Te pocenie się to serio jakiś rozpierdol, brudas ze mnie czasami, bo gnijąc w domu potrafię się nie wymyć, a teraz to myję się rano, po powrocie do domu i wieczorem. Dłonie mokre non stop, wiedząc, że się będę z kimś witał/żegnał staram się je niezauważenie wytrzeć w ciuchy kurwa
Najgorsze jest nieznanie realnej toksyczności, w sumie to na pewno to spalę jak przyjdzie, Ale obawiam się, że coś mi jednak będzie dolegać albo sobie coś rozpierdolę w organizmie. Spalił ktoś tego łącznie z kilka gramów i może się wypowiedzieć?
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
Mam nadzieję, ze te THJ będzie ciekawe i mniej inwazyjne dla mnie :-/
Testowałem również JWH-307 pod kątem alternatywnych metod podania lecz był słabszy i bardziej nieprzewidywalny. Miał jedną zaletę - długo działał.
Czas poszukać nowych, interesujących wynalazków canna.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
