Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Odnośnie żucia, tak na prawdę ma to mało wspólnego z administracją oralną. Cały sekret tkwi w tym, aby powolnie rozcierać liście zębami, tak aby salvinorin uwolnił się do śliny, a następnie został wchłonięty przez naczynka w jamie ustnej, a w szczególności w miejscu graniczącym z gardłem, gdzie jest najlepiej przyswajalny przez organizm.
Ślina powinna się nazbierać i być przełykana stopniowo, w jak najmniejszymi ilościach się da.
Następnie dorzutka i tak dalej......
Jeśli chodzi o rutę, to postanowiłem ją wykorzystać w celu uzyskania właściwości wazodylatacyjnych, przez co absorbcja salvinorinu była by ułatwiona. Zdecydowanie efekty były nasilone w porównaniu do tej samej ilości liści używanych bez harmali. Ponad to, ziarenka dodają lekkiej euforii i sedacji, przez co sam stan transu lekko się pogłębia.
W samym doświadczeniu jest także bardzo ważne odcięcie od jak największej ilości bodzców tzn. cisza, ciemność, a także nie ruchoma pozycja ciała...dla mnie jest to bardziej jak psychodeliczna/ dysso medytacja, niż klasyczny trip. Każdy poruszenie ciałem, obrót czy coś drastycznie obniża głębię odczuć.
Zródła podają 2 - 3 mg jako dawkę mocną, czyli prawdopodobnie okolice przebicia, ale 15mg to już jest grube overdose według mego przeczucia..
Rzeczywiście musisz mieć mega odporność. Inne substancje działają w podobny sposób???
Guarana
posiadając wtedy wagę z dokładnością do 1 mg można się bawić w takie odmierzanie. To jeszcze wagę miałem po zamówieniu w shoopie ast.... (nie będę wymieniał pełnej nazwy co by warna nie załapać) w każdym razie mieli promocje, że przy odpowiedniej wartości zakupach dokładali "gratis" wagę.
Żeby np odczuć pożądane efekty grzybów mniej jak 4,5 g nie warto miałem co brać co śmieszne 5,5 dawało już stan czasem aż za bardzo... mefedron 150mg było tak akuratnie dla mnie. pamiętam, że 900 DXM też jakiś rewelacji nie zrobiła, jedynie obudziłem się rano z miską na rzyganie ;). No niestety nie którzy może tolerancji nie łapią bo u mnie to zjawisko mało co występuje tak jednak uzyskanie efektów odpowiednich kosztuje duży nakład materiału.
Lufka do wapo https://vaporshop.pl/482-thickbox_defau ... orizer.jpg
Pytanie mam, przy paleniu ekstraktu - podejrzewam że będzie odcięcie(breakthrough), w takim przypadku jakbym słuchał muzyki na słuchawkach będę słyszał cokolwiek lub czy dźwięki mogą być zniekształcone czy nie ma sensu słuchać bo i tak muzyka nie przejdzie ?
Czyli polecasz muzykę przy salviovym doświadczeniu czy lepiej słuchać dźwięków jakie daje sama SD ?
But theres no rain
This kind of Thunder
Breaks walls and window pane."
The Prodigy - Thunder
Nowy e-mail, wiadomości wysłane przed czerwcem stracone. Jak coś pisać jeszcze raz.
raz w życiu zapaliłem z fify ekstrakt x32. po paru sekundach leciałem w wielkim czerwonym tunelu czasoprzestrzennym. znalazłem się w goofylandzie. wszystko dookoła było jakby narysowane kreską z komiksów z goofym. postacie machały mi zachęcająco, namawiały mnie żebym został z nimi na zawsze :D brzmiało kusząco ale kiedy odwróciłem się, wielki czerwony tunel przez który tu wleciałem zmniejszył się do rozmiarów rury kanalizacyjnej. resztki zdrowego rozsądku kazały mi wypierdalać jak najszybciej. jakimś cudem wyczołgałem się przez ten tunel i obudziłem się z powrotem u siebie w domu na fotelu. zero kontroli fazy, nie dla mnie. nigdy więcej
But theres no rain
This kind of Thunder
Breaks walls and window pane."
The Prodigy - Thunder
Nowy e-mail, wiadomości wysłane przed czerwcem stracone. Jak coś pisać jeszcze raz.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.