jak ci powiem ile wciągam mefedronu, a dla ciebie będzie to za dużo, to do kogo będziesz mieć pretensje, iż nie żyjesz?
Więcej w tym temacie nie mam do powiedzenia.
Ważne są też ubrania żeby były czyste, ręce też, istotne żeby żadne pyłki niczego nie zostały na nas.
Rozpuszczanie w alkoholu, chowanie do jakiś płynów zmniejsza szanse ale nie eliminuje tego w 100%
Można też poprosić koleżankę o wniesienie, to jest całkiem skuteczna metoda
Pytanko mam: kupiłem rzekomo MDMA- zapłaciłem 80zl/gram, towar ma postać białego proszku, przypomina cukier puder i pachnie jak pasta do zębów colgate. Czy to normalne w przypadku tej substancji?
Biały proszek? Może być - np. sproszkowany kryształ.
Co do zapachu.. nie powinno mieć ale jeśli to wąchałeś to na pewno coś wleciało do nosa... piekło? Nie? Powinno. Mogło też to wszystko leżeć obok jakiejś chemii i przesiąknąć zapachem.
Nie jesteś pewien czy nie łykniesz jakieś gówno wyrabiane przez Sebiksa? Kup test. Kupisz go wszedzie i nikt w dowód patrzeć Ci nie będzie.
08 stycznia 2025Flammeus pisze: Biały proszek to trochę słabo przy emce. Nigdy nie widziałem jej w innej formie niż białe/kremowe/brązowe kryształy z charakterystycznym słodkim zapachem, jak wali chemią/chlorem/sikami to pewnie dron. Jak miałeś kiedyś to nie da się pomylić z niczym innym. Po smaku można poznać, takie połączenie gorzkiego ze słodkim. Nos źle reaguje ale nie tak jak przy dronach i inny typ bólu, zamiast takiego tępego jakby ci wyżerało to jest bardziej lajtowy, szczególnie jak nie przekraczasz 100mg. Jak nie próbowałeś ani jednego ani drugiego to nie rozpoznasz raczej.
Jakos specjalnie mi nie jest szkoda bo ani to drogie nie bylo ani nie jestem przywiazany do tej grupy substancji . Sam sie zastanawialem na ile to jest "terapeutyczne" i "oswiecone" zebym na tym etapie jeszcze korzystal z takich rzeczy . Dla mnie to byla taka szara strefa miedzy dobrem (
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
