Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Powód: Zmiana nazwy tematu.
pozdro 500 z takim podejsciem.
Znajomy, z którym zaczłem przygody na tramach po pewnym czasie zaczął miewać napady padaczkowe i to nie koniecznie na jakichkolwiek specyfikach. Może mieć to jakąś zależność? Stałe uszkodzenie mózgu? Pytam tak teoretycznie bo nie stwierdzono, że to właśnie od tego, ale wczesniej nie miewał trzęsawek.
Dream Fall pisze: No cóż ja też miałem padaczkę po poltramie...dwutygodniowy ciąg, ostatnia dawka to było około grama. Miło nie było jak mnie matka znalazła w takim stanie, oczywiście do szpitala, posiedziałem tydzień, porobili badania i został mi tylko psycholog.
blind ghost pisze:znalazala Cie nieprzytomnego? niezle. pewnie sie niezle nadzwigala taszczac Cie na pogotowie...Dream Fall pisze: No cóż ja też miałem padaczkę po poltramie...dwutygodniowy ciąg, ostatnia dawka to było około grama. Miło nie było jak mnie matka znalazła w takim stanie, oczywiście do szpitala, posiedziałem tydzień, porobili badania i został mi tylko psycholog.
Sweet Bulldog pisze:Istnieją karetki, czy to wytwór mojego chorego umysłu?blind ghost pisze:znalazala Cie nieprzytomnego? niezle. pewnie sie niezle nadzwigala taszczac Cie na pogotowie...Dream Fall pisze: No cóż ja też miałem padaczkę po poltramie...dwutygodniowy ciąg, ostatnia dawka to było około grama. Miło nie było jak mnie matka znalazła w takim stanie, oczywiście do szpitala, posiedziałem tydzień, porobili badania i został mi tylko psycholog.
Sweet Bulldog pisze: Znajomy, z którym zaczłem przygody na tramach po pewnym czasie zaczął miewać napady padaczkowe i to nie koniecznie na jakichkolwiek specyfikach.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.