Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 2291 • Strona 82 z 230
  • 18 / 1 / 0
Od roku biorę kwete obecnie Pinexet sr 400mg. Co do alko to strasznie odcina mi pamięć. Wypiłem wczoraj trochę i praktycznie nic nie pamiętam. Dochodzę po płatnościach kartą w jakich miejscach bylem,dosłownie masakra. Libido jest praktyczny zerowe. W ogóle nie mam jakiegokolwiek zainteresowania kobietami. Przed braniem co chwilę była jakaś laska. Chociaż połowa się pojawiała chyba jak byłem w manii i większości znajomości żałuję. Do tego biorę jeszcze depacine ale nie wiem czy ona w ogóle coś daje. Ale od kiedy biorę kwete to czuje się taki wyłączony z uczuć. Nie mam już tych wachan nastroju tylko jest po prostu "nic". Czasami tylko zdarzają się takie dni z przypływem energii i wtedy muszę się nachlac. Wcześniej brałem po 2x200mg to nie dałem rady funkcjonować,mogłem ciągle spać.
Kiedyś w sumie kwentiaxu zezarlem na raz pewnie z 3000mg no ale poniedziałek też z innymi lekami na nadciśnienie no i popiłem alko to przez 3 dni leżałem w szpitalu i miałem ciągle wrażenie że lecę w dół bez spadochronu. Teraz się zastanawiam czy jest coś co można dorzucić do tej kwety żeby te "nic" zmienić chociaż trochę na coś co da mi jakby energii żeby nie być jak jakiś emocjonalny robot. Ale w ogóle kwete zamienić na coś innego. Bo w sumie już mnie to irytuje.
  • 600 / 109 / 0
No cóż neuroleptyki z zasady blokują receptory odpowiedzialne za odczuwanie szczęścia, więc tego należy się po nich spodziewać, może wystarczy zmniejszyć dawkę. Z neuroleptyków aktywizujących to: sulpiryd i amisulpryd, ale wnioskuje że masz chad a w tym się raczej nie sprawdzą. Możesz zmienić lek na Arypiprazol tylko może być lepiej a może być gorzej neuroleptyk trzeba dobrać indywidualnie. A z resztą najlepiej to idź do lekarza, który zna historie twojej choroby i z nim sie naradź.
"Głębia ziewa na powierzchni,
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
  • 18 / 1 / 0
W ogóle to chyba muszę zmienić lekarza bo co mu nie mówię to przepisuje to samo i tylko tyle. Tyle,że nie chce mi się łazić i w ogóle. Teraz siedzę i nie mogę spać,wziąłem hydroksyzynę ale to gówno w ogóle nie działa i się zastanawiam czy nie wziąć jeszcze kwety na sen bo mam gdzieś opakowanie bez sr ale się zastanawiam czy jak wezmę dodatkowo to czy jutro nie będę zamulony.
A dawkę próbowałem zmniejszać sam i w sumie kończyło się tym że popadałem w jakieś lekkie depresję.
  • 125 / 7 / 0
@up a po co brać leki na sen? musisz jutro rano być wyspany bo do pracy idziesz czy coś?
  • 837 / 78 / 0
Może cierpi na bezsenność, albo odstawia benzo? Zajebiście się po tym śpi, ale wiem, że to nie jest mądry pomysł i lek przeznaczony do tego, ale działa.
Who Jah bless, let no man curse
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
  • 125 / 7 / 0
@up a po co ktoś cierpiący na bezsenność miałby brać kwetę? taka osoba po spaniu lepiej się czuje mimo że nie może zasnąć?
a z odstawianiem benzo tez nie rozumiem w czym kweta miała by pomóc
  • 600 / 109 / 0
Bezsenność z odstawienia benzo odpada, nie znam osoby, która pomimo dwubiegunówki jest w stanie sama je odstawić.
"Głębia ziewa na powierzchni,
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
  • 101 / 11 / 0
12 listopada 2018aleatoryczny pisze:
@up a po co ktoś cierpiący na bezsenność miałby brać kwetę? taka osoba po spaniu lepiej się czuje mimo że nie może zasnąć?
a z odstawianiem benzo tez nie rozumiem w czym kweta miała by pomóc
No właśnie na mnie kwetapina nie działa ani trochę nasennie. Przy redukcji dawek benzodiazepin miałam subiektywne uczucie, że pomaga/bardziej placebo. Na bezsenność jest choćby mianseryna, która w dawce 30mg kładzie mnie do łóżka w 30minut. Lerivon(mianserynę) powinien przepisać każdy internista. Na 100% odpłatność, ale jednak. Na bezsenność i wyciszenie w ciągu dnia sprawdza się b.dobrze.
Uwaga! Użytkownik elunei nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / 1 / 0
Po prostu chce zasnąć żeby nie leżeć i się lekko mówiąc wkurwiac. Niczego nie odstawiam nawet. Jak nie brałem kwety to nie spałem po dwa dni i funkcjonowałem jako tako tyle,że to raczej było w manii. A benzo żadnego nigdy w życiu nie brałem. Jedyne moje używki to alco mj dopaly i jakieś prochy z dopow. Ale to było dawno,a kilka razy o tak kończyłem w szpitalu. Teraz mam jazdy żeby się czymś nawalic,ale mam jakąś nerwicę i czego bym nie wziął to zaraz mi serce wali i myślę że zdechnę. Może to przez nadciśnienie bo jak nie biorę tabsow to ponad 200 to norma. I w sumie dla mnie kwesta jest jak narkotyk bo uspokoją ale czasami za mocno.
  • 125 / 7 / 0
12 listopada 2018elunei pisze:
12 listopada 2018aleatoryczny pisze:
@up a po co ktoś cierpiący na bezsenność miałby brać kwetę? taka osoba po spaniu lepiej się czuje mimo że nie może zasnąć?
a z odstawianiem benzo tez nie rozumiem w czym kweta miała by pomóc
No właśnie na mnie kwetapina nie działa ani trochę nasennie. Przy redukcji dawek benzodiazepin miałam subiektywne uczucie, że pomaga/bardziej placebo. Na bezsenność jest choćby mianseryna, która w dawce 30mg kładzie mnie do łóżka w 30minut. Lerivon(mianserynę) powinien przepisać każdy internista. Na 100% odpłatność, ale jednak. Na bezsenność i wyciszenie w ciągu dnia sprawdza się b.dobrze.
kwetiapina wykazuje coraz mniejsze działanie usypiające im dłużej się ją bierze
ODPOWIEDZ
Posty: 2291 • Strona 82 z 230
Newsy
[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.