Klonazepam - wątek ogólny

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 8771 Strona 854 z 878
Rejestracja: 2017
  • 457 / 155 / 0

@calonex bez urazy, ale każdy kolejny Twój pomysł jest głupszy od poprzedniego. :) Przerywanie ciągu klonowego z dnia na dzień i do tego na takich dawkach to proszenie się o kłopoty, możesz dostać napadu padaczkowego albo co gorsza stanu padaczkowego, który stanowi już zagrożenie dla życia. Zresztą pojedynczy napad to też nic przyjemnego, nie ma żadnych sygnałów ostrzegawczych że się zbliża a może się to przytrafić wszędzie i o każdej porze.


@thermogrippp z tymi lekarzami to niestety prawda, ciężko trafić na takiego który zna się naprawdę na rzeczy. Nie zapomnę, jak poszedłem do baby żeby odstawiła mi 4 mg alpry/d. Chciała żebym schodził z dawek na alprze, dopiero po dłuższej wymianie zdań zgodziła się na klony. Dała mi do tego 2 opakowania pregabaliny 75 mg którą miałem brać systemem 1-0-1, czyli dawkę która na odstawce benzo nie ma prawa pomóc. Typowego leku przeciwdrgawkowego dać już nie chciała, bo uparła się że pregabalina jest lekiem przeciwpadaczkowym. No może i jest, ale nie chroni przed napadami typu grand MAL. Na sen dostałem jakiś chujowy neuroleptyk który dodatkowo obniża próg drgawkowy.

A redukować miałem o 1,5 mg na tydzień (!!!), odstawić kazała po 3 tygodniach... no nic, wziąłem to co dała i sam redukowałem o tyle, o ile pozwalał mi organizm. Powoli ale skutecznie odstawiałem, pregabalinę włączając dopiero pod koniec redukcji w dawce 300 mg/d. Nie było przyjemnie i modliłem się, żeby nie dostać padaki, ale jakoś się udało.

Fakt że ciężko znaleźć dobrego lekarza specjalizującego się w uzależnieniach - ale to nie znaczy, że takich nie ma. Jak się chce to się znajdzie, no tylko właśnie - trzeba chcieć. A u niej tej chęci nie widać, ale tak jak napisałem w którymś poście wyżej - potęgę benzo w pełni poznają tylko ci, którzy na własnej skórze doświadczyli ostrego skręta. A calonex wychodzi chyba z założenia, że jak spadać to z wysokiego konia. :)
Rejestracja: 2016
  • 109 / 5 / 0

@Vratislav @thermogrippp

Jutro rano mam psychologa, który pracuje w placówce uzależnień. (chodzę do niego co tydzien prywatnie od ponad roku). Tylko jestem z Opola - oni się tu znają jedynie na alkoholiźmie, takie mam wrażenie.
Planuję po wizycie u niego jechać do tego ośrodka zapytać co robić. Umówię się pewnie do psychiatry który może ciut więcej wie o uzależnieniach. Nie wiem z czym igram, wałkujemy to tu sobie ale po to jest to forum, a ja szukam trochę wsparcia i uświadomienia. Dziwię się, że Wam się chce mi to w kółko tłumaczyć, ja sama bym się czyimś problemem nie zajmowała, więc jestem mega wdzięczna.

Dam znać co mi jutro doradzili.



PS.:Czy dostając stanu padaczkowego i od razu przyjmując klona - ten stan mija?
I człowiek jest naprawiony i nic więcej się nie dzieje? Pytam bo tak to mniej więcej sobie wyobrażam.

Na "wojnie z narkotykami"

Od ich zażywania umiera tysiące ludzi. Budzą silny sprzeciw osób o konserwatywnych poglądach. Równocześnie badania pokazują, że psychodeliki pomagają w leczeniu depresji, PSD, uzależnień i lęku związanego ze śmiercią. W książce o przewrotnym tytule: "Czy psychodeliki uratują świat?" Maciej Lorenc o narkotykach rozmawia z ekspertami.

Można palić marihuanę na swoim balkonie

Po legalizacji marihuany w dniu 1 stycznia mieszkańcy Chicago będą mogli legalnie palić ją na swoich balkonach lub podwórka bez narażenie się na otrzymanie mandatu - ogłosiła burmistrz Lori Lightfoot wspólnie z nowym szefem policji, Charliem Beckiem w czwartek.
Rejestracja: 2017
  • 457 / 155 / 0

@calonex tak, mija - ale pod warunkiem że ktoś Ci tego klona poda iniekcyjnie, bo podczas napadu grand MAL nie ma się żadnej świadomości - po prostu odcina film a Ty sobie tańczysz na nieświadomce. Tracąc nagle przytomność możesz przydzwonić głową o coś twardego i do końca życia zostać warzywem, albo nawet zejść. Trochę kiepska opcja. :)

Nie wiem co mam rozumieć pod pojęciem "naprawiony", ale pewne jest że takie zabawy z klonami jakie Ty praktykujesz mogą wywołać trwałą epilepsję która nie minie do końca życia nawet gdy całkowicie odstawisz klony i do końca życia będziesz zmuszona wcinać kwas walproinowy albo inne przeciwpadaczkowce. Też słabo, nie?

Widzisz, tyle osób stara Ci się tu pomóc - a nie zastanawiałaś się dlaczego? Nie dlatego, że jesteś jakaś wyjątkowa tylko dlatego, że robisz sobie niewyobrażalną krzywdę na którą każdy kto ma choć odrobinę empatii i zna problem z autopsji zareaguje. Masz jakiś plan, to dobrze. Wydaje się sensowny, daj znać jutro czego się dowiedziałaś. Powodzenia. :)
Rejestracja: 2017
  • 569 / 133 / 0

09 grudnia 2019calonex pisze:
Tylko jestem z Opola - oni się tu znają jedynie na alkoholiźmie, takie mam wrażenie.
Moja znajoma pojechała na prywatny detoks, w opisie mieli alkohol, leki itd. Ona była uzależniona od alpry. Przerzucili ją jedynie na klony(co jest prawie normą), zero innych. I tu się zaczęły schody, bo za bardzo nie kumali, co i jak. Miałem z nią kontakt, to jej mówiłem o karbamazepinie, hydro, czy jakichś neuroleptykach(na nią działał bardzo dobrze chlorprotixen). Ratował ją też trochę mediknet, który przyjmuje od dłuższego czasu.
No ale po trzech tygodniach, bo tyle miał trwać ten detoks stwierdzili - że oni bardziej znają się na alkoholu niż na tym i wypisali ją z receptami do domu.
Dziewczyna nasączyła się klonami, znalazła kolejny detoks i tam dopiero zamienili jej to na rolki i dalej już nie wiem, bo kontakt nam się urwał.
Rejestracja: 2016
  • 109 / 5 / 0

09 grudnia 2019Vratislav pisze:
@calonex tak, mija - ale pod warunkiem że ktoś Ci tego klona poda iniekcyjnie, bo podczas napadu grand MAL nie ma się żadnej świadomości - po prostu odcina film a Ty sobie tańczysz na nieświadomce. Tracąc nagle przytomność możesz przydzwonić głową o coś twardego i do końca życia zostać warzywem, albo nawet zejść. Trochę kiepska opcja. :)

Nie wiem co mam rozumieć pod pojęciem "naprawiony", ale pewne jest że takie zabawy z klonami jakie Ty praktykujesz mogą wywołać trwałą epilepsję która nie minie do końca życia nawet gdy całkowicie odstawisz klony i do końca życia będziesz zmuszona wcinać kwas walproinowy albo inne przeciwpadaczkowce. Też słabo, nie?

Widzisz, tyle osób stara Ci się tu pomóc - a nie zastanawiałaś się dlaczego? Nie dlatego, że jesteś jakaś wyjątkowa tylko dlatego, że robisz sobie niewyobrażalną krzywdę na którą każdy kto ma choć odrobinę empatii i zna problem z autopsji zareaguje. Masz jakiś plan, to dobrze. Wydaje się sensowny, daj znać jutro czego się dowiedziałaś. Powodzenia. :)
Ogólnie nie dowiedziałam się nic. Mój psycholog powiedział że klinika od uzależnień w Opolu jest raczej tylko od alkoholu i nie ma tu specjalistów od benzodiazepin. Czyli znów - 3 raz w jednym tygodniu od trzeciego specjalisty "JA SIĘ TYM NIE ZAJMUJĘ".

Próbuję umówić się na wideokonsultacje z psychiatrami, którzy zostali mi podani w powyższych postach przez jednego z użytkowników.
Nie wiem co robić, na razie nie biorę klonów od 3 dni i jest normalnie, ale tak jak mówiliście, one pewnie we mnie wciąż są.
Polecona dr Sandra Błędek Andrzejak nie pracuje już w klinice która jest podana w internecie (nie umiem znaleźć do niej kontaktu), a dr Andrzej Silczuk na razie nie odbiera. Zaproponowali mi inną specjalistkę, ale wideokonsultacja jest możliwa dopiero w czwartek. Wolałabym dziś lub jutro. Jak do godziny/dwóch Silczuk się nie odezwie to dzwonię do Renaty Bobińskiej. Chyba że kogoś jeszcze polecacie...

EDIT: Silczuk oddzwonił, ale najpierw musi pacjenta zobaczyc żeby móc go dalej prowadzić. Próbuję się dodzwonić do Bobińskiej, ale na razie bez skutku.

Rozumiem, że przeżyłeś już atak padaczkowy. Swoją drogą z ciekawości, jesteś lub byłeś wjebany w klony lub coś podobnego? Bo trochę tu samolubna jestem.
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2019 przez calonex, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2016
  • 109 / 5 / 0

09 grudnia 2019thermogrippp pisze:
09 grudnia 2019calonex pisze:
Tylko jestem z Opola - oni się tu znają jedynie na alkoholiźmie, takie mam wrażenie.
Moja znajoma pojechała na prywatny detoks, w opisie mieli alkohol, leki itd. Ona była uzależniona od alpry. Przerzucili ją jedynie na klony(co jest prawie normą), zero innych. I tu się zaczęły schody, bo za bardzo nie kumali, co i jak. Miałem z nią kontakt, to jej mówiłem o karbamazepinie, hydro, czy jakichś neuroleptykach(na nią działał bardzo dobrze chlorprotixen). Ratował ją też trochę mediknet, który przyjmuje od dłuższego czasu.
No ale po trzech tygodniach, bo tyle miał trwać ten detoks stwierdzili - że oni bardziej znają się na alkoholu niż na tym i wypisali ją z receptami do domu.
Dziewczyna nasączyła się klonami, znalazła kolejny detoks i tam dopiero zamienili jej to na rolki i dalej już nie wiem, bo kontakt nam się urwał.

Szukam teraz już jakiegokolwiek specjalisty z możliwą wideokonsultacją, chyba że byłby to Wrocław lub Katowice. Tylko że ja nie wiem co robić i potrzebuję coś na JUŻ, a nie na za pare dni... Dziś wciąż jest ok ale z dnia na dzień trochę się obawiam. Nie chcę trafić właśnie na kogoś niedoświadczonego i w sumie chyba jednak padaczki też nie chcę dostać.
Nie wiedziałam że tak ciężko o specjalistę.
Rejestracja: 2017
  • 569 / 133 / 0

Spróbuj Bobińską do skutku. Powiedz na recepcji że sytuacja jest poważna i prosisz o tel. Tylko że ona prxyjmuje w Twoim Czasie na Marszałkowskiej 83 w czwartki i piątki.

I piłuj do Psychomedica o Joanne Krystyne Charewicz

Sandra zmieniła w tym tyg miejsce pracy to jest Lux Med Kopernika 41

Silczuk zapewne teraz po obchodzie papiery robi
Rejestracja: 2017
  • 458 / 16 / 0

08 grudnia 2019Mondeeste pisze:
No mi sie juz zdarzało brać kiedys wieksze dawki benzo np 4mg alpry ale ostatnio z tydzien nie tykalem benzo ani alko. Czy w mojej sytuacji jeśli po 6h dorzuce klona i bedzie go 4mg w organizmie to skoczy tolerka? To 2mg jakos slabo poczulem, czy po 6 h dorzutka pogłębi dzialanie? I czy będzie przyjemnie, bo o to właśnie chodzi. Dodam ze dzis akurat popalam sobie co jakis czas lufke mj, jestem chory mocno(spięte miesnie, grypa, itd, chujowo się czuję) a mj i klon pomagają mi przetrwac te trudne chwile
Odpowie ktos? Lepiej poczekac 12-15h czy po 6h moze byc kolejna dawka 2mg?
Rejestracja: 2017
  • 569 / 133 / 0

Mondeeste tego nikt nie wie, bo benzo i gabaerbiki są nieprzewidywalne i czasami kapryśńe. Raz cię uwali, drugi raz parskniesz i powiesz - eee , nie.
Rejestracja: 2016
  • 109 / 5 / 0

09 grudnia 2019thermogrippp pisze:
Spróbuj Bobińską do skutku. Powiedz na recepcji że sytuacja jest poważna i prosisz o tel. Tylko że ona prxyjmuje w Twoim Czasie na Marszałkowskiej 83 w czwartki i piątki.

I piłuj do Psychomedica o Joanne Krystyne Charewicz

Sandra zmieniła w tym tyg miejsce pracy to jest Lux Med Kopernika 41

Silczuk zapewne teraz po obchodzie papiery robi
Bobińska nie prowadzi wideokonsultacji, ma terminy na luty, Silczuk musi mnie najpierw zobaczyć żeby móc skejpować.
Do Lux Med dzwoniłam mówili że Sandra już tam nie pracuje.


: (
Posty: 8771 Strona 854 z 878
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 389 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości