11 czerwca 2019haxon pisze: Witam chciałbym się dowiedzieć czy jest jakaś różnica między członem tzf a rivotril? Dostałem dzisiaj rivotril i ma słodki smak w ogóle smakuje inaczej od clona z tzf. Możliwe że dostałem walka?
W smaku, wyglądzie - owszem.
Clonazepamum TZF ma dodatki smakowe, heh, w wersji 0.5mg jest owocowy, w 2mg miętowy. Rivotril - nie wiem.
13 czerwca 2019Kromozepam pisze: Na co można zamienić klona prócz rolek?
Widzieliście już nowe blistry klona? Ponoć zamienili, ale nie wiem, nie brałem od miesięcy.
Otórz może zabrzmi to śmiesznie ale w celu detoksykacji od alkoholu, pełen temat z opisem mojego planu wyjścia, założyłem już w dziale detoks.
Mam tolerkę krzyzową z wódą wywindowaną w kosmos ( litr dziennie to dla mnie była codzienność)
Dzisja dopiero po 7mg przeszła mi delirka po alkoholowa. Jak to leczniczo zastosować?
Muszę dziennei celować właśnie tak w 7-8 mg i zmniejszać z czasem do zera
Nie wpierdole się jak to rozsądnie dobrze zrobię? NIgdy już nie chce znowu przeżywać czekania do otwarcia sklepu w drgawkach, omdleń, oddziałow ratunkowych, psychiatryka i detoksów alkoholowych ,motywację mam. Po jakim czasie się człowiek uzależni?
Co do klonów to myślałem właśnie, że mnie z 5 mg poskłada a tu 7mg i jest tak sobie, a przecież jeszcze do tego doszło piwo. rano 4 puszki i 200 ml gorzały.
Lorafen robił mnie w dawkach 12mg po 8 pierwsze efekty
Walę alkohol już jakieś 6 lat z tego 3w śmiercionośnych dawkach może stąd ta moja tolerancja na benzo.
Przeszło mi przez myśl, żeby sobie jeszcze do tych 7mg jebnąc teraz 4mg pod język ale skoro to już i tak rzekomo dużo, czuje się wreszcie uspokojony, nie mam drgawek, ani leków a kiedyś miałem padaczkę alkoholową lekarz przepisał mi wtedy Depakine Chrono ale leży od roku i boje się tego ścierwa ruszyć, bo brat leczyć się na padaczkę i było tragicznie cały czas spał po 15 h dziennie.
W ulotce jest, że maksymalna dzienna dawka klona to 20mg więc chyba, aż tak źle nie jest.
Nie wyobrażam sobie żeby 2 mg chociaż mnie uspokoiły - jestem świeżo po kilkutygodniowym ciągu alkoholowym.
po tyc 7mg czuje straszną motywację do sprzątania :D
tzewzwy że jak czasem wyjdę na ulicę to lekko mnie rzuci ale trzymam raczej prosty chód. Jak nie będęjuż dorzucałm to jak długo mnie to potrzyma? Cały dzień jutro? Kurwa jem to jak cukierki ale przyzwyczajony jestem, że przy wódce kiedyś jest limit - w moim przypadku tak po litrze a tu widać chuja wpierdalać to można i wpierdalać
Przy klonazepamie wgl dorzutki działają? czy to tylko marnowanie tabsów, biore czeski rivotril
Mam jeszcze cholerna ochotę na piwo i ide właśnie do kluibu po jedno na wynos, ale wiecie co? w lodówce schowałem ręczniki papierowe i tekturową rolkę po nim, razem z parówkami... cos chyba ze mną jest nie teges, a czuje się trzeźwy jak świnia
ciesze sie ze to sie nei nadaje do cpania, apetyt mam zapas tego szitu też pić już nie muszę :) (jedno piwko o 4:30 rano się nie liczy
Jutro mam dwa dni przerwy bo w robocie muszę nawijać angielszczyzną i zajmować sie dwa dni cudzoziemcami. To postaram się nie wziąć nic (powinno przecież jeszcze trzymać od dzisiaj, w pogotowiu wezmę ze 2x2mg porozbijam na 1mg i tak awaryjnie jakby się coś miało dziac)
Od alkoholu jestem ciężko uzależniony Piję 6 lat. Sam nie potrafiłem ustalić kiedy wreszcie już jestem najebany (bywało, że litr nie wystarczał)... aż do zgonu
i rano musiałem od nowa klinować, bo rzyganie, problemy z sercem i drżenie mięsni, oddech, sraka, sami wiecie...
Głupie to było jak chuj te 22mg. Rozpisze sobie konkretny, konsekwentny plan na detoks od alkoholu,
teraz po klonach przynajmniej jem, mogę spać, normalnie funkcjonować i nie boje się odebrać telefonu, pogadać z szefem czy wykonać jakąś podstawową czynność, nie potrzebuję już raz w tygodniu ratownika z dostawą do domu, kroplówek i zastrzyków z rolek. Bo byłem często takim stanie, ze nie przeszedł bym stu metrów samodzielnie. Non stop l4 non stop wymówki z pracy. Piekło
Zacznę od 10mg na 2x5mg? (czy przesada) - na takim poziomie mam mniej więcej tolerkę i myślałem,że będę zbijał co minigram dziennie.
Głupio zrobiłem, że zamiast od razu przyjąc odpowiednią dawkę - chociaż 6mg - na uspokojenie delirki i lęków poalkoholowych to dorzucałem : od 1 mg - nnie działa, no to wrzucę dwa - trochę przestało telepać, i tak dorzucałem 2mg jakiś czas - NIBY NIC NIE CZUŁEM RÓŻNICY,a im więcej tym bardziej byłem pobudzony do działania no absurd.
Echh kurwa, uzależniłem się od tego gówna (alko) na potęgę i teraz nawet kosmiczne dawki jednego z najlepszych i najmocniejszych leków to dla mnie jak cukiereczki.
Ale obiecuję poprawę i wstydzę się debilnego zachowania. Dzisiaj poszło 3mg i jest dobrze - pewnie ze względu na to ile jeszcze tego we mnie siedzi.
Jak to kurwa jest ze dorzucanie klonów nie jest wyczuwalne?
up^dzięki kolego, uświadomiłeś mnie jakim jestem kretynem
Tą specyficzną rekreację jednak rekompensuje otwartość i pewność siebie. 2/4mg klona na mieście i luźna gadka ;)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
