Cię wyluzuje, wtedy zapraszam do działu depresanty na tym pięknym forum ;-) Znajdziesz tam też leki które zapewne spokojnie wyłudzisz od lekarza.
A tak na serio jedynym lekiem na twoje zmartwienia jest twoje myślenie. Ostatnio łapie się na tym że samopoczucie można w pewnien sposób regulować. Chodzi mi o odpowiednie nastawienie, tudzież pozytywne myślenie.
PotemSłowaDoZiomkaWOparachZeSkrętówByUważał
NaCoNaWszystkichKonfidentów
NaKurewskąRasęPrzyczajonychAgentów
PozdrawiamWszystkichZielonychKonsumentów
EMP pisze:Ostatnio łapie się na tym że samopoczucie można w pewnien sposób regulować. Chodzi mi o odpowiednie nastawienie, tudzież pozytywne myślenie.
Chociaż faktycznie, odpowiednie nastawienie, przede wszystkim pokora i naprawdę mniej przykrości a więcej dobroci zdarza się w życiu ;-) Choć niby jest tak samo, to jednak nie tak samo.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.