Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 901 z 1155
  • 1029 / 90 / 0
Nie ma co sobie odmawiać. Jak ma się ochotę na coś, to czemu jej nie zaspokoić?
Tolerancja to jedno. To, że za każdym innym razem nie poczuje się tego jak za razem 1szym, to co innego. Ja mam takie zdanie. Chodzi o to, by tego królika gonić. Jest nieuchwytny. To już nie tolerancja, a wspomnienia. Różne rzeczy się mieszają i łączą, nie jest to tylko kwestia opio, w tym kodylionu.
Antek dożylnie... Brzmi zaskakująco. Jestem w stanie dać wiarę. Rozumiem, że filtrat odparowany do granic przyjmowalnych po kablach. Jest to jakiś wyczyn, gdyż mam wrażenie, że sporo czasu to zajmuje. Nie swędzi nic przy podawaniu? Z Twoją tolerką to 1 gram pewnie był. Może jakieś szybsze wejście było?
  • 111 / 31 / 0
Od siebie dodam ciekawą sytuacje. Lekko ponad rok temu miałem zaplanowany wyjazd. W dniu podróży samochodowej postanowiłem przed trasą zaopatrzyć sie w kodeine, aby to umilić sobie jazde, gdyż czekało mnie plus minus 8/9 godzin drogi. Dodatkowo byłem niesamowicie wkurwiony i zdesperowany, było to spowodowane sytuacją w związku oraz samym wyjazdem na który za chuja ochoty nie miałem, ale niestety nie miałem wyboru. W takich okolicznościach pomyślałem, że jest to idealny moment na pożądne ugrzanie sie. Był to czas kiedy tolerancja plasowała sie na poziomie takim że dawki wynosiły zazwyczaj 390-450mg. Zaplanowałem zakupić 450mg, a może i wiecej jeżeli zdąże.
Od jakiegoś czasu nie brałem kodeiny, wiec tym bardziej byłem nastawiony, że załapie bardzo przyjemny odlot. Ku mojemu rozczarowaniu zdążyłem zaopatrzyć sie tylko w jedną paczke thiocodinu(150mg). Dodatkowo byłem spózniony do domu a przez pomylony autobus musiałem iść do domu z buta, właściwie to biec ile sił w nogach. Moje wkurwienie się więc spotęgowało.

Chwile przed wyjazdem połknąłem na szybko te 10 tabletek, przepiłem wodą i wsiadłem do auta (jako pasażer). Nie spodziewając się fajerwerek, a właściwie to żadnego działania, założyłem słuchawki i rozpocząłem tak podróż. Z racji mojego dużego zmęczenia po wysiłku (bieg do domu) wypiłem w błyskawicznym tempie 1,5l wody. Gdzieś z tyłu głowy miałem nadzieje że te 150mg może choć troche mnie posmyra, jednak po pewnym czasie zwątpiłem w to i przestałem w ogóle o tym myśleć. Żeby sie nie denerwować zatopiłem sie w rozmyślaniach i muzyce. Mimo mojego mocno złego humoru postanowiłem patrzeć pozytywnie(wtedy jeszcze tego nie wiedziałem ale zapewne było to już działanie kody). Humor mi sie poprawił, patrzyłem na przyszłość z nadzieją i ekscytacją. Czułem sie spoko. Działanie wchodziło bardzo subtelnie, skradało sie niepostrzeżenie, jak za pierwszych faz. W pewnym momencie zorientowałem sie, że: "JEST ZAJEBIŚCIE". A działanie jeszcze sie potegowało.

Wszedłem w stan absolutnej lekkości, euforii, rozkoszy i wszystkiego dobrego co możecie kojarzyć z dobrym działaniem opioidowym. Słuchałem muzyki, marzyłem, pisałem z ludźmi, wszystko sprawiało ogromną przyjemność. Delektowałem sie tym stanem, było cudownie. Na moje szczęście faza ta trwała zaskakująco długo jak na moją tolerancje. Jednym słowem był to stan za którym właśnie goniłem, za którym tęskniłem, który był niemalże tak dobry jak ten pierwszy raz, a jedyne co go odrózniało to to, że ten stan już był mi dobrze znany. Było mi tak dobrze, tak dawno nie uświadczyłem takiego stanu, że skończyło sie to kilkumiesięcznym mocnym ciągiem :/ .

Myśle, że ta sytuacja pokazuje doskonale dobrze wszystkim znaną kapryśność kodeiny. Za pewne na tak mocne działanie miało wpływ pare czynników, między innymi duży wysiłek fizyczny tuż przed zarzuceniem. Jak widać czasem, nawet w najmniej spodziewanym momencie, da sie złapać tego króliczka, chociażby za ogon ;)
Ostatnio zmieniony 15 sierpnia 2022 przez Neuronek, łącznie zmieniany 3 razy.
"Naznaczona blizną haju twarz narkomana"
  • 1029 / 90 / 0
Albo za uszy:) Naprawdę dobra anegdota. Tak się sprawa ma właśnie z oczekiwaniami. Po większej dawce oczekuje się, znając substancję, że się będzie chodziło po suficie, a tymczasem czuje się niedosyt. Przy małej dawce wydaje się, że niewiele to zmieni, tymczasem można przenosić góry. Z mojego doświadczenia dodam, że tak jest nie tylko w przypadku kodeiny...
Osobiście, chociaż opio to dla mnie chleb powszedni ostatnimi czasy, kodzi nie widziałem już dobrą chwilę. Planuję właśnie dzień z nią. Może z okazji kolejnej wypłaty zrobię jakąś akcję.
  • 111 / 31 / 0
Tak jak mówisz g3no, właśnie dzisiaj dokładnie o tym samym rozmyślałem. O tym jak bardzo mocny wpływ na faze mają nasze oczekiwania. Doszedłem do wniosku, że gdy nastawiamy się, że tym właśnie razem będzie totalny odlot, że uda nam sie dojść do stanu, do którego dążymy i za którym tak zawzięcie tęsknimy, to bardzo często będzie nam towarzyszył ten niedosyt o którym piszesz spowodowany sztywnymi oczekiwaniami. Jednak gdy zarzucimy sobie przykładowo kodeinke i zaraz po połknięciu tabletek przestaniemy o tym myśleć i stawiać oczekiwania, wówczas działanie substancji będzie zaskakująco przyjemne i mocne, a spowodowane jest to brakiem jakichkolwiek wymagań.

Oddanie sie działaniu preparatu, pozwolenie mu żeby sobie działał po swojemu i przede wszystkim nie skupianie się na tym że jesteśmy pod jego wpływem, pozwala cieszyć sie fazą jeszcze bardziej, aniżeli mielibyśmy sie na tym aż tak koncentrować. Takie nastawienie bardzo poprawia jakość tripów. Osobiście zmienienie podejścia na takie pozwoliło mi cieszyć sie kodeiną równie dobrze, jak było to w przypadku pierwszych stosowań.

To jakie mamy podejście od strony psychiki ma ogromne znaczenie jeżeli chodzi o przebieg fazy. Dlatego też wszystkim, którzy chcą "przywrócić magie kodeiny", polecam takie nastawienie:
Zażyj co masz zażyć, masz za mało substancji? - trudno, nie myśl o tym. I teraz zamiast siedzieć na dupie i czekać aż w końcu "wejdzie pizda życia", którą tak bardzo chcesz osiągnąć, zapomnij że brałeś jakąkolwiek substancje, zajmij sie czymś co lubisz, i nie czekaj aż zacznie działać, stawiająć jednocześnie oczekiwania, a zobaczysz, że naprawde może być przyjemniej niż jakbyś przyjął większą dawke, ale tak bardzo skupiał sie na samym fakcie ućpania sie, nie myśląc o niczym innym.
"Naznaczona blizną haju twarz narkomana"
  • 190 / 33 / 0
@Neuronek Też odczuwam że gdy nie myślimy o fazie po wzięciu tabletek to jest dobrze, a tak jak sie nastawiamy to widać różnice
Na mnie to chyba działa najlepiej jak jestem smutny po zażyciu tabletek, wtedy odczuwalna jest silna różnica jak kodeina wygładza te złe emocje i jest super
  • 2532 / 602 / 0
Macie rację panowie,już dawno to rozkminilem.Niby mała rzecz i kto by pomyślał,że może mieć to wpływ na taką substancje,ale tak,to jest duża rzecz.
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 10 / 1 / 0
macie jakeis rzeczy ktore moga wzmocnic, jakos urozmaicic/przedluzyc faze po kodzie? chodzi o thio, nie mam na mysli prometazyny, a jakis zamiennik bez recepty
  • 1029 / 90 / 0
dimenhydrynat 150 mg <
difenhydramina 75 mg <
dekstrometorfan 75 mg <
z - drugs
inne opio
To mi przychodzi na myśl od razu.
Ktoś inny się może wypowie jeszcze.
  • 59 / 6 / 0
A sok z grejfruta na godzinę przed serio coś pomaga czy to jest mit?
  • 3455 / 562 / 2
Na jednych działa na innych nie.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 901 z 1155
Artykuły
Newsy
[img]
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi

Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.

[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.

[img]
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności

Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.