[ external image ] [ external image ]
http://pl.wikipedia.org/wiki/2C-C
2C-C czyli 2,5-dimetoksy-4-chlorofenetyloamina jest psychodeliczną fenetyloaminą z rodziny 2C-X. Po raz pierwszy została otrzymana przez Alexandra Shulgina. W swojej książce PIHKAL pisze, że jest aktywna w granicach 20-40 mg. Przeważnie jest zażywana drogą doustną, czasem niektórzy robią zastrzyki domięśniowe. Nie jest wciagana, ze względu na bardzo silne pieczenie w nosie jakie wywołuje. W Polsce substancja nie znajduje się w żadnym wykazie i jest legalna.
EFEKTY (Pierwsze efekty pojawiają się w ciągu 30 minut od momentu zażycia i utrzymuja się od 4 do 8 godzin)
- w przeciwieństwie do swoich sióstr 2C-B i 2C-I działa relaksująco i uspakajająco (!!!), co jest mało spotykane w świecie fenetyloamin
- wizualne efekty są zbliżone do LSD czy psylocybiny, ale mniej intensywne.
- bardzo mocno podnosi poziom samopoczucia, wywołuje euforię
- myślenie pod wpływem 2C-C jest bardzo klarowne i przejrzyste, do głowy przychodzi wiele pomysłów
- nasila przyjemne doznania zmysłowe, głębsze odczuwanie muzyki, oglądanie świata we wspaniałych kolorach
- do efektów ubocznych można zaliczyć bóle brzucha, nudności, bóle głowy, pocenie się. Jednak te efekty nie zawsze występuja.
C-C mozna otrzymać z 2,5-dimetoksybenzaldehydu w wyniku 3 reakcji. Nie zdobyła tak dużej popularności jak 2C-B czy 2C-I, ze względu na to że w ostatnim etapie chlorowania 2,5-dimetoksyfenetyloaminy używa się chloru, z którym praca w podziemnych laboratoriach jest niezwykle ciężka w porównaniu z bromowaniem czy jodowaniem. Ale od czasu opublikowania syntezy w książce PIHKAL pojawiło się wiele innych, bezpiecznych metod chlorowania i całkiem możliwe jest że laboratoria szarej strefy przypomną sobie o 2C-C i rozpoczną produkcję.
O substancji przypomniałem, właśnie ze względu na to, że uprościła się jej synteza i niedługo może znaleźć w sklepach z RC jako nowość, bo przecież wcześniej była niezwykle ciężko dostępna.
Źródło: wiki, PiHKAL i Erowid
EDIT: znalazłem 1g po 80euro. Czyli wychodzi trip po 1.6euro.
Oczywiście jeśli mówimy o tym samym sklepie.
Gwynnbleid pisze: nie zdziwiłbym sie jakby to wcale nie relaksowało ]
większość ludzi opisuje stan po tej substancji jako lekki, euforyczny.
Wizuale przypominają te po DOC. W momencie kiedy przychodzi fala euforii wizuale przybierają na sile. Znikomy albo wogóle niewystępujący bodyload (z wyjątkami) czystość i klarowność umysłu to niewątpliwe plusy. Dla niektórych minusem może być dość krótki czas działania (powrót do całkowitej normalności w przeciągu 6 godzin od wzięcia) ale dla mnie to akurat plus gdyż nie lubię zbyt długich tripów i dosyć wysokie dawki (>50mg) żeby osiągnąć naprawdę mocne efekty.
murtibing pisze: Nie jest wciagana, ze względu na bardzo silne pieczenie w nosie jakie wywołuje.
Jak na razie nie testowałem ale mam zamiar. Z pewnością zdam relacje :-D
Pan Marcin pisze: Powyżej 50mg? A ja myślałem że 50mg mi na dwa tripy wystarczy. Brać 50mg na jeden raz jak będę już zaprawiony w boju po DOCu?
Jeśli posiadałbym 50mg to za 1 razem zjadłbym 20mg, odczekał kilka dni i zjadł 30mg.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
