Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Zablokowany
Posty: 168 • Strona 9 z 17
  • 1587 / 11 / 0
Owszem, cały czas mam posmak słodkiej wanilii :D
rchiro the best
  • 3732 / 45 / 0
Mi raczej smakuje brzoskwiniami z bita smietana. :cheesy:


Bo ja szybciej pisze, niz mysle.
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 295 / 1 / 0
Romantyczka pisze:
A ja niezaleznie od tego, czy jestem trzeźwa, czy czymś porobiona to mogłabym o Bogu gadać przez 24 h na dobę, bo go cały czas czuję ! :D
a Szatana też czujesz czy na dwa baty to już za dużo wrażeń ? :diabolic:
darmowy kwas:
  • 1217 / 21 / 0
Romantyczka pisze:
A ja niezaleznie od tego, czy jestem trzeźwa, czy czymś porobiona to mogłabym o Bogu gadać przez 24 h na dobę, bo go cały czas czuję ! :D
Też tak kiedyś chciałem, ale zaskoczyło za daleko i tak powstał chocapi...nerwica. Lubiłem uczucie umierania i przechodzenia do innego świata, potem miałem to na trzeźwo i musiałem się hamować benzodiazepinami i kodeiną. Takie "czucie boga" to stąpanie po polu minowym. Aha, jeżeli bóg istnieje, to na pewno nie jako istota, którą możemy sobie wyobrazić, albo poczuć (mówię tu o zdrowych osobach). Na pewno nie ma go w naszym wymiarze jako takim. Tak samo światy równoległe - istnieją, to fakt, ale już poruszanie się między nimi jest dla człowieka póki co niemożliwe. Aha, nazywam siebie ateistą, ale nie jestem ograniczony do swoich poglądów jak niektórzy, przecież skoro opieram się na nauce, nie znaczy od razu że boga nie ma, bóg jest przecież umownym określeniem, na pewno nie wierzę w żadnego boga przyjętego przez religie, bo to śmieszne i komiczne aż, że ludzie wierzą w takie coś i są w stanie oddać za to życie.
Wiem, że to co piszę przeczy ateizmowi, ale jak inaczej mam się nazwać, skoro póki co twierdzę, że boga nie ma, ale w naszym wymiarze, a skoro w innych wymiarach (6 wymiar to z tego co pamiętam wszystkie możliwe ułożenie atomów w naszym wszechświecie) jest to fizycznie możliwe, to nie mogę założyć że go nie ma.
Tylko nie wiem jak możecie wierzyć, że po śmierci zostanie z was coś więcej niż gnijące zwłoki...tego nie da rady obalić;p
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 757 / 31 / 0
Wy zdefiniujcie co to dla was jest Bog najpierw a potem. mozemy rozmawiac
Uwaga! Użytkownik blueberry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 392 / 4 / 0
Definiuje:

Najpierw wam napisze co jest ze mną nie tak. Mam skazę genetyczna polegającą na niekontrolowanych wyrzutach serotoniny z mózgu. Taki Dr Jenkins i mr, Hide czy jakoś tak. Dlatego jak jestem pod wpływem depresji jem aco i wchodzę w manię i się zaczyna Oświecanie, zmienianie świata, Kontratakowanie. Potem znowu się zmienia i najchętniej zabiłbym się.
najważniejsze to utrzymać stan remisji, w której poziom serotoniny bedzie równomierny. Teraz właśnie taki mam.
Nie czyje Boga, nie czuje wkurwienia.
Dlatego ośmielam sie pisać, że z wiarą każda jest nie tak jak jest. Bo przecież czujemy coś, widzimy pod wpływem psychodelików rzeczy, których nigdy nie oglądaliśmy. Więc skąd to mózg pamięta. Musieliśmy przeżyć to i jest to świadomość duszy.
Te ciała są na chwile, umieramy i rodzimy się. Ale co z religiami.
Powtarzam jak ukarać nieśmiertelnego?, jak nagrodzić i potężna nuda milionów lat egzystencji. Stworzyliśmy sobie światy i chlaj dusza w ciele dla, zabawy (Paris Hilton), za Karę ( dzieci z Miasta Boga, Kongo etc.), a większość uczy się nieśmiertelności, by po powrocie do naszego Domu istnieć tam jak najdłużej.
Bóg jest ale dalej, daaalej bardzo daleko.
Aniołowie stróżowie to nasi opiekunowie, którzy sprawdzają, czy życie idzie nam jak trzeba, delikatnie naprowadzaj, a jak widzą, że nic z tego to wybudzają i ciało umiera.

Dlatego opracowałem kilka zasad i trzymam się ich..
p.s. Notarialnie oddałem firmę, auta i DOM żonie. jestem pojebany więc wole, żeby ona wszystko miała jakby mi na stałe odwaliło.
Kasa i majątek to chuj dusza jest wszystkim.
  • 757 / 31 / 0
Tez mam takie poczucie jak Ty, choc nie uwazam, ze te swiaty sa stworzone do zabawy, raczej do jakiejs nauki, nabierania doswiadczenia, samoswiadomosci.
Uwaga! Użytkownik blueberry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2651 / 42 / 0
A ja mysle ze do tego i tego?
Czymze jest nauka samoswiadomosci bez zabawy i radosci?
  • 295 / 1 / 0
dysocjanty są taką grupą związków która mocno indukuje myślenie o bogu zarówno przez jego mocniejsze czucie jak i dziwne zbiegi okoliczności które można na pierwszy rzut oka wyjaśnić tylko istnieniem sił nadprzyrodzonych. Szczególnie dysocjanty z psychodelikami serotoninowymi tak mają.

Aktualna moja teoria jest taka że czas pomiędzy dotarciem wiadomości do świadomości a jej wystąpieniem w świecie materialnym jest nie tak jak nam się wydaje "real time" a jest opóźniony i to bardzo a będąc naćpanym się wydłuża jeszcze bardziej. Informacje krążą krążą i mogą zostać wykorzystane do tego kreować dziwne sytuacje gdy myślimy o czymś specjalnie aby zostać zaskoczonym danym bodźcem z zewnątrz o którym i tak dawno wiedzieliśmy :rolleyes:

imho różne rzeczy są przetwarzane w różnym czasie w zależności od tego czym są i w jakiej kondycji jest nasz mózg. Coś co zagraża życiu jest przetwarzane szybko a w czasie wyluzowania można sobie pozwolić obrabiać informacje aby dopasować maksymalnie do swoich potrzeb. Informacje zostaną tak do świadomości przekazane aby WYDAWAŁO SIĘ że są ciągłe.

Po miksie karton+dysocjant wyraźnie widać że pewne struktury "falują" zmieniając odbiór rzeczywistości na sposoby których normalnie nawet nie potrafilibyśmy sobie wyobrazić. Bóg to jak ZAWSZE dobry temat aby się uspokoić, przecież nie posiadamy tak naprawdę wiedzy jak działa świadomość... można ją zdobywać ale zajmuje to czas i trzeba włożyć dużo wysiłku i obawiam się nigdy nie będzie pełne bo widzimy zawsze tylko echo umysłu a nie sam umysł.... Podświadomie dopasować wszystko pod siły nadprzyrodzone/kosmitów/whatever jest łatwiej i ciekawiej nawet ^_^

Odczuwanie Boga pełni też rolę generatora odczuć, np. poztywynych. Samo wyobrażenie sobie że taki Bóg istnieje i można odczuwać jego ciepło sprawia że można go odczuwać. To mechanizm wykorzystywany przez ludzkość przez tysiąclecia, zapewne zapisany w DNA jako naturalna tendencja tak jak np. naturalną tendencją ludzi będzie wytworzenie języka i rozmawiania w nim. Są do tego odpowiednie ośrodki w mózgu robiące to automatycznie lub półautomatycznie :-)

Ostatecznie cały wszechświat i tak jest Bogiem niezależnie od wszystkiego, a to czy jest inteligentny, samoświadomy i na jakim poziomie rozwoju jest to już rzeczy raczej nie na nasze małe ludzie mózgi. Nie znaczy to że nie trzeba się zastanawiać, trzeba bo takie zastanawianie się zwiększa naszą własną samoświadomość ^_^

ps. wiara w boga na zasadzie zabijania innych i/lub siebie dla niego: idiotyzm :-/
darmowy kwas:
  • 59 / / 0
Bóg jest wszechobecny, tzn. przenika przez wiele światów. Ciężko się pisze na deksie.
"Bądźmy dla siebie dobrzy, a świat będzie lepszy"
Zablokowany
Posty: 168 • Strona 9 z 17
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.