kowal1125 pisze: kowal, Ty jesz codziennie 12 mg?
no niestety wyszło.ze tak...a dzis poszło16 bo miałem nerwy po awanturze.pocieszam sie ,że ludzie schodzili z takich dawek jak 24mg od rana mieszane z jakims morfinopodobym. itp.....bez detoxu....grunt żebym z alko zszedł...pzdr ptasiu...
No dobrze, z alko zejdziesz ale... nie to, żebym Cię tu wiesz, straszyła czy pierniczyła morały, ale będziesz tak wchłaniał po 12 do nawet 16 mg dziennie "bo coś"....... i.... właśnie?
Owszem, ja się "pocieszam" Tobą (za przeproszeniem i z przykrością) a Ty się pocieszasz kimś, kto walił od rana 24 mg. 14 tabletek klona 2 dziennie........ i schodzi bez detoxu.
Ja nie wiem JAK. I czy to nie jest bujda na kółkach.
Jeśli ty mnie straszysz bólem po kilkunastu wzięciach w ciągu miesiąca.
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
4mg klona na początku brania to była spora dawka. Ogólnie. Ja mam tak, że nigdy nie byłem w stanie docenić subtelnego działania klonów i brałem zawsze dużo, dojadałem, co kończyło się różnie.
Tolerancja absolutnie mogła Ci skoczyć. Tolerancja na benzo rośnie błyskawicznie u większości znanych mi osób. Klony nie są tu wyjątkiem. Ja mam tak, że czuję wzrost tolerancji praktycznie z dnia na dzień.
Jeżeli klony Cię wk...ją to jest reakcja paradoksalna. Nie powinnaś tego czuć. To jest ogromny powód do odstawienia leku, jakiejkolwiek benzodiazepiny i każdy lekarz Ci to powie. Z czasem się to pogłębi.
Kowal pisze słusznie, że ten ciąg jest pełnoprawnym ciągiem, dni przerwy nic tu nie mają. Jak ja zeżrę za dużo klonów to trzyma mnie jeszcze do trzech dni później, co WIDAĆ. Ewidentnie widać. Ja np. nie czuję się wtedy nagrzany, tylko czuję lajt. Ale jak widzi mnie osoba, która mnie dobrze (naprawdę dobrze) zna to od razu jest, że widać mi po oczach, po ich reakcji że dalej jestem ostro nafazowany.
Nolens volens masz miesięczny ciąg. Ja radzę Ci jak najszybciej odstawić (nie szybko, tylko szybko podjąć właściwą decyzję). Jeśli chcesz mojej przyjacielskiej rady: nie rób sobie tego, nie wpierdalaj się w klony. Jeżeli cierpisz na lęki, fobie to jest wiele różnych innych rozwiązań, niż klony.
Chętnie Ci pomogę, tak jak będę umiał. Oczywiście, jeśli będziesz chciała to czytać. Ważne jest schodzenie z dawek przy jednoczesnym wsparciu innych leków (łagodniejszych, ale też długodziałających benzo; antydepresantów; czegoś na dobry sen). Jak chcesz, to zaproponuję Ci jak ja bym to odstawiał, gdybym był na Twoim miejscu.
Serdeczne pozdrowienia.
antekhrestos pisze: Ptakowaa, czy Ty planujesz odstawienie klona? Bo ja, tak jak kowal, nie czaję o co Ci chodzi do końca.
I wrócić na jakiś czas do bromazepamu.
antekhrestos pisze:4mg klona na początku brania to była spora dawka.
antekhrestos pisze:Tolerancja absolutnie mogła Ci skoczyć.
W przypadku klona nie mam pojęcia - raz zadziała bardzo dobrze 2-3, innym razem musi dojść do 6 - i tak skacze te kilkanaście razy w te i we wte.
antekhrestos pisze:Jeżeli klony Cię wk...ją to jest reakcja paradoksalna. Nie powinnaś tego czuć.
Muszę spojrzeć kiedy następny okres... ](...)dni przerwy nic tu nie mają.[/quote]
Czyli śmiało walić w te dni, w których nie jem bo to bez znaczenia?
antekhrestos pisze:Nolens volens masz miesięczny ciąg. Ja radzę Ci jak najszybciej odstawić (nie szybko, tylko szybko podjąć właściwą decyzję). Jeśli chcesz mojej przyjacielskiej rady]
Już raz byłam wpierdolona, ale dlatego, że musiałam przejść na coś innego, świadomie, z lekarskiego wyboru i wyszłam z gówna.
I tak właśnie się zastanawiam nad dwiema opcjami: próbować wtedy, gdy jem 3 mg wziąć 2 i zacisnąć zęby i chyba, że mnie nie wiem co się stanie (w co wątpię) to dorzucić 1 mg czy jeszcze inaczej : te klony brać naprawdę wtedy kiedy już MUSZĘ koniecznie zaoszczędzić na Sedamie a tak niech leżą z daleka ode mnie i wrócić teraz na Sedam?
antekhrestos pisze:Oczywiście, jeśli będziesz chciała to czytać. Ważne jest schodzenie z dawek przy jednoczesnym wsparciu innych leków (łagodniejszych, ale też długodziałających benzo; antydepresantów; czegoś na dobry sen).
Antydepresanty biorę.
Na sen mam swoje sposoby.
Dzięki za odpowiedzi.
/Ed.
Acha, błagam, co jak co - bez obrazy - ale ta "przyjacielska" rada..............
Cenię to słowo. Bardzo cenię. I swoich Trzech Przyjaciół.
Uszanuj to.
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
Natomiast co do ostatniego akapitu, nie miałem nic złego na myśli, nie miałem zamiaru szafować słowami. Dzisiaj ze względu na tramca i alprazolam jestem przyjacielem wszystkiego, co żyje ;). Stąd ta nagła zmiana nastawienia. Chcę pomóc, odpokutować swoje chamstwo i pomóc kobiecie w potrzebie.
Napisz mi tylko proszę, jaką dawkę klona uznajesz za taką, którą obecnie musisz wziąć, żeby funkcjonować w miarę normalnie. 3mg / dziennie? Jak ta dawka jest podzielona w ciągu doby, czy całość naraz? Jeżeli masz swoją dawkę, która sprawia, że normalnie funkcjonujesz, to jak i dlaczego zdarza Ci się przekraczać tą dawkę? Czy wiąże się to z jakimiś sytuacjami? Czy bierzesz jakieś inne narkotyki? Czy pijesz alkohol? Masz swobodny dostęp do klonów od lekarza, tak?
Oraz z czystej ludzkiej ciekawości:
- jaki antydepresant?
- jakie sposoby na sen? Bo musisz się przygotować na bezsenność z odbicia, nie wiem czy bromazepam załatwi sprawę w 100%.
antekhrestos pisze: (...)Stąd ta nagła zmiana nastawienia. Chcę pomóc, odpokutować swoje chamstwo i pomóc kobiecie w potrzebie.
Tak, że co do Twojego "leczenia" mnie i próbowania ratowania pozwól z dwóch powyższych powodów (nagłe zmiany zachowania i "leczenie przez net" gdy ślepy prowadzi kulawego), że będę podchodziła z dystansem a jeżeli będziesz za blisko z pytaniami - nie będę odpowiadać.
antekhrestos pisze:Napisz mi tylko proszę, jaką dawkę klona uznajesz za taką, którą obecnie musisz wziąć, żeby funkcjonować w miarę normalnie. 3mg / dziennie?
Naraz.
antekhrestos pisze:Jeżeli masz swoją dawkę,
antekhrestos pisze:Czy bierzesz jakieś inne narkotyki?
antekhrestos pisze:Czy pijesz alkohol?
Tak. Z reguły trzy piwa na sen, nie więcej.
Nie mam po tym kaca i dobrze działa SSRI.
antekhrestos pisze:Masz swobodny dostęp do klonów od lekarza, tak?
Nie.
antekhrestos pisze:Oraz z czystej ludzkiej ciekawości]
Paroxetyna.
antekhrestos pisze:- jakie sposoby na sen?
(Od razu piszę: zmarnujesz swój czas chcąc mnie nakłonić do zrezygnowania nawet kosztem odpowiednich leków).
Pozdrawiam.
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
Wysycenie Twojego organizmu klonem to w tym momencie sinusoida (no raczej coś w stylu f: x -> |sin x|) ;). To bardzo chujowo. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, jak bez sensu postępujesz. Jak jesteś na szczycie tej "fali", czyli zaraz po jebnięciu to jest nawet za mocno, jesteś otumaniona itd. Ale po paru dniach klon wydalany jest z Twojego organizmu i znowu musisz wziąć.
Jeżeli chcesz odstawić to zapomnij o dużych dawkach i zapomnij o fazie. Mózg, a nie ćpuński instynkt.
Moja rada to żeby jeść 2 razy dziennie po ćwierć klona dwójki (po 0.5mg). Po tygodniu - dwóch, załatw sobie klony 0.5mg i jedz 0.25mg 2 razy dziennie i tak znowu tydzień - dwa. Później dziel te 0.5mg tabletki na ćwiartki i zapodawaj 0.125mg 2 razy dziennie. Potem 0.125mg raz dziennie lub co dwa dni. A potem null. Zdrowa.
To czy każdy etap będzie trwać tydzień czy dwa zależy już od Twojej psychicznej i fizycznej odporności.
W teorii może to brzmieć śmiesznie prosto (co ja mogę wiedzieć, internetowy mądrala z wachaniami nastrojów), ale w praktyce to biorąc w taki sposób jak robisz to teraz nigdy nie uwolnisz się od klonów. Nie wiem jak je odstawiłaś wcześniej, skoro absolutnie nie masz pojęcia, jak należy odstawiać benzodiazepiny.
Piwa na bezsenność miałem nie komentować, ale zapytam tylko, jak to jest że zawsze wybierasz najgorsze możliwe rozwiązania?
Pozdrawiam.
antekhrestos pisze: Nie wiem jak je odstawiłaś wcześniej, skoro absolutnie nie masz pojęcia, jak należy odstawiać benzodiazepiny.
2. "(...)skoro absolutnie nie masz pojęcia, jak należy odstawiać benzodiazepiny." - nie skomentuję.
Właściwie to jesteście tu obaj nowi. Szczerze powiedziawszy jeśli nie czuję dzisiaj potrzeby wzięcia tego 0,5 mg to ni cholery nie wiem po co mam to teraz brać a drugi raz powtarzać. :nuts:
Myślałam, że wypowiedzą się osoby ze stażem (chociażby tym forumowym) minimum kilkumiesięcznym a nie jedna osoba wrąbana w klona jak mało kto (kowal) i druga, która jest tu od 2 tygodni i pisała o je*aniu mnie w dupę po czym odkręca się całkowicie, jest pomocna, życzliwa - co mi naprawdę daje do myślenia. Nie wiem co zastanę jutro.
Właściwie to temat zamykam. Już wiem, co zrobię.
Pozdrawiam.
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
co do mnie to własnie wchłonąłem swoją 12 i czuje sie normalnie.może po prostu lekki lajt.przynajmniej kawy sie moge napic.Twoje pytanie ptakowaaa co zamierzam zrobic po odstawieniu alko z taka dawka lona jest dla mnie kluczowe.mam dostep duzy i bede jak mówiłem schodził i mg na tydzien,do tego mam dobrze rozpędzone fluoksetyne(pół roku) i może z panem bogiem na prawie miękko zejde.
co do Ciebie to srawa prosciutka.nie skacz po dawkach(wazne)tylko np spróbuj wytzymac na 3 razy 1 mg dzien kilka dni.jesli bedzie ok chociaz moga byc drobne poty itp,bezsennosc,to staraj ie przetrwa.pomaga atarax a nawet zasrana melisa(kiedys zrobiłem doswiadczenie czy to dziadostwo w jakims stpniu wogóle jest w stanie podziałac i jebnąłem dzban naparu chyba z 12 trebek)hhehehe i nwet musze przyznac ,że zdziebko mnie rozluzniło. :D
.no a ciagnąc dalej temat to jak wytrzymasz to potem bajka.0,5 mg co trzy dni w dół jak sie bedxiesz dobrze czuła to co dwa dni...grunt nie podbijaj!w razie czego to łyknij jakas drobna rolke 2mg góra 5.pzdr.
kowal1125 pisze: Twoje pytanie ptakowaaa co zamierzam zrobic po odstawieniu alko z taka dawka lona (...)
kowal1125 pisze:tylko np spróbuj wytzymac na 3 razy 1 mg dzien kilka dni.
3 x po 1 mg kilka dni?
Po co mi taka dawka?
kowal1125 pisze:(kiedys zrobiłem doswiadczenie czy to dziadostwo w jakims stpniu wogóle jest w stanie podziałac i jebnąłem dzban naparu chyba z 12 trebek)hhehehe i nwet musze przyznac ,że zdziebko mnie rozluzniło. ]
:scared:
No tak, nie dziwne, że Cię zdziebka rozluźniło.
kowal1125 pisze:0,5 mg co trzy dni w dół jak sie bedxiesz dobrze czuła to co dwa dni...
Kowal, serio, ciężko mi Ciebie zrozumieć. :mellow:
Jak się będę źle czuła to 0,5 co 3 dni a jak dobrze to 0,5 co 2?
Ciut bez sensu.
Również pozdr.
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"
Noel Gallagher
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.